Biznes

Piłka ciągle deficytowa

Fotorzepa, MW Michał Walczak
Kluby zwiększają zadłużenie, tylko nieliczne są w stanie na siebie zarobić. W sumie ich ubiegłoroczne przychody wyniosły 390 mln zł.
Ernst & Young po raz trzeci już przygotowali raport na temat Ekstraklasy Piłkarskiego Biznesu. Szczegóły są jeszcze owiane tajemnicą - raport zostanie upubliczniony 20 września - wiadomo już jednak, że przychody wszystkich klubów wzrosły w 2010 roku o ponad jedną piątą w porównaniu do wyniku z 2009 roku i sięgnęły blisko 390 mln zł. Jednak zaledwie cztery kluby zdołały na siebie zarobić wypracowując zysk netto.
Doradcy Ernst & Young sklasyfikowali kluby Ekstraklasy na podstawie 3 kryteriów: stabilności finansowej, medialności i efektywności działania. - Jak pokazują wyniki raportu, miniony sezon był kontynuacją okresu przejściowego w polskiej piłce klubowej - uważa Krzysztof Sachs, partner E&Y współautor raportu. - Spowodowany jest on trwającą rewolucją infrastrukturalną. To, co sprawia, że eksperci martwią się o przyszłość polskiej piłki, to rosnące zadłużenie klubów, które tylko w roku 2010 zwiększyło się o blisko 100 mln zł. W ocenie ekspertów najważniejszym wskaźnikiem finansowym, pod kątem którego ocenia się kluby, jest zdolność do osiągania jak najwyższych przychodów. - Ich odpowiednio wysoki poziom to warunek konieczny do efektywnego zarządzania biznesem, jakim
jest prowadzenie drużyny piłkarskiej, który w konsekwencji pozwoli na osiągnięcie sukcesu sportowego, czego oczekuje przecież każdy właściciel oraz kibic - czytamy w raporcie 2010. Dla przypomnienia łączna wysokość przychodów, wraz z przychodami z tytułu działalności transferowej klubów Ekstraklasy, wyniosła w 2009 roku około 323,4 miliona złotych, co oznacza, że niemal nie zmieniły się one w stosunku do 2008 roku, kiedy wyniosły one 323,5 miliona złotych. Na tę stabilizację składały się: wzrost przychodów z tytułu transmisji w 2009 roku, które były wyższe niż w roku 2008 o 17,2 miliona złotych. Swoją rolę odegrał też fakt, że Ekstraklasa podpisała nowy kontrakt z Canal+. Właśnie między innymi ten fakt przyczynił się też, do wzrostu o jedną piątą przychodów w ubiegłym roku. Kontrakt z Canal+ przewidywał bowiem wzrost płatności o 5 milionów złotych w drugim i trzecim sezonie trwania kontraktu - dzięki temu łączne wpływy klubów w sezonach 2008/2009 – 2010/2011. Spore zyski kluby osiągają też dzięki transferom zawodników - w 2009 roku przychody z tego tytułu zwiększyły się o ponad 5,8 miliona złotych w porównaniu do 2008 roku. W 2009 roku straty odnotowano w odniesieniu do wpływów z biletów, które były niższe niż przed rokiem o 11,4 miliona złotych. Niższe okazały się też wpływy ze sponsoringu i reklamy - w 2009 roku zmniejszyły się one o 5,6 miliona złotych. Jaki był pod tym względem 2010 rok? Okaże się niebawem.
Źródło: ekonomia24

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL