fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Poradniki

Nieruchomość w części na działalność gospodarczą

Dziennik Wschodni/Fotorzepa, Tomek Koryszko Tom Tomek Koryszko
Przepisy nie mówią wyraźnie, jaką stawkę podatku od nieruchomości nałożyć na współwłaścicieli, kiedy tylko jeden z nich prowadzi firmę
Powszechne są sytuacje, gdy w jednym budynku czy budowli, która należy do dwóch lub więcej współwłaścicieli, działalność gospodarczą prowadzi tylko jeden z nich.
Może to spowodować kłopoty z ustaleniem właściwej stawki podatku od nieruchomości. Wysokość tej daniny jest bowiem diametralnie różna w zależności od tego, czy budynek jest wykorzystywany na cele związane z działalnością gospodarczą, czy służy innym celom, np. mieszkaniowym. Co więcej, obiekty, które nie są wykorzystywane na działalność gospodarczą i jednocześnie nie mieszczą się w zawartej w prawie budowlanym definicji budynku (np. budowle), w ogóle nie mogą być opodatkowane.
Zgodnie z art. 3 ust. 4 ustawy o podatkach i opłatach lokalnych (tekst jedn. DzU z 2010 r. nr 95, poz. 613), gdy nieruchomość lub obiekt budowlany stanowi współwłasność, obowiązek podatkowy ciąży solidarnie na wszystkich współwłaścicielach. Oznacza to, że w decyzji wymierzającej podatek powinni być wyszczególnieni wszyscy oraz że można dochodzić zapłaty całej kwoty podatku od każdego z nich. Nie rozwiązuje to jednak problemu, jaką stawkę daniny zastosować.
Ze względu na brak wyraźnego wskazania ustawodawcy, jak rozwiązać ten problem, należy posłużyć się zdroworozsądkową wykładnią przepisów.
Podobna sytuacja występuje, gdy własność nieruchomości nie jest podzielona w częściach równych. Gdy np. jednej osobie przysługuje 20 proc., a drugiej 80 proc., powszechnie stosuje się zasadę, że obie płacą proporcjonalnie do posiadanych udziałów i taka praktyka nie budzi wątpliwości.
Moim zdaniem uzasadnione jest też jej rozszerzenie na sytuację, w której przedmiot opodatkowania jest tylko w części zajęty na prowadzenie działalności. Trzeba wówczas ustalić, jaka część nieruchomości jest wykorzystywana przez firmę, i do tej powierzchni zastosować wyższą stawkę. Przyjmowanie jednej dla całości nieruchomości, np. właściwej dla największej jej części, w wielu wypadkach miałoby dyskryminacyjny charakter. Przeciwna takiemu rozwiązaniu jest zasada, że w ustawie nie ma stawki podstawowej i obniżonych, wszystkie stawki są równoprawne.
oprac. maj
Autor jest doradcą podatkowym, partnerem w Accreo Taxand
Czytaj też:
 
 
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA