Kraj

Pawlak: premier nas atakuje, bo traci głosy WSI

SPINKA
Platforma Obywatelska zaprasza ludowców do wspólnego rządzenia. Jaka będzie ich odpowiedź?
Rz: „Partia Pawlaka i Kalinowskiego jest partią układu i III RP uwikłaną w to wszystko” – powiedział w sobotę premier. To pierwszy otwarty atak na PSL.
Waldemar Pawlak, szef PSL: Stronnictwem kierują ludzie z pokolenia wchodzącego do polityki po 1989 roku. Tymczasem Jarosław Kaczyński przypominał niedawno w czasie debaty swoje spotkania z Aleksandrem Kwaśniewskim przy Okrągłym Stole. Ten atak premiera wynika pewnie z utraty głosów PiS na rzecz PSL. Kaczyński nie rozumie realiów polskiej wsi, dlatego agresją nadrabia braki. Janusz Piechociński oświadczył wczoraj w radiu, że nie poprzecie rządu z Jarosławem Kaczyńskim.
W PSL jest pluralizm. Piechociński wypowiedział swoje zdanie, być może pochopnie. O wszystkim zdecydują wyborcy 21 października. Jaki wynik uzyskacie? Idziemy po kilkanaście procent.Nawet jeśli nie, to po wyborach może od was sporo zależeć. PO powtarza, że jesteście dla nich jedynym pewnym partnerem. Pan się nie rewanżuje taką samą deklaracją. Dlaczego?Jedynym pewnym partnerem dla PSL są wyborcy, bo najpierw jest głosowanie. Odwołujemy się do ludzi z prostym przesłaniem: więcej PSL to więcej szans na dobry rząd po wyborach. Nie odpowiada pan na pytanie, z kim? Rozważania koalicyjne będziemy prowadzić zgodnie ze wskazaniem wyborców. Oni określą możliwe warianty. W 2005 r. PiS złamało wszystkie przedwyborcze deklaracje. Zamiast koalicji z PO była z Samoobroną i LPR. Dużo uczciwsze jest teraz przedstawianie swoich propozycji niż snucie mglistych teoretycznych rozważań i dzielenie skóry na niedźwiedziu. To nie mgliste rozważania, tylko praktyczny problem, który czeka scenę polityczną za sześć dni. Zatem za sześć dni będziemy nad tym pracować, czekają nas zaskakujące zachowania wielu partii. Problemy, które przytrafiły się Kwaśniewskiemu, mogą sprawić, że elektorat LiD o wyższej wrażliwości będzie głosować na inne ugrupowania. To jest okres bardzo niestabilny, jedna wpadka może zaważyć na rezultacie wyborów. Czy po wyborach Platforma i PiS mogą się porozumieć? To będzie bardzo trudne, bo padło wiele zatrutych słów. W minionej kadencji proponowaliśmy koalicję 3xP (PiS – PO – PSL – red.), czyli układ pewnej równowagi. Ale wtedy i PiS, i PO mówiły, że gdyby miały się dogadać, to zrobiłyby to bez PSL. Jak widać, bez PSL nie mogą. W układzie dwóch ugrupowań z ambicjami do hegemonii pojawia się miejsce dla trzeciego.Może drogą do sejmowej większości będą rozłamy w PO lub PiS?Jestem zdecydowanym przeciwnikiem zbójeckiego uprawiania polityki. Szefowie partii, którzy otwarcie o tym mówią, psują ją, bo przyznają, że zamierzają stosować korupcję polityczną. To bardzo zły znak, który powinien skłonić do refleksji, czy na te partie warto głosować. Jeśli starczy wam mandatów, by stworzyć rząd tylko z PO, kim będzie w nim Waldemar Pawlak? Zapewniam, że znajdzie się dla mnie odpowiednie miejsce. Z doświadczeń samorządowych wynika, że w 12 województwach udaje nam się skutecznie rządzić z PO, w kilku wspólnie z PiS. Może uda się wrócić do koncepcji 3xP? To dobra prognoza, ważniejsza od różnic ideowych okazała się bowiem skłonność do dialogu i kompromisu. Przekleństwem polityki ostatnich dwóch lat stało się wykluczanie. Zamiast szukać wspólnych rozwiązań, szuka się wrogów. PiS chce was zniszczyć? Zwróciliśmy się do PiS, żeby dało sobie spokój z renegatami z różnych partii, także z PSL, którzy są wykorzystywani do atakowania swoich poprzednich ugrupowań. To na pewno utrudnia porozumienie po wyborach. Było to możliwe z Samoobroną, ale nie z nami. Pan od kilku dni powtarza, że wie, co szykuje PiS na końcówkę kampanii. Co to będą za brudy? Mam nadzieję, że urzędnicy państwowi, a szczególnie funkcjonariusze służb, nie dadzą się wykorzystać do kampanii jednej partii. Czarno widzę to 3xP. Ale może wyobraża pan sobie, że to pan zostaje premierem, a Tusk i Kaczyński wicepremierami? Ja mogę sobie wyobrażać. Ale nie wiem, czy Kaczyński i Tusk sobie wyobrażają. Sądzi pani, że ja jestem kamikadze? Komu pan kibicował w debatach? Nikomu, bo panowie wybrali niezbyt sensowną drogę dyskusji. Te debaty nie były wielostronną prezentacją poglądów partii, tylko licytacją o to, kto komu bardziej efektownie dokopie. Pan swoje poglądy prezentuje w blogu. Dużo tam filozoficznych poszukiwań trzeciej drogi między „demokraturą” i „demoliberalizmem”. Czy to realizacja platońskiego przekonania, że rządzić powinni filozofowie? Raczej odwołanie do zasady pomocniczości i Arystotelesa. Do takiego porządku, gdzie zorganizowane społeczności biorą odpowiedzialność za ważne dla siebie sprawy. Dlatego proponujemy demokrację opartą na pozytywnych wartościach i harmonijną równowagę między wolnością a równością, spięte braterstwem. Polityczne refleksje lidera PSLwww.waldemarpawlak.blog.onet.pl
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL