fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Internet

Kontakty z urzędem, czyli dobrze już było

Czy nie prościej wydać przyjazne obywatelom przepisy, niż łożyć wielkie pieniądze na nowoczesne technologie, na dowody osobiste z czipem? – pyta prawnik Piotr Szkudlarek.
Gdy obywatele będą mieli dowody osobiste z czipem, to z urzędami będzie się można kontaktować za pomocą Internetu – zauważa K. Pawłowski („Rz” z 11 listopada, „Polska nie musi być średniakiem”, A 18). W ten sposób relacje obywatela z instytucjami publicznymi mają się zmienić na bardziej przyjazne.
Dla rozwoju naszego państwa potrzebne są nowe technologie – to oczywiście prawda, ale niecała. Czasami wystarczą zmiany legislacyjne. Prostsze, tańsze i szybsze do wprowadzenia niż najnowsze technologie. Tak właśnie jest z kontaktami obywateli z administracją publiczną. Zasady tego rodzajów kontaktów określa głównie kodeks postępowania administracyjnego. Jego art. 63 przewiduje, że podania można wnosić m.in. pocztą elektroniczną, ale jednocześnie mają one być „opatrzone bezpiecznym podpisem elektronicznym weryfikowanym za pomocą ważnego kwalifikowanego certyfikatu, przy zachowaniu zasad przewidzianych w przepisach o podpisie elektronicznym”. Innymi słowy, czymś w rodzaju dowodu osobistego z czipem. Takie jest brzmienie przepisu od listopada 2005 r. Wcześniej obywatele również mogli wnosić podania pocztą elektroniczną, ale bez wymogu stosowania podpisu elektronicznego. Komuś to w Sejmie przeszkadzało, no i teraz mamy nowocześniej, ale czy lepiej?
Podpisu elektronicznego obywatel nie otrzymuje od państwa, lecz musi kupić od raptem kilku prywatnych podmiotów gospodarczych, które na tym pewnie chcą zarobić. Do stosowania tego podpisu trzeba zainstalować oprogramowanie – nie da się więc stosować go w pierwszej lepszej kawiarence internetowej. I po co to wszystko, skoro administracja publiczna w myśl art. 58 ustawy o podpisie elektronicznym i tak do 1 maja 2008 r. może się wstrzymywać ze stosowaniem podpisu elektronicznego? A przez dobrych kilkanaście lat przyjmowano podania pocztą elektroniczną bez podpisu elektronicznego i żadnej zapaści naszej administracji nie było. Warto zwrócić uwagę, że banki, które dzięki nowoczesnym technologiom potrafią więcej zarabiać, jakoś nie spieszą się ze stosowaniem podpisu elektronicznego w swojej działalności. Może więc miast wydawać wielkie pieniądze na nowoczesne technologie, na dowody osobiste z czipem, prościej będzie wydać przyjazne obywatelom przepisy?
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA