Ubezpieczenia

Możliwe podwyżki cen polis OC

Fotorzepa, Seweryn Sołtys
W ciągu roku za OC możemy zapłacić o 10 proc. więcej niż teraz. Dotyczy to prawie 15 mln Polaków, którzy mają polisy od odpowiedzialności cywilnej. Od dziś wzrasta górna granica odszkodowań
Znacznie wzrośnie wartość odszkodowania, jakie można będzie uzyskać z tytułu ubezpieczenia komunikacyjnego. Jeśli chodzi o szkody na mieniu, czyli uszkodzenia samochodu, idzie ona w górę z 300 do 500 tys. euro. W przypadku szkód osobowych, czyli utraty zdrowia lub życia, z 1,5 mln euro do 2,5 mln euro. Dzięki temu kierowca posiadający OC – w razie wypadku – będzie od dziś lepiej chroniony przed roszczeniami ze strony poszkodowanego. Czy ta zmiana, wprowadzona zgodnie z wymogami Unii Europejskiej, wpłynie na podniesienie cen polis?
[srodtytul]Bez nagłych zmian[/srodtytul] Specjaliści twierdzą, że przeciętny Kowalski nie powinien się martwić, bo nagłych podwyżek z powodu podwyższenia górnej granicy odszkodowania, czyli tzw. sumy gwarancyjnej, być nie powinno. Średnia wartość odszkodowania z OC komunikacyjnego w I połowie tego roku wynosiła nieco ponad 5 tys. zł. – To około 1 tys. razy mniej niż wysokość sum gwarancyjnych. Samo ich podniesienie nie spowoduje, że polskie sądy będą zasądzać kwoty przewyższające stare limity odpowiedzialności – wskazuje Wojciech Rabiej, szef firmy brokerskiej i ekspert od rynku ubezpieczeń komunikacyjnych z Rankomat.pl.
W dodatku według Magdaleny Barcickiej, wiceprezes Zarządu Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego, w Polsce jest niezwykle mało szkód, w których roszczenia przekraczają sumy gwarancyjne. – Obecnie do UFG zgłoszona jest jedna taka szkoda z 2009 r. O innej słyszałam w ubiegłym roku, przy czym nie była zgłoszona do naszego urzędu – mówi Barcicka. Jest też inny dowód na to, że nie ma powodów do znaczących podwyżek cen OC w krótkim terminie. Poprzednio sumy gwarancyjne w ubezpieczeniach komunikacyjnych wzrosły na początku 2006 roku. W odniesieniu do szkody na osobie poszły w górę z 350 tys. euro do 1,5 mln euro, a w przypadku uszkodzenia mienia z 200 do 300 tys. euro. Tymczasem ceny polis w porównaniu z 2005 r. spadły o blisko 4 proc. [wyimek]0,5 mln euro wyniesie górny pułap odszkodowania za zniszczenie pojazdu[/wyimek] Inaczej sprawa wygląda, jeśli chodzi o dłuższy okres. – Podwyżki są nieuniknione. W ciągu kilku lat średnia składka na OC powinna według mnie wynosić średnio ok. 1 tys. zł, a nie 400 zł ,jak obecnie – uważa Franz Fuchs, prezes towarzystwa Compensa. Jak Fuchs tłumaczy swoje stanowisko? – Większość ubezpieczycieli generuje straty na OC komunikacyjnym – mówi szef Compensy. W I półroczu towarzystwa majątkowe na oferowaniu tego produktu straciły 369 mln zł, mimo że pozyskały z tego rodzaju polis nieco ponad 3,5 mld zł składki– wynika z danych Komisji Nadzoru Finansowego. Tylko kilka zakładów na nich zarabia. Powodów strat na OC jest wiele. – Rośnie częstotliwość szkód i wartość odszkodowań, idą w górę ceny części zamiennych do samochodów, wyższe są świadczenia za szkody osobowe – wylicza Fuchs. [srodtytul]Konkurencja pomaga[/srodtytul] Wojciech Rabiej uważa, że jedną z głównych przyczyn jest też konkurencja cenowa, która doprowadziła do znaczącego spadku marż w przypadku ubezpieczeń komunikacyjnych. Szczególnie nasiliła się po wejściu na polski rynek kilku firm ubezpieczeniowych sprzedających polisy przez Internet i telefon, czyli w systemie direct. Chodzi m.in. o Axa Direct (działa od 2006 r.), Liberty Direct (2007 r.),Aviva Direct (2007 r.). Ponadto od półtora roku można starać się o zadośćuczynienie – z polisy OC sprawcy wypadku – za cierpienie po śmierci bliskiej osoby. W tym roku towarzystwa wypłacą zadośćuczynienia na sumę około 30 mln zł, w przyszłym roku zapewne więcej. [srodtytul]Aby wyrównać straty[/srodtytul] Podwyżek jakiego rzędu można się spodziewać? – Za rok OC może być droższe o około 10 proc. Zakłady będą bowiem musiały wyrównać straty, by potem móc dalej konkurować o klientów – mówi Rabiej. Według Rabieja wzrost cen OC jest tym bardziej prawdopodobny, że trudno będzie towarzystwom osiągać tak duże zyski na działalności inwestycyjnej jak jeszcze kilka lat temu. Które towarzystwa mogą podwyższyć ceny polis OC? Ze szczegółowych danych Polskiej Izby Ubezpieczeń za 2008 rok wynika, że mogą być do tego zmuszone towarzystwa PZM, Compensa (obydwa należące do austriackiej Vienna Insurance Group), Moje Towarzystwo Ubezpieczeń (z grupy Ergo Hestia) i Warta. Dlaczego? W ich przypadku stosunek wypłacanych świadczeń i kosztów do zbieranej w 2008 roku składki pokazywał, że nie zarabiają na podstawowej działalności ubezpieczeniowej lub są bardzo blisko utraty rentowności. Obecnie na naszym rynku obowiązkowe ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej kierowców oferuje 26 towarzystw z siedzibą w Polsce oraz co najmniej dwa działające w formie oddziałów. [ramka][srodtytul]Tylko w Rumunii taniej niż w Polsce, najdrożej jest we Włoszech[/srodtytul] Polisy OC komunikacyjnego są w Polsce tanie w porównaniu z innymi krajami Unii Europejskiej, a nawet naszego regionu – wynika z danych Europejskiej Federacji Ubezpieczycieli (CEA, Comité Européen des Assurances). Dla przykładu: nasi sąsiedzi Czesi płacą rocznie za tego rodzaju ochronę ubezpieczeniową dwukrotnie więcej niż my, bo około 200 euro (800 zł). Podobnie ma się sprawa, jeśli chodzi o Węgrów. Niemcy muszą wyjąć z portfela na składkę OC komunikacyjnego blisko 250 euro (1 tys. zł), a Austriacy jeszcze więcej, bo ponad 300 euro (1200 zł). Spośród wszystkich krajów Unii Europejskiej, które znalazły się w specjalnym zestawieniu Comité Européen des Assurances, tylko w Rumunii średnia składka jest niższa niż u nas i wynosi 80 euro, czyli około 320 zł. Najwięcej za OC muszą płacić Włosi. Rocznie aż 400 euro, czyli około 1,6 tys. zł. Co ciekawe, mimo że na Zachodzie stawki są jeszcze wyższe niż w naszym regionie, eksperci przewidują, że i tam w 2010 r. będą podwyżki. Międzynarodowa firma doradcza Deloitte opublikowała niedawno prognozę, według której europejscy kierowcy powinni się spodziewać wzrostu cen polis OC komunikacyjnego średnio o 5 proc.[/ramka] [i]masz pytanie, wyślij e-mail do autora [mail=p.rosik@rp.pl]p.rosik@rp.pl[/mail][/i]
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL