Kraj

PiS zaprasza na listy wyborcze ludzi z TVP i KRRiT

Romuald Orzeł
Fotorzepa, Mateusz Dąbrowski md Mateusz Dąbrowski
Zawieszony prezes TVP Romuald Orzeł, były szef rady nadzorczej TVP Bogusław Szwedo i były szef KRRiT Witold Kołodziejski być może zostaną radnymi
Jak dowiedziała się „Rz”, władze PiS zaproponowały start w listopadowych wyborach samorządowych kilku osobom, które do niedawna zajmowały ważne stanowiska w TVP oraz Krajowej Radzie Radiofonii i Telewizji.
Na listę kandydatów na radnych sejmiku województwa pomorskiego PiS zaprosił Romualda Orła. Miałby startować z rodzinnego Pucka, gdzie jego brat jest popularnym działaczem PiS. – Rodzina Orłów to kaszubscy społecznicy, cenieni w Pucku i okolicach. Byłby mocnym punktem naszej listy – twierdzi jeden z pomorskich posłów PiS.
W TVP krąży anegdotka, że Orzeł często zaczyna rozmowy od słów: „A u nas w Pucku...”. – Dostałem ciekawą propozycję zawodową od prawicy – przyznaje Orzeł w rozmowie z „Rz”. – Jeszcze się zastanawiam, ale bardzo poważnie biorę ją pod uwagę. Jeśli moje doświadczenie może się komuś przydać, to czemu nie? Decyzję ma podjąć dziś. W sobotę zbiera się bowiem Rada Polityczna PiS, na której zostaną przedstawione nazwiska kandydatów m.in. na radnych wojewódzkich. Romuald Orzeł, były dziennikarz m.in. „Wieczoru Wybrzeża”, w grudniu 2009 r. dzięki nieformalnej koalicji PiS – SLD w mediach publicznych został prezesem TVP. W sierpniu związani z SLD członkowie Rady Nadzorczej TVP zdecydowali o jego zawieszeniu. Propozycję od PiS dostał też Bogusław Szwedo, odwołany w sierpniu przewodniczący rady nadzorczej TVP. Miałby walczyć o mandat radnego w Tarnobrzegu. – Rzeczywiście, otrzymałem taką ofertę – potwierdza Szwedo. – W latach 90. byłem radnym z ramienia KO „Solidarność”, ale było to tak dawno, że myślałem, iż ten etap w moim życiu jest już zamknięty. Teraz nagle to wróciło. Jeszcze się zastanawiam, ale nie wykluczam, że się zgodzę. [wyimek]Dostałem ciekawą propozycję zawodową od prawicy Romuald Orzeł zawieszony prezes TVP[/wyimek] – Boguś czeka, co zrobi Orzeł – twierdzi jeden ze współpracowników byłego szefa rady nadzorczej TVP. – Jeśli ten powie „tak”, to Szwedo również się zgodzi. Na liście wyborczej PiS do Rady Miasta Warszawy ma się natomiast znaleźć miejsce dla Witolda Kołodziejskiego, byłego przewodniczącego KRRiT. – Jest wstępnie jego zgoda na start – twierdzi informator „Rz” z władz PiS. Na start na Podkarpaciu PiS namawiał też Przemysława Tejkowskiego, zawieszonego w sierpniu członka zarządu TVP. – Była taka propozycja – mówi „Rz” Tejkowski. – Nie zgodziłem się. Nie czuję w sobie polityka. Wolę kierować swoim teatrem (im. Wandy Siemaszkowej w Rzeszowie – red.). Według ustaleń „Rz” politycy PiS proponowali też start byłym członkom KRRiT Barbarze Bubuli i Piotrowi Boroniowi, ale żadne z nich się nie zgodziło. – Taka sytuacja potwierdza tylko, że TVP była za rządów tych panów upolityczniona, podległa politykom PiS – komentuje posłanka PO Małgorzata Kidawa-Błońska. – A kierowanie do KRRiT radnego PO Jana Dworaka czy związanego z Platfomą Krzysztofa Lufta to niby odpolitycznienie mediów? – pyta poseł PiS Arkadiusz Mularczyk. Podkreśla, że jeśli byli członkowie władz TVP zdecydują się na start w wyborach, to nie jako członkowie PiS, tylko jako fachowcy.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL