Kraj

Z PiS na prezydenta stolicy: Bielecki, Ziobro, Poncyljusz

Czesław Bielecki
Fotorzepa, Magda Starowieyska Magda Starowieyska
Czy PiS wystawi na prezydenta Warszawy kandydata spoza partii, jak architekt Czesław Bielecki, czy też postawi na lojalnego Zbigniewa Ziobrę? Zdecydują sondaże.
Zgodziłbym się wystartować w wyborach na prezydenta Warszawy. Ale pod jednym warunkiem: że miałbym szansę być drugi. Na trzeciego się nie piszę – zapowiedział architekt Czesław Bielecki, współtwórca fundacji Socland, pomysłodawca Muzeum Pamięci Komunizmu.
Taka deklaracja padła na spotkaniu Klubu Ronina, założonego przez Rafała Ziemkiewicza, publicysty „Rzeczpospolitej”. Bielecki czeka teraz na decyzję władz PiS.
– Ale sam jeszcze decyzji o starcie nie podjąłem – kryguje się. Zapadnie ona po poznaniu najnowszych sondaży wewnątrzpartyjnych. Jeśli wykażą, że Bielecki z Hanną Gronkiewicz-Waltz wejdzie do drugiej tury, zgodzi się reprezentować PiS. W poniedziałek Czesław Bielecki opowiadał w gronie publicystów i literatów o zarządzaniu stolicą, korkach, podziemnych parkingach, które – jego zdaniem – powinno budować miasto, a nie prywatne firmy. Architekt ma też sposób na szybsze zwracanie nieruchomości zagrabionych dekretem Bieruta – miasto powinno utworzyć agencję skupującą roszczenia od spadkobierców właścicieli. Bielecki krytykował też miejskich urzędników, m.in. za zbyt wolne tempo inwestycji. – Wieżę Eiffla zbudowano w 12,5 miesiąca. Trasę W-Z w 22 miesiące, a u nas latami nie powstają mosty czy kolejne linie metra – stwierdza Bielecki. Władze partii tymczasem nie są wciąż zdecydowane, czy rolę kandydata na prezydenta Warszawy powierzyć osobie spoza struktur (jak Bielecki), czy jednak politykowi PiS (np. Pawłowi Poncyljuszowi lub Zbigniewowi Ziobrze). Najlepsze notowania do niedawna miał Poncyljusz, ale po tym, jak poparł Marka Migalskiego, krytykującego wewnętrzną politykę partii, popadł w niełaskę prezesa Jarosława Kaczyńskiego. – Sam się wyeliminował – oceniają niektórzy działacze PiS. Bielecki również ma w PiS grono zwolenników. Należy do nich m.in. Elżbieta Jakubiak, która w latach 90. pracowała z Bieleckim w Sejmie. – To architekt z duszą polityka, błyskotliwy, świetny mówca – ocenia. Bieleckiego zasugerowała PiS-owi prof. Jadwiga Staniszkis. Część działaczy nie wierzy jednak, że prezes, który obraża się za nielojalność na Poncyljusza, zechce powierzyć ważną funkcję osobie całkowicie spoza struktur. – W odwodzie jest zawsze lojalny i wierny Zbigniew Ziobro, którego prezes chce sobie wykształcić na następcę – słyszymy od polityków PiS. Choć sam Ziobro zaprzecza, jakoby miał startować. Według naszych informacji, decyzja komitetu politycznego PiS o kandydacie na prezydenta stolicy ma zapaść w przyszłym tygodniu. [ramka][link=http://www.zyciewarszawy.pl/artykul/512448.html" "target=_blank]Czytaj w Życiu Warszawy Online[/link][/ramka] [ramka][b]Czytaj więcej na temat kandydatów w wyborach samorządowych w artykule [link=http://www.rp.pl/artykul/418384,508472.html]Kandydaci do miast[/link][/b][/ramka] [ramka][b]Czytaj także w serwisie [link=http://www.rp.pl/temat/418384.html]Samorząd » Ustrój i kompetencje » Wybory i referenda » Wybory samorządowe 2010[/link][/b][/ramka]
Źródło: Życie Warszawy

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL