fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Styl życia

„The China Study” - Dukan nie mógł mylić się bardziej?

Fotorzepa, Dariusz Majgier DM Dariusz Majgier
Kiedy 6 lat temu nakładem małego teksańskiego wydawnictwa ukazało się „The China Study” T. Colina Campbella i jego syna Thomasa, nikt nie przypuszczał, że rozejdzie się w nakładzie ponad 500 tysięcy egzemplarzy i tym samym stanie się jedną z najlepiej sprzedających się w Stanach Zjednoczonych pozycji o żywieniu.
Nie jest po prostu książka o diecie, dlatego zresztą autorzy musieli zdecydować się na małe wydawnictwo – duże oczekiwały od nich sterty przepisów i danych ile, w jakim czasie można dzięki ich pomysłom schudnąć. A nie o to tu chodzi. Campbellowie zaprezentowali nowe podejście do żywienia, obalając wszystko w co do tej pory wierzono, w co przez wiele lat wierzyli sami.
W przeciwieństwie do wielu autorów diet nie każą wierzyć sobie na słowo i nie wmawiają żadnych ideologii i filozofii. Wręcz przeciwnie - recepta na zdrowie nie zrodziła się w ich głowach, a oparła na kilkudziesięciu latach badań. Takie właśnie pragmatyczne – empiryczne podejście chcieliby przekazać swoim czytelnikom.
Dr Cambell wychował się na farmie, gdzie hodowano krowy. Mleko było w centrum jego życia. Dookoła powtarzano, że jego picie spowoduje, że będzie miał silne zęby i kości. Panowało też powszechne przekonanie, że to białko zwierzęce jest podstawą żywienia i że to właśnie odpowiedni poziom protein w diecie zapewnia nam siłę i zdrowie. W tym przekonaniu skończył studia i podjął pracę naukową jako dietetyk.
Jego wizja świata idealnie odżywionego zawaliła się, kiedy brał udział programie charytatywno – naukowym na Filipinach, gdzie w wyniku rozlicznych badań okazało się, że nie dość, że białko zwierzęce nie zapewnia zdrowia, to dodatkowo powodowało rozwój nowotworów.
Ponad 20 kolejnych lat swojego życia poświęcił na badania prowadzone z ramienia Uniwersytetu Correl, we współpracy z brytyjskim Oxfordem i Chińską Akademią Medycyny Prewencyjnej. Kolejne badania jedynie potwierdzały, że wysoko-mięsna dieta jest przyczyną większości chronicznych chorób układu krążenia i nie chodzi tu jedynie o dietę wysoko tłuszczową, a spożycie białka pochodzenia zwierzęcego właśnie.
Okazało się, że najzdrowszymi spośród badanych byli ci, których dieta opierała się na produktach pochodzenia roślinnego. Taki rodzaj diety zapobiega nowotworom przez choroby serca po cukrzycę, czyli właściwie obejmuje grupę najgroźniejszych, bo najczęstszych, chorób cywilizacyjnych.
Swoją dietę oparł na wynikach własnych badań, jak też rezultatach badań innych renomowanych ośrodków, które publikowały swoje osiągnięcia w najbardziej poważanych czasopismach naukowych. Wynika z nich, że zmiana sposobu odżywiania się pozwala cukrzykom na odstawienie leków, a jej powstanie (typ I) jest często związane z praktykami karmienia w wieku niemowlęcym. Choroby serca mogą być odwrócone przy pomocy stosownej diety, rak piersi związany jest z poziomem hormonów żeńskich we krwi, a te są determinowane naszym pożywieniem. Spożywanie produktów mlecznych może zwiększyć ryzyko zachorowania na raka prostaty. Z kolei przeciwutleniacze – pochodzące z warzyw i owoców – są odpowiedzialne za lepsze funkcjonowanie intelektualne w podeszłym wieku. Dzięki odpowiedniej diecie możemy zapobiec powstawaniu kamieni nerkowych oraz – co nie będzie chyba dla nikogo niespodzianką – dieta pozwala w utrzymaniu stosownej wagi.
Dodatkowo, lata badań pozwoliły Cambellowi na zaprzeczenie żywieniowym mitom:
- chemikalia w środowisku i pokarmie, choć rzeczywiście szkodliwe, nie są główną przyczyną nowotworów,
- geny dziedziczone po rodzicach nie są najistotniejszymi czynnikami determinującymi zapadnięcie na śmiertelne choroby,
- nadzieja pokładana w badaniach genetycznych, które mają doprowadzić do wynalezienia leku na nieuleczalne choroby, pozostawia w cieniu rozwiązania, po które można by sięgnąć już dziś,
- kontrola spożywania jednego ze składników pokarmowych takich jak węglowodany, tłuszcze, cholesterol, czy kwasy omega – 2 nie zaowocują długoletnim życiem w zdrowiu,
- leki i operacje nie są w stanie wyleczyć większości chorób, na które umierają ludzie w Europie i Stanach Zjednoczonych.
W oparciu o te stwierdzenia i wyniki badań Dr Campbell proponuje nowe holistyczne podejście do żywienia. Proponuje całkowitą rezygnację z produktów pochodzenia zwierzęcego i oparciu swojego menu na produktach pochodzenia roślinnego.
Nie chce nazywać swojej propozycji dietą wegańską, czy wegetariańską, gdyż zwolennikom tego typu ruchów żywieniowych zazwyczaj towarzyszy konkretna filozofia, czy światopogląd.
Campbellowie - cała ich rodzina, włączając w to wnuki, żywi się zgodnie z zasadami diety opartej na warzywach - uważają, że zmiana powinna mieć charakter jak najbardziej empiryczny – decyzja o przejściu na tę dietę winna być oparta na wynikach badań naukowych (w książce znajduje się ponad 750 odwołań do publikacji naukowych), a samopoczucie spowodowane zmianą ma nas przekonać do jej stosowania już zawsze.
Pomysł Campbella zyskał sobie wielu zwolenników w Stanach, którzy wręcz twierdzą, że ta książka odmieniła ich życie. Dieta nie ma bowiem żadnych rygorystycznych i wykańczających dla organizmu wskazówek jak np. dieta Dukana.
Nie jest zatem trudno ją stosować – wystarczy nie jeść nic co pochodzi od zwierząt, a efekty są szybko widoczne. Ostatnio nawet Bill Clinton odwołał się do „The China Study” opowiadając o tym jak schudł 12 kg i poprawił funkcjonowanie swojego układu krążenia dzięki wskazówkom autorów. Cóż pozostaje nam czekać, aż ukaże się polskie tłumaczenie i będziemy mogli stać się szczuplejsi i zdrowsi.
Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA