fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Media i internet

James Bond na celowniku Rosjanina

Flickr
Iwona Trusewicz
Miliarder Len Blawatnik konkuruje o wytwórnię MGM. Najcenniejsze wśród aktywów studia jest prawo do filmów o agencie 007
O tym, że najsłynniejsza i najstarsza (1924 r.) amerykańska wytwórnia filmowa jest bankrutem, świat się dowiedział w listopadzie. "The New York Times" podał, że należąca do MGM Holdings firma ma 150 wierzycieli, którym jest winna 3,7 mld dol. Spłaty rat i odsetek pochłaniają rocznie 300 mln dol. Studio zostało wystawione na przetarg.
Metro-Goldwyn-Mayer jest dziś warte 1,6 – 1,7 mld dol. (wg Wunderlich Securities). Wierzyciele liczą jednak, że przetarg przyniesie im ok. 2 mld dol. Według Bloomberga do finałowego etapu weszły: Time Warner, Lions Gate, Liberty Media Corp., Elliott Management i Access Industries miliardera Lena Blawatnika.
Ten ostatni wprawdzie od 29 lat ma obywatelstwo USA, ale urodził się, uczył i pierwsze 22 lata życia spędził w Związku Radzieckim. Dziś swoje główne interesy też prowadzi w Rosji, często wspólnie z oligarchami: Wiktorem Wekselbergiem i Michaiłem Friedmanem. Jest m.in. współwłaścicielem naftowego koncernu TNK BP (15,8 proc. akcji); największego na świecie producenta aluminium UC Rusal; jego firma Amedia to największy w Rosji producent telewizyjnych seriali.
Zanim w 1979 r. wyemigrował z rodzicami i rodzeństwem do USA, nazywał się Leonid Bławatnik i był zdolnym studentem Moskiewskiego Instytutu Inżynierów Transportu. Jak zdolnym, świadczy błyskawiczna kariera w Stanach. Blawatnik skończył uniwersytety Columbia i Harvard (MBA). Pracował w koncernie audytorskim Arthur Andersen. W 1986 r. założył firmę inwestycyjną Access Industries. Dziś jest 44. najbogatszym Amerykaninem (5 mld dol. w 2009 r wg "Forbes'a").
Rosyjski emigrant nie jest debiutantem w branży rozrywkowej. Ma udziały m.in. w Warner Music Group. Jest właścicielem brytyjskiej części wytwórni Icon Mela Gibsona.
MGM to nie tylko wielkie długi, ale i licząca 4100 filmów biblioteka, w tym prawa do serii o Jamesie Bondzie. David Davis, partner zarządzający w firmie doradczej rozrywki Arpeggio Partners z Santa Monica w Kalifornii, uważa, że Blawatnik jest w gorszej sytuacji od pozostałych oferentów, bo nie jest właścicielem firmy dystrybucji filmów. Wierzyciele zgodzili się przedłużyć do 31 marca moratorium na spłatę odsetek studia. Do tego czasu będzie znany nowy właściciel MGM.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA