fbTrack

Adwokaci

Korzystasz z usług adwokata – wykup abonament

www.sxc.hu
Usługi prawnicze za zryczałtowaną miesięczną opłatę to nowa oferta, która powoli zdobywa u nas klientów – najczęściej wśród przedsiębiorców
Działa już w kraju kilka firm, które proponują pomoc prawną za zryczałtowaną miesięczną opłatę. Abonamenty na usługi prawnicze cieszą się powodzeniem w USA, a także w krajach europejskich.
– Postanowiliśmy skopiować wzory ze świata i założyć taką firmę w Polsce, gdzie obywatele naprawdę potrzebują pomocy prawnej – mówi Tomasz Skowroński z działającej od maja 2010 r. firmy LexCare. [wyimek]60 zł miesięcznie kosztuje najtańszy pakiet usług prawniczych w jednej z polskich firm[/wyimek]
Abonamenty prawnicze porównać można z jednej strony do pakietów prywatnych usług medycznych, które przebojem zdobyły rynek w Polsce, z drugiej – do ubezpieczeń prawniczych rozwiniętych w niemieckojęzycznych krajach Europy. Zasada jest prosta: [b]miesięczny abonament pozwala jego nabywcy w razie potrzeby uzyskać od wykwalifikowanego prawnika informację telefoniczną, poradę e-mailową, osobiste spotkanie czy pomoc w sądzie[/b]. W ofercie są zróżnicowane pakiety – za różną cenę, od której zależy rodzaj usług (np. porada, weryfikacja dokumentów, przygotowanie pisma procesowego) i ich liczba zagwarantowana w miesiącu. Obejmują np. sprawy konsumenckie związane z nieruchomościami, spadkowe, rodzinne, administracyjne, wykroczeniowe, umowy cywilnoprawne, zabezpieczanie wierzytelności. Abonament jest tańszy niż usługa prawnika z kancelarii i właśnie w tym kryje się zachęta do jego kupna. Ponadto nabywca z góry wie, ile zapłaci za swoje bezpieczeństwo prawne. [srodtytul]Bez złotych jaj[/srodtytul] Na razie jednak dla firm, które zaczęły je sprzedawać, nie jest to kokosowy interes. Klientów zdobywa się powoli, a zdarza się, że pierwotne założenia biznesowe trzeba rewidować. – Choć już osiągnęliśmy próg rentowności, to w stosunku do planów biznes rozwija się za wolno – mówi Piotr Kaszyński z firmy System Ochrony Prawnej z Konina. – Podstawowy problem to bardzo niska świadomość prawna Polaków – uważa Mikołaj Głąb zaangażowany w dwie spółki: Moi Prawnicy i Polprawnik. Moi Prawnicy z Warszawy jako jedni z pierwszych wprowadzili na rynek programy pomocy prawnej. Spółka chciała sprzedawać je tak, jak prywatne firmy medyczne sprzedają swoje programy ochrony zdrowia, czyli w największych i najbogatszych przedsiębiorstwach, bankach, firmach ubezpieczeniowych. Ich zarządcy jednak nie chcą kupować tych usług dla załóg. – Nie udało się nam nawet w oddziałach dużych korporacji, które w USA i Europie oferują pakiety prawne pracownikom – mówi Mikołaj Głąb. – Firmy boją się, że pracownicy będą wykorzystywać abonamenty przeciw nim, nawet jeśli taka możliwość zostanie wyłączona z pakietu – wyjaśnia radca prawny Małgorzata Sobol prowadząca działalność abonamentową pod szyldem Luxlex.pl. [wyimek]45 mln mieszkańców USA korzysta z abonamentów prawniczych (tzw. pre-paid legal plans)[/wyimek] Zamiast więc rozprowadzania w firmach będzie akwizycja klientów detalicznych. [srodtytul]Nadzieją mały biznes[/srodtytul] Większym powodzeniem cieszą się abonamenty dla małych przedsiębiorstw. Spółka Polprawnik niedawno uruchomiła sprzedaż rocznych pakietów usług dla drobnych przedsiębiorców. Klienci mogą konsultować się z prawnikiem w sprawach z dziedziny prawa pracy, umów, nieruchomości, roszczeń. To oferta podstawowa. Droższe wersje obejmują m.in. obsługę kredytów bankowych, porady dotyczące leasingu lub tworzenia spółek. Jak mówi Mikołaj Głąb, Polprawnik w ciągu dwóch miesięcy sprzedał ok. 60 abonamentów. – [b]Mali przedsiębiorcy zaczynają zdawać sobie sprawę, że pomoc prawnika może im się przydać, ale często ich na to nie stać.[/b] Tymczasem u nas najtańszy abonament kosztuje 100 zł netto miesięcznie – tłumaczy. System Ochrony Prawnej z Konina to 72 kancelarie, 150 adwokatów i radców prawnych gotowych w ciągu trzech dni od zgłoszenia świadczyć pomoc prawną w każdym właściwie miejscu w kraju. Proponuje pakiety: prawnik osobisty (od 39 zł miesięcznie), prawnik rodzinny (maksymalnie dla czterech osób), prawnik dla turysty, przeznaczony dla pracodawców prawnik dla pracownika oraz zaoferowany miesiąc temu pakiet dla małych firm. Sprzedali ponad 1,2 tys. abonamentów, z czego 90 proc. w Wielkopolsce i na Dolnym Śląsku. – W zasadzie wszystko przez naszą stronę internetową – informuje Piotr Kaszyński z SOP. – Najlepiej sprzedaje się prawnik osobisty. Firma LexCare oferuje cztery pakiety: dla ciebie (za 60 zł brutto miesięcznie, umowa na 12 miesięcy), dla rodziny, dla pracownika i dla firmy (od 150 zł dla jednoosobowej do 300 – 400 zł dla spółek). – Zdecydowanie najlepiej sprzedaje się abonament dla firm. Większości porad nasi prawnicy udzielają za pośrednictwem firmowej strony internetowej wyposażonej w zaplecze do obsługi klientów. Przedsiębiorcy szanują czas – mówi Tomasz Skowroński. [b]Firmy abonamentowe to nie są firmy prawnicze. Prowadzą je biznesmeni. One tylko z prawnikami współpracują i z nimi się rozliczają[/b]. – To adwokaci, którzy nie mają jeszcze wyrobionej pozycji – wyjaśnia Mikołaj Głąb. Nie płaci im stawek rynkowych, lecz prowizję od sprzedanych abonamentów, a oni w zamian, już bez dodatkowej zapłaty, doradzają klientowi, kiedy zgłasza taką potrzebę, czy idą do sądu. Tomasz Skowroński z kolei płaci współpracującym prawnikom stawki rynkowe. [srodtytul]Kancelaria też może[/srodtytul] Trochę inna jest firma Luxlex.pl. Przede wszystkim dlatego, że prowadzi ją prawniczka. Radca prawny Małgorzata Sobol swoją działalność abonamentową oparła na własnej, tradycyjnej kancelarii do obsługi biznesu zatrudniającej w Warszawie stały zespół kilkunastu prawników. – To jest właśnie przyszłość działalności prawniczej w Polsce, gdzie z jednej strony brakuje kogoś takiego jak prawnik domowy czy rodzinny, a z drugiej – ludzie nie lubią płacić za usługi prawnicze – uważa Małgorzata Sobol. Mówi, że abonamenty bardzo dobrze sprzedają się wśród młodego pokolenia średnich przedsiębiorców. – Mamy już ponad 20 klientów i jeszcze z żadnym się nie spotkałam, bo to są klienci wirtualni, których załatwiamy przez Internet. Tak np. konsultujemy przesyłane projekty umów, żeby zabezpieczyć ich przed komplikacjami – obrazuje. [srodtytul]Trudny interes[/srodtytul] Jakie są perspektywy prawników na abonament? O błyskawicznych podbojach rynku nie ma mowy, ale najwytrwalsi mogą odnieść sukces. – Rynek będzie się rozwijał, ale nad budową popytu trzeba pracować – ostrożnie wypowiada się Mikołaj Głąb. – Firmy medyczne także potrzebowały kilku lat na rozwój – przypomina Tomasz Skowroński. – To jest eksperyment, ale jak zaczynały banki elektroniczne, też nie wszyscy byli pewni, że im się uda. Piotr Kaszyński wzdycha: – Gdyby tylko udało się rozruszać sprzedaż abonamentów przez pracodawców. [i]Masz pytanie, wyślij e-mail do autora[mail=i.walencik@rp.pl]i.walencik@rp.pl[/mail][/i] [ramka][b]Komentuje Marcin Wystrychowski, doradca kancelarii prawnych[/b] Takie usługi, z powodzeniem funkcjonujące w USA, z jednej strony wypełniają ogromną niszę, a z drugiej muszą działać w zupełnie innej kulturze korzystania z pomocy prawnej. Polskie realia daleko odbiegają od zachodnich. Abonamenty prawne są tylko formą marketingowego opakowania. Wyróżnia je z pewnością skonkretyzowana grupa docelowa oraz cechy towaru (cena, ilość i rodzaj porad czy konkretny ich zakres i forma). Na uwagę zasługują abonamenty jako element pakietu motywacyjnego dla pracowników. Odpowiednio dostosowane, mogą stać się z czasem, obok prywatnej opieki medycznej, standardem, który pracownik otrzymuje od pracodawcy. Z pewnością obiecujący jest rynek osób fizycznych i mikroprzedsiębiorstw, które uważają usługi prawne za drogie. Rynek jest jednak trudny, gdyż dostawcy takich usług będą się zderzać z cięciami kosztów w dużych firmach, a jednocześnie z wciąż niską świadomością potrzeby korzystania z usług prawnika.[/ramka]
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL