fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Zdrowie

Szczepienia niemowląt nadal obowiązkowe

Fotorzepa, MW Michał Walczak
Przeciwnicy szczepionek chcą zmiany przepisów. Szykuje się pozew o odszkodowanie za powikłania. Spór dotyczy dobra i zdrowia najmłodszych
Zwolennicy i przeciwnicy obowiązkowych szczepień ochronnych chcieliby zmiany obecnych przepisów. Ale jedni i drudzy widzą to zupełnie inaczej.
[link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr?id=294162]Ustawa z 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi[/link] przewiduje m.in. obowiązkowe szczepienia ochronne w ramach Narodowego Programu Szczepień Ochronnych. Ich wykaz publikowany jest corocznie przez Główny Inspektorat Sanitarny. Kontrowersje wokół szczepień niemowląt były w latach 2004 – 2009 przedmiotem trzech interpelacji poselskich. [srodtytul]Obawy rodziców[/srodtytul]
Polskie niemowlęta otrzymują w pierwszych 18 miesiącach życia 16 obowiązkowych szczepień przeciw dziesięciu chorobom. Z reguły rodzice rozumieją taką konieczność. Ale mnożą się też głosy tych, którzy podchodzą do tego co najmniej krytycznie. – 16 szczepionek, które dziecko dostaje w ciągu półtora roku, prowadzi do rozregulowania systemu odpornościowego – przekonuje dr Jerzy Jaśkowski, lekarz z 40-letnim stażem w klinice Akademii Medycznej w Gdańsku, zdecydowany przeciwnik obowiązkowych szczepień. Obawy rodziców przeplatają się z mniej lub bardziej alarmującymi, nieraz tylko zasłyszanymi, wiadomościami o najróżniejszych powikłaniach. [b]Przekazywane są rady, jak uniknąć konsekwencji w postaci kary administracyjnej za niepoddanie dziecka szczepieniu.[/b] Główny Inspektorat Sanitarny odnotowuje przypadki wyłudzania od lekarzy zaświadczeń, które mają posłużyć jako podstawa zwolnienia z obowiązku szczepień. A prawnicy spółki Lex Nostrum, jak informuje jej prezes Maciej Lisowski, szykują pozew do Sądu Okręgowego w Warszawie o 750 tys. zł odszkodowania i zadośćuczynienia oraz o stałą rentę dla trzyletniej Klaudii M. za powikłania poszczepienne. – Byłem biegłym sądowym w podobnych sprawach. Nikt nie mówi, że po szczepieniu nie może wystąpić działanie niepożądane – mówi dr Paweł Grzesiowski, ekspert ds. szczepień, członek zarządu Polskiego Towarzystwa Wakcynologii. – Jednakże poważne powikłania zdarzają się sporadycznie, średnio raz na 100 tys. dawek. Rachunek ryzyka i korzyści uzasadnia stosowanie szczepień. Nie wyolbrzymiałbym ruchu antyszczepionkowego, który opiera się na braku wiedzy i podsycaniu lęku. Jego korzeni trzeba szukać w latach 90. na Zachodzie, gdzie zapanowała moda na nieszczepienie. Żadna z wtedy głoszonych hipotez o szkodliwości szczepień nie znalazła merytorycznego potwierdzenia. Mamy twarde dowody, że są one skuteczne i bezpieczne, a choroby zakaźne muszą być przez cały czas trzymane pod kontrolą. [srodtytul]Wykaz bez zmian[/srodtytul] Mimo to przeciwnicy chcieliby doprowadzić do zmiany przepisów i, jak to formułuje prof. dr Maria Majewska z Instytutu Psychiatrii i Neurologii, wykreślić niektóre szczepienia z wykazu obowiązkowych. Pojawia się też żądanie wycofania się ze szczepień obowiązkowych na rzecz zalecanych, tak jak w niektórych państwach UE, np. Niemczech czy Wielkiej Brytanii. A w konsekwencji – również rezygnacji z karania. W ustawie z 2008 r. nie ma już kary grzywny za niewykonanie szczepienia obowiązkowego. [b]Rodzice są jednak nadal karani na podstawie decyzji administracyjnej, wydawanej przez sanepid na mocy art. 115 [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr?id=345477]kodeksu wykroczeń[/link]. Wysuwane są również wątpliwości co do zgodności obowiązkowych szczepień z konstytucją.[/b] Doktor Grzesiowski uważa, że ustawy absolutnie nie trzeba zmieniać. A jeśli już, to należałoby zapalić zielone światło dla rozszerzania zakresu szczepień i możliwości ich dofinansowania spoza budżetu ministra zdrowia. [i]Masz pytanie, wyślij e-mail do autorki [mail=d.frey@rp.pl]d.frey@rp.pl[/mail][/i] [ramka][b]Komentuje Jan Bondar, rzecznik prasowy Głównego Inspektoratu Sanitarnego:[/b] Kalendarz obowiązkowych szczepień u dzieci obejmuje m.in. gruźlicę, wirusowe zapalenie wątroby, błonicę, tężec, krztusiec, chorobę Heinego-Medina, odrę. Można też podać potrójną szczepionkę przeciw odrze, śwince i różyczce. Za tę ostatnią się płaci, wszystkie pozostałe są darmowe. Szczepieniom poddawane jest ponad 95 proc. każdego rocznika. To wysoki odsetek. Ale czasami rodzice nie wyrażają zgody. Ruch antyszczepionkowy opiera się na braku wiedzy. Jest to też swoista moda, która – mam nadzieję – przeminie. A obecne dyskusje na forach internetowych, w których się straszy rzekomą szkodliwością szczepionek, są bezpodstawne, ponieważ wszystkie te preparaty są na choroby, które istnieją od lat – i nadal są groźne.[/ramka]
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA

REDAKCJA POLECA

REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA