fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

W sądzie i urzędzie

Wezwanie przez telefon dopuszczalne bez podpisu

www.sxc.hu, Lionel Titu LT Lionel Titu
Urzędy nie korzystają z możliwości telefonicznego kontaktu z interesantem. Winne temu są niejednoznaczne przepisy
Każdy urząd może wezwać telefonicznie obywatela w sprawach niecierpiących zwłoki. Celem takiego urzędowego zaproszenia może być wzięcie udziału w czynnościach administracyjnych lub konieczność udzielenia wyjaśnień.
[srodtytul]Dziwna praktyka[/srodtytul]
[link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr?id=133093]Kodeks postępowania administracyjnego[/link] w art. 55 pozwala na korzystanie przez urzędników z dobrodziejstw telefonu. Jednak [b]w myśl k.p.a. telefoniczne wezwanie powinno być... podpisane.[/b]
Niezbędny jest podpis pracownika organu wzywającego z podaniem imienia, nazwiska i stanowiska służbowego.
[b]Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji chce zmienić niezręczność tego przepisu.[/b] Przygotowało nowelizację kodeksu, która już jasno i bez zbędnych dwuznaczności precyzuje warunki oraz formę telefonicznego wezwania obywatela. Urzędnik będzie tylko podawał swoje dane personalne i służbowe.
"Propozycja zmierza do wprowadzenia do art. 55 kodeksu postępowania administracyjnego analogicznego odesłania jak w art. 160 § 1 ordynacji podatkowej. Obecne odesłanie jest zbyt szerokie i właściwie wyklucza możliwość stosowania wezwania telefonicznego. Nie jest bowiem oczywiście możliwe, ażeby wezwanie telefoniczne zostało zaopatrzone podpisem pracownika" – uzasadnia resort.
– Dziś w sprawach ściśle administracyjnych, w których przepisy zmuszają do rygorystycznego przestrzegania formy i treści pism urzędowych, nie kierujemy telefonicznych wezwań do petentów. W praktyce oczywiście przeprowadzamy rozmowy telefoniczne z naszymi mieszkańcami. Najczęściej dotyczą one spraw drobnych, np. dostarczenia jakiegoś zaświadczenia, dokumentu czy opinii – wyjaśnia Józef Budny, naczelnik Wydziału Administracji i Spraw Obywatelskich Urzędu Gminy Wiązowna. Dodaje, że propozycja zliberalizowania warunków, jakim powinno odpowiadać wezwanie administracyjne, zasługuje na poparcie.
[srodtytul]Oczekiwane udogodnienie[/srodtytul]
– W sytuacji gdy prowadzimy już w naszej gminie tysiące spraw, np. o charakterze urbanistycznym, odformalizowanie warunków, jakim powinno odpowiadać telefoniczne wezwanie obywatela przez przedstawiciela urzędu, byłoby istotnym udogodnieniem. Znacznie przyspieszyłoby załatwianie spraw – dodaje Budny.
Podobnie jest w gminie Piaseczno. – Jeśli petent podaje w swoich pismach numer telefonu, to nie ma żadnych powodów, by z niego nie skorzystać i nie zadzwonić, żeby dostarczył do urzędu jakiś drobny dokument. Nie wszystko jednak można w ten sposób załatwić – tłumaczy Wanda Wasiewicz, naczelnik z piaseczyńskiego Urzędu Gminy.
[b]- Projektowana zmiana art. 55 § 1 kodeksu postępowania administracyjnego w rzeczywistości sprowadza się do naprawienia istniejącego błędu w przepisach. [/b] Dziś, gdy urząd chce wysłać do petenta wezwanie telefoniczne, powinien spełnić wszystkie warunki określone w art. 54 k.p.a. Musi więc również zaopatrzyć wezwanie podpisem pracownika organu wzywającego. Projektowana zmiana wyeliminuje ten wymóg – mówi Joanna Sebzda-Załuska, radca prawny z Kancelarii Grynhoff Woźny Maliński.
– Poprawianie wadliwych regulacji trzeba ocenić jako działanie pozytywne i pożądane. Zawsze głównym problemem związanym z wysłaniem pisma, czyli także wezwania, jest wykazanie przez urząd, że wywołało ono skutki prawne. Aby tak się stało, musi dotrzeć do właściwego adresata i zostać przez niego przyjęte – podnosi Joanna Sebzda-Załuska.
[ramka][srodtytul]Opinia: Piotr Michał Kosmęda, radca prawny w LEXdirekt Widziewicz, Szepietowski[/srodtytul]
Nowelizacja przepisu o wezwaniach telefonicznych usunie wątpliwości, lecz nie spowoduje od razu częstszego korzystania z nich przez urzędy. Niewzywanie obywatela przez telefon wynika raczej z utartej i zachowawczej praktyki. Chodzi głównie o ryzyko braku skutków takiego wezwania (art. 55 § 2 k.p.a.) i przedkładanie przez administrację zasady pisemności (art. 14 k.p.a.) nad szybkość (art. 12 k.p.a.), a nie o przesłanki ściśle prawne. Rozwój technologiczny, który powoduje zmianę świadomości urzędników, doprowadzi do zwiększenia zaufania do innych form komunikacji niż pisemna, co samoczynnie w konsekwencji uruchomi ewolucyjny proces przemian w zakresie przepływu informacji między urzędem a stroną.[/ramka]
[i]masz pytanie, wyślij e-mail do autora
[mail=j.kowalski@rp.pl]j.kowalski@rp.pl[/mail][/i]
Źródło: Rzeczpospolita OnLine
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA