fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biznes

Modernizacja kolei poczeka

Długi i Inwestycje spóŁek z GRUPY PKP
Rzeczpospolita
Na nowe tory brakuje 4 mld zł. Ze środków na ich budowę państwo spłaci długi PKP
Do 2014 roku Skarb Państwa ma wykupić wszystkie akcje spółki PKP Polskie Linie Kolejowe od PKP SA. Ma to pozwolić na spłatę jej długów. PKP ma 69,45 proc. udziałów w kapitale zakładowym spółki zajmującej się utrzymaniem torów, reszta należy do państwa.
Pakiet PKP SA jest wart ponad 7,3 mld zł (według wartości księgowej), a cała spółka ponad 10,5 mld zł. – Wartość akcji PLK odzwierciedla wycenę nominalną wykonaną podczas tworzenia spółki. Po takiej cenie będą przekazywane akcje Skarbowi Państwa – mówi Michał Wrzosek, rzecznik PKP SA. W zeszłym roku strata netto PKP PLK wyniosła 280 mln zł.
Pieniądze ze sprzedaży akcji PKP SA ma przeznaczyć na spłatę starych długów. Te wynoszą w zależności od kursu euro od 5,6 do ok. 6 mld zł. Od kilku lat odsetki i bieżące zobowiązania są spłacane przez zaciągnięcie kolejnych kredytów. Tylko w zeszłym roku rolowanie zobowiązań kosztowało ok. 350 mln zł.
Pieniądze na wykup akcji mają pochodzić z Funduszu Kolejowego. W założeniu środki znajdujące się na nim miały być wykorzystywane na remonty i modernizacje torów. Na rachunek wpływają m.in. środki z akcyzy i z opłaty paliwowej. W tym roku ustawa o Funduszu Kolejowym została zmieniona tak, by z tych pieniędzy Skarb Państwa mógł wykupić od PKP SA akcje PKP PLK. Pierwsza transza, za co najmniej 230 mln zł, ma zostać wykupiona jeszcze w tym roku.
– W przyszłym roku skarb państwa odkupi udziały warte co najmniej 500 mln zł – mówi Wrzosek. W 2012 r. ma to być co najmniej 350 mln zł, a w latach 2013 i 2014 500 mln zł lub więcej.
– Nie mamy innego wyjścia. Nie można dłużej zamiatać problemu pod dywan. Trzeba te długi wreszcie spłacić – mówi Janusz Piechociński, wiceprzewodniczący sejmowej komisji infrastruktury. – Musimy spłacić kredyty i wykupić obligacje, na które PKP SA uzyskała gwarancję Skarbu Państwa – wyjaśnia konieczność oddłużenia spółki Mikołaj Karpiński, rzecznik resortu infrastruktury.
– Kupno akcji PKP PLK SA ma w konsekwencji spowodować wyjście PKP PLK z grupy PKP, czyli uniezależnienie zarządcy infrastruktury. Jest to jednocześnie odpowiedź na zarzuty Komisji Europejskiej, odnoszące się do wdrożenia tzw. I pakietu kolejowego, i instytucjonalny rozdział zarządzania infrastrukturą od działalności przewozowej – dodaje Karpiński.
Jednocześnie wciąż nie wiadomo, skąd PKP Polskie Linie Kolejowe weźmie 1 mld euro na wkład własny, by wykorzystać unijne dotacje. Jak mówił Juliusz Engelhardt, wiceminister infrastruktury odpowiedzialny za transport kolejowy, rozpatrywane były dwa warianty pozyskania tych pieniędzy. Jeden przewidywał zadłużenie Funduszu Kolejowego przez emisje na jego rzecz obligacji. Na to jednak nie ma zgody ze strony Ministerstwa Finansów. Resort infrastruktury chce więc, by brakujące ok. 4 mld zł PKP PLK pożyczyła z Europejskiego Banku Inwestycyjnego. Pieniądze wpłynęłyby do Funduszu Kolejowego i z niego byłyby spłacane długi. Od kilku miesięcy resort infrastruktury przekonuje Ministerstwo Finansów do wyrażenia zgody na takie rozwiązanie.
– Trwają jeszcze uzgodnienia. Efekty są spodziewane w najbliższym czasie – zapewnia Mikołaj Karpiński.
[i]masz pytanie, wyślij e-mail do autorki
[mail=a.stefanska@rp.pl]a.stefanska@rp.pl[/mail][/i]
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA