fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Koszykówka

Eurobasket 2011: porażka Polski z Belgią

ROL
Polska uległa w Antwerpii Belgii 67:70 i nie uzyskała awansu do przyszłorocznych finałów mistrzostw Europy. Awansowali do nich Belgowie
Ten mecz kończył rywalizację i decydował o kolejności w grupie C. Już od czwartku (po wygranej Bułgarii nad Belgią) wiadomo było, że zwycięstwo w Antwerpii zapewni Polakom grę w najbliższym Eurobaskecie, a porażka wykluczy zajęcie drugiego miejsca i – ewentualny – awans z tej pozycji. Dla Belgów również był to mecz z gatunku być albo nie być.
Nieszczęście Polaków polegało na tym, że najważniejsze spotkanie całych eliminacji trzeba było rozegrać na wyjeździe, a nie w Atlas Arenie lub Spodku, gdzie podopieczni trenera Igora Griszczuka wygrali wszystko, co mieli do wygrania. W roli gospodarza czuli się znakomicie – pokonali u siebie każdego z grupowych rywali, a Belgów bardzo wysoko, różnicą 20 punktów. Znacznie gorzej przedstawiał się – przed wyprawą do Antwerpii – bilans meczów wyjazdowych: na trzy rozegrane trzy porażki. W tym z Portugalią, zdecydowanie najsłabszą drużyną grupy C. W niedzielę w Antwerpii reprezentanci Polski, mimo dodatkowej mobilizacji wynikającej z szansy, jaka się przed nimi otworzyła, nie potrafili przerwać fatalnej wyjazdowej serii. Nie pomógł dobry początek (13:6 w 5. minucie) i wygrana 23:15 pierwsza kwarta. Na nic zdało się sześciopunktowe prowadzenie przed rozpoczęciem drugiej połowy, a kiedy doszło do rozstrzygającej, nerwowej końcówki, trafiali tylko Belgowie.
Na około trzy minuty przed końcem czwartej kwarty było jeszcze – po rzutach Łukasza Koszarka, Thomasa Kaletiego i Marcina Gortata – 67:63 dla Polski. Od tego momentu Belgom wychodziło wszystko, a Polakom – nic. Wreszcie, przy remisie 67:67, sprawę pierwszego od 17 lat awansu Belgii do finałów ME załatwił jej środkowy Christophe Beghin. Polska próbowała wspiąć się na pierwsze miejsce, a spadła na czwarte – przedostatnie. Przegrała eliminacje, ale na wrześniowe mistrzostwa Europy 2011 na Litwie może się jeszcze dostać. Latem przyszłego roku odbędzie się dodatkowy turniej dla tych, którzy podzielili los Polski w tych kwalifikacjach, toczonych w trzech pięciozespołowych grupach. Wszyscy przegrani, w sumie 10 drużyn, powalczą o jedno premiowane awansem miejsce. Trudno o wiarę w sukces – chyba że turniej ostatniej szansy uda się zorganizować w Atlas Arenie albo Spodku. [ramka][srodtytul]GRUPA C[/srodtytul] [b]8. kolejka:[/b] • Belgia – Polska 70:67 (15:23, 18:16, 23:26, 14:12). Belgia: Ch. Beghin 16, B. Tabu-Eboma 14, A. Hervelle 10, T. Van Den Spiegel 10, S. Van Rossom 8, M. Faison 7, G. Muya 5, D. Lauwers 0, R. Moors 0. Polska: T. Kelati 20, M. Gortat 18, Ł. Koszarek 11, M. Lampe 8, D. Berisha 6, Ł. Majewski 2, K. Chanas 2, F. Dylewicz 0, A. Hrycaniuk 0 • Gruzja - Bułgaria 94:83. Pauzowała Portugalia. [b]Końcowa tabela:[/b] 1. Belgia 14 pkt 6 zw. 2 por. 604:580, 2. Gruzja 13 5 3 599:568, 3. Bułgaria 12 4 4 638:600, 4. Polska 12 4 4 607:579 5. Portugalia 9 1 7 518:639. [/ramka]
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA

REDAKCJA POLECA

REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA