fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Wiadomości

Kolejne kłopoty FOZZ?

CBA
Fotorzepa, Dominik Pisarek Dominik Pisarek
Rocznie działalność biura likwidatora FOZZ kosztuje 1 mln zł. CBA zbada proces likwidacji Funduszu
Fundusz Obsługi Zadłużenia Zagranicznego (FOZZ) znów znalazł się w kręgu zainteresowania śledczych. Tym razem chodzi o działania FOZZ w likwidacji – biura, które powstało, by m.in. odzyskiwać wierzytelności Funduszu. Z ustaleń „Rzeczpospolitej" wynika, że dokumenty biura na wniosek minister ds. walki z korupcją Julii Pitery bada Centralne Biuro Antykorupcyjne.
– Działania CBA powinny dać odpowiedź na pytanie, czy w procesie likwidacji FOZZ nie dochodziło do działań niegospodarnych lub opóźniających likwidację – mówi „Rz" Pitera.
Jacek Dobrzański, rzecznik CBA, potwierdza, że w tej sprawie wpłynęło osiem pism. Są analizowane.
Co wzbudziło wątpliwości minister Pitery? Przede wszystkim wysokie koszty funkcjonowania biura likwidatora.
Istniejącym od 20 lat biurem kierowało kolejno sześciu likwidatorów. Obecnie jest nim Iwona Stanaszek, powołana za rządów PiS. Z dokumentów, do
których dotarła „Rz", wynika, że za jej kadencji koszt funkcjonowania biura pochłaniał rocznie ponad 1 mln zł. Z tego ok. 60 tys. zł wynosił czynsz, 800 tys. zł wynagrodzenia, 200 tys. zł obsługa prawna, 10 tys. zł telefony i opłaty pocztowe, a 40 tys. zł taksówki i koszty reprezentacyjne.
Minister zaniepokoiły też niektóre zakupy biura. Cyfrowy aparat fotograficzny, fotel dyrektorski, nowe laptopy, nowy system Lex za 7,5 tys. zł, mimo że wcześniejszy był opłacony na rok z góry, i liczne książki.
134 mln zł wyniosły według sądu straty Skarbu Państwa z tytułu działalności FOZZ
Kontrowersje wciąż budzą też niektóre decyzje związane z likwidacją Funduszu. W dalszym ciągu nie sprzedano kolekcji np. zdjęć i negatywów Marilyn Monroe oraz innych aktorek, modelek i celebrytów, które są w posiadaniu FOZZ w likwidacji. W sumie około 4 tys. fotografii rok temu było warte 1 mln 950 tys. zł. Jednak ich wartość rynkowa wciąż spada, a koszt magazynowania wynosi ponad 11 tys. dolarów rocznie.
Ministerstwo Finansów, któremu FOZZ w likwidacji podlega, pytane o kontrowersje wokół działalności biura likwidatora przyznaje, że ostatni audyt odbył się tam w 2007 r.
– Audyty nie wykazały uchybień mogących wpływać na efektywność procesu likwidacji – zapewnia Magdalena Kobos, rzecznik Ministerstwa Finansów.
Jednak jak wynika z ustaleń „Rz", resort zamierza przeprowadzić audyt w biurze likwidatora za ubiegły rok.
– Obecnie podległe mi służby wraz z przedstawicielami Ministerstwa Finansów przygotowują założenia do audytu FOZZ – mówi Pitera. Podkreśla, że ma to pomóc w szybkim zakończeniu likwidacji Funduszu.
– Wyniki audytu będą bez wątpienia przydatne dla dalszego kształtowania procesu likwidacji FOZZ – dodaje Kobos.
Janusz Cichoń (PO), kierujący podkomisją, która zajmowała się sprawozdaniem z likwidacji FOZZ, uważa, że proces ten powinien się zakończyć w tym roku. – Będziemy to rekomendować ministrowi finansów – podkreśla poseł.
FOZZ powstał w 1989 r. i miał nieoficjalnie skupować zagraniczne długi PRL. Jego ponadroczna działalność doprowadziła do jednej z największych w historii III RP afer: defraudacji środków publicznych, i kilkunastoletniego procesu sądowego szefostwa Funduszu: Grzegorza Żemka oraz Janiny Chim.
Według prokuratury działalność FOZZ przyniosła 350 mln zł strat. Sądy uznały jednak, że straty wynoszą ok. 134 mln zł.
Resort finansów trwającą dwie dekady likwidację Funduszu tłumaczy „skomplikowanymi i czasochłonnymi postępowaniami sądowymi dotyczącymi kilkunastu wierzycieli FOZZ w Likwidacji".
– Najważniejsze z nich, dotyczące głównego oskarżonego Żemka, zakończyły się dopiero w maju 2010 r. orzeczeniami Sądu Najwyższego – przypomina Kobos.
Do dziś skazani w aferze, m.in. Żemek i Chim, nie wpłacili likwidatorowi orzeczonych przez sąd ponad 17,6 mln zł tytułem naprawienia szkód.
Masz pytanie, wyślij e-mail do autorów i.kacprzak@rp.pl p.nisztor@rp.pl
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA