Ekonomia

Finansowanie zagranicą nie jest proste

Błażej Borzym
Fotorzepa, Szymon Łaszewski Szymon Łaszewski
Nagłe umocnienie franka wobec złotego oznaczało dla samego PKO BP konieczność dopłaty do zabezpieczeń instrumentów walutowych około 500 mln złotych
PKO Bank Polski odzyskał jednak już większość tej kwoty i jego władze podkreślają, że nie mają problemu z pozyskaniem euro i franków szwajcarskich, które finansują portfel kredytów hipotecznych. Oprócz swapów bank pozyskał 800 mln euro i 250 mln franków z emisji obligacji.
Przedstawiciele PKO BP podkreślają jednak, że nie są to instrumenty dostępne dla każdego banku. – Rynek długu we franku nie jest zbyt głęboki i jest zdominowany przez podmioty finansowe i kupujący są obecnie bardziej zainteresowani dywersyfikacją, a więc zakupem obligacji, np. przedsiębiorstw. Także pozyskanie franków z emisji obligacji nie będzie proste – wyjaśnia Błażej Borzym, dyrektor zarządzający pionu rynków PKO BP. – Rynek euro jest większy, ale w tej chwili podmiotom finansowym bardzo trudno zdobyć na nim finansowanie – wskazuje.
Jego zdaniem płynność na polskim rynku międzybankowym utrzymuje się na przyzwoitym poziomie. – Po ostatnim kryzysie rynek lokat międzybankowych w terminach od trzech miesięcy przestał być płynny, limity zostały ograniczone. Ale wydaje się, że jeżeli chodzi o inne segmenty rynku międzybankowego oraz pożyczanie sobie na okres do tygodnia, problemu nie ma. Popularność bonów NBP dowodzi ponadto, że płynność sektora jest duża – mówi. Błażej Borzym, który jest jednocześnie szefem Domu Maklerskiego PKO BP, informuje, że spośród ponad 70 tys. klientów pozyskanych przez brokera w ostatnich ofertach prywatyzacyjnych 20 proc. składa inne zlecenia na warszawskiej giełdzie. DM PKO BP ocenia jednak, że koniec roku będzie dla rynków gorszy, dlatego też upatruje szansy w obsłudze wezwań i skupów akcji prowadzonych przez spółki. Rozmowa z Błażejem Borzymem w dzisiejszym „Parkiecie"
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL