Mieszkaniowe

Sonda: co przyciągnie inwestora do Stolicy?

Fotorzepa, Kuba Kamiński Kub Kuba Kamiński
[ramka][b]Jakub Marszałek - Cushman & Wakefield[/b]
– Większość koncernów zagranicznych rozpoczynała swoją działalność w Polsce od założenia siedziby w Warszawie i dopiero w ciągu ostatnich paru lat mamy do czynienia z sytuacją, gdzie firmy wybierają miasta regionalne na swoje siedziby. Jest to jednak związane ze znacznym napływem inwestycji zagranicznych. Natomiast Warszawa, mimo wyższych kosztów pracy, jest nadal głównym ośrodkiem biznesowym w Polsce. Trzeba jednak pamiętać, że przez ostatnie parę lat zdecydowanie wzrosła świadomość inwestorów co do tego, jakie projekty będą się dobrze wynajmować, a jakie nie.
Oczywiście nadal zdarzają się nietrafione pomysły. Główne grzechy inwestorów zagranicznych wchodzących na nasz rynek to bezrefleksyjne kopiowanie wzorców z własnego kraju, które w naszym regionie się nie sprawdzają lub są źle postrzegane przez najemców. Natomiast nowi inwestorzy krajowi często szukają pozornych oszczędności,co powoduje, że biurowce są źle zaprojektowane. Jeśli chodzi o trudności dla inwestorów, dużym problemem jest brak planów miejscowych w centrach miast. Podejście urzędników do inwestycji biurowych w dużych miastach jest pozytywne, jednak decyzje dotyczące projektów o dużej wysokości czy intensywności lub zlokalizowanych w sąsiedztwie historycznej zabudowy są czasami nie po myśli inwestora. —gb[/ramka] [ramka][b]Joanna Kowalska-Szymczak, DTZ[/b] – Pod względem biznesowym Warszawie nie brakuje niczego, aby przyciągała więcej inwestycji. Wskaźniki ekonomiczne w Polsce są wybitnie dobre, atmosfera miasta sprzyja rozwojowi, poziom wykształcenia Polaków jest wysoki, a samo miasto ma niezmiernie atrakcyjną i wcale nie najdroższą ofertę kulturalną czy rozrywkową. Oczywiście można narzekać na niewystarczającą komunikację miejską, złą jakość dróg, korki, opieszałość urzędników w podejmowaniu decyzji, brak strategicznej wizji rozwoju miasta czy brak planów zagospodarowania przestrzeni, jednak to na Warszawie skupia się obecnie największe zainteresowanie inwestorów i deweloperów. Pojawiający się w Warszawie nowi gracze nie mogą dziś polegać wyłącznie na stabilnych wskaźnikach ekonomicznych i liczyć na korzystne trendy rynkowe. Nowe projekty muszą być w szczegółach przemyślane, skrojone dokładnie na miarę potrzeb użytkowników, zaprojektowane w sposób efektywny, aby obroniły się tak w czasach prosperity, jak i w kryzysie.Nowi inwestorzy oczekują jednak, że miasto dotrzyma im kroku. Chodzi o takie elementy, jak budowa infrastruktury komunikacyjnej, uchwalanie planów zagospodarowania przestrzeni, współpraca na etapie uzyskiwania pozwoleń czy też promocja miasta. Czym konkurują z Warszawą miasta regionalne? Dostępem do wykształconych młodych ludzi, niższymi kosztami operacyjnymi, szybszymi procesami decyzyjnymi. —gb[/ramka] [ramka][b]Michał Ćwikliński, King Sturge[/b] – Inwestorzy są coraz bardziej skłonni do nabywania nieruchomości komercyjnych i składania ofert. Jednak ich kryteria lokalizacyjne dla nieruchomości biurowych ograniczają się przede wszystkim do Warszawy – jako najbardziej płynnego rynku inwestycyjnego. Tylko niewielkim zainteresowaniem inwestorów cieszą się inne największe miasta, takie jak Poznań, Wrocław czy Kraków. Kryteria niewielu inwestorów instytucjonalnych dopuszczają inwestycje w nieruchomości biurowe poza Warszawą. Jeżeli już zdecydują się na kupno biurowców poza Warszawą, są to wtedy jednak najlepsze projekty biurowe w mieście, wynajęte na długi okres najemcom. Dla deweloperów kłopotliwy jest ciągle brak planów zagospodarowania przestrzennego, co wymaga od deweloperów wystąpienia o wydanie decyzji o warunkach zabudowy. A taka procedura może trwać wiele miesięcy, podobnie jak wydanie pozwolenia na budowę. Także czas oczekiwania na wpis do księgi wieczystej może spowolnić proces budowy lub sprzedaży nieruchomości, szczególnie jeżeli inwestor kupuje nieruchomość z tytułem użytkowania wieczystego. Procedura wpisu może trwać wiele miesięcy, a to często prowadzi do wzrostu kosztów nabycia nieruchomości, w tym całego projektu. Poza Warszawą dobrym przykładem miasta, w którym urzędnicy starają się pomagać deweloperom w ich inwestycjach i wspierają rozwój miasta poprzez skrócenie procesu wydawania pozwoleń, jest Wrocław. —gb[/ramka]
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL