fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Świat

Fińska wojna o płuca palaczy

Fotorzepa, Marek Obremski Marek Obremski
Od piątku w Finlandii obowiązuje najbardziej restrykcyjne na świecie prawo antynikotynowe.
To kolejny krok rządu w Helsinkach zmierzający do wprowadzenia całkowitego zakazu palenia. Według ustawy podpisanej w sierpniu przez prezydent Tarję Halonen za sprzedaż nieletniemu choćby jednego papierosa albo pomoc przy jego zakupie grozi kara grzywny lub pozbawienia wolności do sześciu miesięcy.
Zakazane jest także częstowanie wyrobami tytoniowymi dzieci i młodzieży. Osoby poniżej 18. roku życia nie mogą mieć przy sobie produktów zawierających nikotynę. Zakaz palenia rozszerzono na wszystkie miejsca, w których mogą przebywać dzieci, w tym osiedla mieszkaniowe.
[wyimek]Władze chcą, by ich kraj do 2040 roku był wolny od dymu tytoniowego [/wyimek]
Od lat nie wolno już palić w budynkach publicznych, w szkołach i miejscach pracy. W pociągach i restauracjach są pomieszczenia dla palaczy, nie mogą oni tam jednak spożywać posiłków. W 2012 roku restrykcje obejmą pokoje hotelowe. Ograniczony zostanie też dostęp do wyrobów tytoniowych, które przestaną być eksponowane na sklepowych półkach. Klient będzie mógł poprosić o katalog bądź listę z wyszczególnionymi cenami produktów. W 2015 roku znikną automaty z papierosami.
– Nie mamy zamiaru robić z palaczy przestępców – zapewnia “Rz” Ismo Tuominen z fińskiego Ministerstwa Opieki Społecznej i Zdrowia. Podkreśla, że władzom zależy na tym, aby młodzi ludzie nigdy w życiu nie zapalili papierosa. Finów, którzy już palą, chcą natomiast nakłonić do zdrowszego trybu życia.
Jednocześnie nowa ustawa jest ostrzeżeniem dla koncernów tytoniowych.
– Nie ma przyzwolenia na to, że zabijają ludzi i na tym zarabiają – przekonuje Tuominen. I dodaje: – Podczas głosowania nad projektem ustawy nie było nawet jednego głosu sprzeciwu. Zdaniem ekspertów Finlandii łatwiej jest toczyć krucjatę antynikotynową, gdyż nie ma własnego przemysłu tytoniowego.
Rząd ma nadzieję, że do roku 2040 Finlandia stanie się krajem całkowicie wolnym od dymu tytoniowego. Dzisiaj pali blisko 20 procent społeczeństwa. Finom w zerwaniu z nałogiem mają pomóc zachęty finansowe. Jedno z przedsiębiorstw zaoferowało pracownikom, którzy rzucą palenie, nagrodę w wysokości tysiąca euro. Kolejne 170 euro mogą zarobić za każdy następny rok bez papierosa.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA