fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Czy rząd będzie mniejszy

copyright PhotoXpress.com
PSL może poprzeć pomysł Lewicy, by ograniczyć liczbę wiceministrów
Sejm na przyszły tydzień zaplanował dyskusję o zmianach w ustawie o Radzie Ministrów. Posłowie Lewicy szykują do niej poprawki.
Teraz przepisy pozwalają, by w każdym resorcie był tylko jeden sekretarz stanu. Ale wiceministrów w randze podsekretarzy można zatrudniać bez ograniczeń. Lewica chce wprowadzenia limitu – nie więcej niż pięciu.
Poza tym premier ma prawo powołania dowolnej liczby wiceministrów w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. Trzy miesiące temu Donald Tusk miał ich dziewięciu, teraz siedmiu – w randze sekretarzy stanu (jest również szef kancelarii i jeden konstytucyjny minister bez teki).
Zdaniem Lewicy to również za dużo. I proponuje, by w Kancelarii Premiera także wprowadzić oszczędności – tylko jeden sekretarz i pięciu podsekretarzy stanu. – Sekretarz stanu miał być z założenia osobą, która zastępuje ministra. Tylu sekretarzy w KPRM to wynik tego, że PO nie sięga po ekspertów, lecz po posłów, a ci w administracji mogą pracować tylko w randze sekretarza – mówi Witold Gintowt-Dziewałtowski (Lewica).
Jego klub domaga się też ograniczenia składów gabinetów politycznych: premiera – do pięciu osób, ministrów – do dwóch.
Podczas prac w sejmowych komisjach pomysły Lewicy popierało PiS. Jednak nie zgodził się na nie gabinet Tuska i posłowie PO. "Rząd dostrzega potrzebę uregulowania kwestii (...) ale wymaga to pogłębionej analizy" – czytamy w stanowisku rządu. Autorzy analizy uważają, że ministrowie powinni mieć wolną rękę w zatrudnianiu zastępców. Zwłaszcza gdy jeden resort obejmuje kilka dziedzin, np. budownictwo i transport w Ministerstwie Infrastruktury, które zatrudnia ośmiu podsekretarzy stanu.
W efekcie z pomysłów Lewicy w projekcie ustawy nic nie zostało. Wprowadzono zaś kosmetyczne zmiany zaproponowane przez rząd.
– Zgłosimy poprawki podczas drugiego czytania – zapowiada Gintowt-Dziewałtowski. Lewica jest skłonna nieco ustąpić, np. przystać na dwóch lub trzech sekretarzy stanu w Kancelarii Premiera.
Zmiany mogą zostać uchwalone, bo ich poparcia nie wyklucza PSL. – Projekt Lewicy zawiera interesujące propozycje. Co prawda obowiązuje nas lojalność wobec koalicjanta, ale na posiedzeniu Klubu PSL zastanowimy się, czy nie poprzeć poprawek SLD – mówi Wiesław Woda (PSL), wiceszef Sejmowej Komisji Administracji. Podobnie sprawę ocenia PiS.
Stanowiska rządu broni Platforma. – Minister Julia Pitera przedstawiła posłom zestawienie, z którego wynika, że rząd PO – PSL i tak ma mniej wiceministrów niż poprzednie gabinety – przekonuje Stanisław Huskowski (PO).
Opozycja odpiera zarzuty. – Wszystko zależy od sposobu liczenia. Poprzedni rząd miał dwóch koalicjantów, ten ma jednego – zaznacza Mariusz Błaszczak (PiS). – Według naszych rachunków to obecny rząd zatrudnił najwięcej wiceministrów – twierdzi Gintowt-Dziewałtowski.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA