fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Świat

Wybuch w kopalni w Doniecku: 65 górników zabitych

Ratownicy pod kopalnią
AFP
65 osób zginęło, a 35 uznaje się za zaginione po wybuchu, do którego doszło nad ranem w kopalni w Doniecku, na wschodzie Ukrainy. Szanse na uratowanie zaginionych górników maleją.
W Doniecku trwa akcja ratownicza. Na powierzchnię wydobyto już 281 górników, następnych 158 osób oczekuje na ewakuację. W samym rejonie eksplozji przebywało 31 osób - powiedział rzecznik Ministerstwa ds. Sytuacji Nadzwyczajnych w Kijowie Ihor Krol.
- Jurij Zajec, szef górniczego związku zawodowego w kopalni węgla kamiennego im. Zasiadki w Doniecku (wschodnia Ukraina), powiedział, że "nadzieje na to, iż poszukiwani górnicy żyją, są bardzo małe". Rozmawiając o akcji ratowniczej z rodzinami górników Zajec ocenił, że sytuacja jest bardzo trudna.
"Dostęp do sztolni został zablokowany. Pali się taśmociąg, co bardzo utrudnia pracę ratowników" - powiedział. W związku z tragedią władze Doniecka ogłosiły trzydniową żałobę. Rozpocznie się ona w poniedziałek. Do wybuchu doszło w donieckiej kopalni im. Zasiadki, na głębokości 1078 metrów po godz. 2.00 w nocy czasu polskiego. Według resortu ds. sytuacji nadzwyczajnych, eksplodował metan. W tym momencie pod ziemią pracowało ok. 450 górników nocnej zmiany. We wrześniu ubiegłego roku w kopalni im. Zasiadki zginęło 13 osób. Wcześniej, w 2001 roku, także wskutek wybuchu metanu zginęło tam 55 górników. Każdego roku w ukraińskich kopalniach ginie ponad 300 osób. - Przyczyny katastrofy w kopalni im. Zasiadki w Doniecku zbada specjalna komisja rządowa. Wiadomo, że prace w kopalni były prowadzone zgodnie z planem - oświadczył premier Ukrainy, Wiktor Janukowycz. - Ta katastrofa pokazuje bezsilność człowieka wobec żywiołu. Przed takimi wypadkami żadna kopalnia w świecie nie może się uchronić - powiedział szef rządu, który w związku z katastrofą przebywa w Doniecku.
Źródło: ROL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA