fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sporty zimowe

Zabawa w piękną zimę

PAP
Kamil Stoch wygrał drugi konkurs Letniej Grand Prix w Wiśle.
Znów zobaczyliśmy polski sukces. Adam Małysz był tym razem czwarty i razem z Daiki Ito prowadzi w klasyfikacji letniego cyklu skoków na igelicie.
Stoch, pasowany dość dawno temu na następcę mistrza z Wisły, od czasu do czasu potwierdza swój talent. Na skoczni w Malince był rzeczywiście mocny, w sobotę znów skoczył dwa razy najdalej, przeliczniki wiatru tym razem niczego nie zmieniły, zwyciężył wyraźnie. Bohaterami wieczoru byli ci sami skoczkowie co w piątek, tylko gospodarz był bardziej gościnny, ustąpił miejsca na podium Daiki Ito i Tomowi Hilde. Po pierwszej serii wydawało się, że Gregor Schlierenzauer i Thomas Morgenstern wreszcie przypomną polskim kibicom, jak rządzili w Pucharze Świata, ale druga seria tego nie potwierdziła.
Z polskiej piątki punktów LGP nie zdobył tylko Stefan Hula. Trener kadry Łukasz Kruczek wciąż może chodzić dumny. Pytany przez „Rz” o powód korzystnych zmian w kadrze odpowiedział, że jednym z nich wydaje się właśnie budowa skoczni w Wiśle-Malince. – Kiedyś w każdym tygodniu traciliśmy średnio dwa dni na dojazdy na treningi w Austrii, Niemczech lub jeszcze dalej. Wychodzi na to, że odzyskaliśmy sporo czasu na ćwiczenia. Drugim powodem wydaje się większa dojrzałość młodych skoczków – mówił. Konkursy w Wiśle naprawdę się udały, organizacja imprezy była niemal bez zarzutu, widzowie bawili się ze znanym od dawna entuzjazmem, który wzmacniały polskie wuwuzele, muzyka, spiker, chłodne napoje oraz znakomita pogoda. Dziennikarzy wręcz rozpieszczano. Wygląda na to, że działacze z Beskidów zorganizowaliby bez problemu także Puchar Świata, ale na razie Zakopane nie musi się bać. Z przyczyn natury geologicznej nie da się łatwo i tanio zbudować dodatkowych trybun na miękkich zboczach obok zeskoku. Jakby się nawet dało, to poważnym problemem pozostanie komunikacja, jaką ogranicza wąska droga krajowa nr 942. Piękna skocznia im. Adama Małysza jest więc na razie obiektem w sam raz do letnich skoków na igelicie i świetnym miejscem do treningów, także dla ekip zagranicznych, co podkreślali mistrz Małysz oraz Kamil Stoch. Przed skoczkami są teraz dwa konkursy w Hakubie. Trener Kruczek bierze na nie Stocha, Dawida Kubackiego, Stefana Hulę, Macieja Kota i Rafała Śliża. Małysz nie jedzie. Trener Hannu Lepistoe jest mało wrażliwy na konkursy letnie i konserwatywnie twierdzi, że skoki narciarskie to jednak ze swej natury sport zimowy: – Cieszy mnie forma Adama, miło, jak wygrywa, ale dla mnie zawody Grand Prix to tylko zabawa w zimę. [ramka][b]LETNIA GRAND PRIX WISŁA 2010[/b] [b]II konkurs:[/b] 1. K. Stoch (Polska) 261,5 pkt (131 i 129 m); 2. D. Ito (Japonia) 248,4 (123,5 i 129); 3. T. Hilde (Norwegia) 244,3 (126,5 i 126,5); 4. A. Małysz (Polska) 243,4 (120,5 i 125); 5. Th. Morgenstern (Austria) 242,7 (123 i 124); 6. D. Kubacki (Polska) 234,3 (123 i 123,5). [b]Klasyfikacja LGP (po 5 z 9 konkursów):[/b] 1. Ito i Małysz po 380 pkt.; 3. Morgenstern 263; 4. Hilde 204; 5. Kubacki 185; 6. Stoch 180;... 12. M. Kot 86; 13. S. Hula 85.[/ramka]
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA

REDAKCJA POLECA

REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA