Lokaty i inwestycje

Najwięcej zarobili ci, którzy nie wystraszyli się giełdy

Wzrosty na giełdzie
AFP, Jak Jakub Ostałowski
Pół roku temu trzeba było postawić na akcje, a unikać walut obcych. Szkoda tylko, że dokładnie wiadomo to dopiero podczas podsumowania wyników. Na papierach niektórych spółek można było zyskać nawet kilkadziesiąt procent. A inwestycje dolarowe przyniosły kilkunastoprocentowe straty
W ciągu roku sytuacja na rynkach finansowych zmieniła się diametralnie. W listopadzie ubiegłego roku triumfowali ci, którzy pół roku wcześniej kupili dolary. Sześciomiesięczne inwestycje w akcje przyniosły wtedy średnio 40 proc. straty.
Teraz mamy odwrót od zielonych i szturm na akcje. W dużym stopniu jest to efekt zmasowanej interwencji rządów na rynkach finansowych i wpompowania w gospodarkę miliardów dolarów. Giełdzie sprzyjają rekordowo niskie stopy procentowe, co pozwala na tzw. carry trade. Strategia ta z grubsza polega na pożyczaniu pieniędzy w krajach, w których stopy są niskie (np. USA, Japonia), i inwestowaniu na rynkach (np. wschodzących) umożliwiających uzyskanie wyższych zysków. Do tych ostatnich należy też polska giełda. Od początku czerwca tego roku ceny na naszym parkiecie wzrosły średnio o jedną trzecią. Zysk przyniosły inwestycje prawie w trzy czwarte spółek.
Hitem ostatniego półrocza były walory ulubieńca giełdowych spekulantów, firmy Chemoservis-Dwory. Akcje tej spółki pozwoliły zarobić 470 proc. Co najmniej podwojenie kapitału zapewniły inwestycje w papiery 17 giełdowych firm. W większości były to spółki o niewielkiej płynności. Spośród największych firm najlepiej wypadł bank BZ WBK. Zysk z inwestycji w jego walory przekroczył 83 proc. w ciągu sześciu miesięcy. Bank ten jako jeden z niewielu przedstawicieli branży w trzecim kwartale 2009 r. zarobił więcej niż przed rokiem. Dla niektórych spółek ostatnich sześć miesięcy było jednak fatalnych. Główną przyczyną drastycznego spadku notowań były upadłości. To sygnał dla poszukujących ponadprzeciętnych zysków, że spekulacja może się źle skończyć. Najbardziej inwestorzy stracili na akcjach ZNTK (sąd ogłosił upadłość likwidacyjną) oraz Techmeksu (też sąd ogłosił upadłość). Zyski z obligacji są przyzwoite. Przeciętnie wyniosły 3,7 proc. w ciągu sześciu miesięcy. Było to o ponad 1 pkt proc. więcej, niż zapewniła standardowa lokata bankowa. Najlepsze okazały się papiery o najdłuższych terminach wykupu. Na przykład półroczna stopa zwrotu z 12-letnich obligacji indeksowanych wskaźnikiem inflacji (IZ) wyniosła 4,5 proc. Wynik taki nie powinien dziwić, zważywszy na wysoką inflację. Na tym tle fundusze krajowych papierów dłużnych prezentują się całkiem przyzwoicie. Średnio zarobiły 5,2 proc. przez pół roku, a najlepsze – Amplico, Idea, BPH, UniKorona – od 8 do 13 proc. [b][link=http://www.rp.pl/galeria/181774,1,400403.html]Zobacz, w jakie aktywa opłacało się inwestować[/link][/b] Sześciomiesięczny zysk z funduszy pieniężnych wyniósł średnio nieco ponad 3 proc. Był wyższy od przeciętnych odsetek od lokat bankowych. Ostatnie miesiące były korzystne dla zdecydowanej większości funduszy. Spośród prawie 400 funduszy dostępnych w czerwcu tego roku tylko 39 przyniosło straty, z czego 16 to typowe fundusze hedgingowe, dla których tendencja wzrostowa na rynkach akcji nie była sprzymierzeńcem. W grupie funduszy akcji wyniki są bardzo zróżnicowane. Wśród inwestujących w walory małych i średnich spółek najlepiej wypadł Aviva Investors Małych Spółek. Zarobił przez pół roku ponad 40 proc. Natomiast fundusze PKO i Allianz, realizujące podobną strategię inwestycyjną, wypracowały zyski niższe o ponad 30 pkt proc. Jak na tak krótki okres inwestycji różnice są zbyt duże. Podobnie jest zresztą z uniwersalnymi funduszami akcji. Najsłabsze okazały się te zarządzane przez Allianz i PKO/CS. Liderem jest natomiast Quercus (zysk 43 proc.). Bardzo dobre wyniki miały też trzy fundusze z grupy Aviva. Spośród funduszy inwestujących za granicą wyróżniły się operujące na rynkach wschodzących. Wiele z nich osiągnęło stopy zwrotu zdecydowanie przekraczające wzrost wartości indeksów na tych rynkach (wyniósł 32,5 proc.). Dodatkowo pozytywny wpływ na ich wyniki miało umocnienie się naszej waluty. Najlepiej poradziły sobie fundusze z grupy Arka (Rozwoju Nowej Europy oraz Akcji Środkowej i Wschodniej Europy). Wzrost kursu złotego korzystnie się odbił również na efektach inwestycyjnych zagranicznych funduszy obligacji. W tej grupie najlepsze są fundusze Pioneera. [ramka][srodtytul]Jak liczyliśmy opłacalność [/srodtytul] [i]Wszystkie inwestycje rozpoczęliśmy 1 czerwca 2009 r., a wyniki podsumowaliśmy 24 listopada.[/i] - [b]Obligacje skarbowe[/b] – Wyliczyliśmy zyski, jakie przyniosły wszystkie serie obligacji dostępne na giełdzie. Na wykresie przedstawiamy najlepsze serie poszczególnych typów papierów skarbowych. Uwzględniliśmy prowizje maklerskie. - [b]Akcje[/b] – Na wykresie pokazujemy wyniki inwestycji w akcje spółek wchodzących w skład WIG20. Założyliśmy, że kupując i sprzedając papiery, płacimy prowizję maklerską. - [b]Fundusze inwestycyjne [/b]– Wartość jednostek uczestnictwa na początku i końcu inwestycji wyliczyliśmy według wartości aktywów netto przypadających na jednostkę. - [b]Lokaty złotowe w bankach[/b] – Oprocentowanie lokaty ustaliliśmy na podstawie średnich stawek w 20 największych bankach. - [b]Waluty[/b] – Euro i dolary kupowaliśmy oraz sprzedawaliśmy po średniej cenie kantorowej. Odsetki wyliczyliśmy według przeciętnych stawek w 20 największych bankach.[/ramka] [ramka] [b][link=http://www.rp.pl/artykul/400400.html]Zobacz, gdzie można kupić najlepsze lokaty 6-miesięczne[/link][/b][/ramka]
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL