Społeczeństwo

Weź alkomat i dmuchnij zanim pojedziesz

Po zakrapianej imprezie możemy nie zdążyć wytrzeźwieć do rana
Fotorzepa, MW Michał Walczak
18 tysięcy podręcznych alkotestów trafi lada dzień do kierowców w całej Polsce. Rozdawać je będą policjanci drogówki podczas rutynowych kontroli, a w kościołach - księża
Największym problemem polskich dróg są tzw. kierowcy "nieświadomie nietrzeźwi", którzy jeszcze nie wytrzeźwieli po wczorajszej imprezie.
Alkotest jest prosty w użyciu, można go zawiesić przy samochodowych kluczykach. Wystarczy dmuchnąć i po 10 sekundach już wiadomo czy wsiadać za kółko, czy lepiej jechać do pracy autobusem. Urządzenia będą rozdawane głównie młodym kierowcom w 10 miastach w Polsce. 4 tys. testerów wraz z ulotkami przestrzegającymi przed prowadzeniem samochodu po alkoholu w najbliższą niedzielę będą rozdawali księża po nabożeństwach np. w parafii pw. Św. Kazimierza Królewicza w Katowicach. - Kościół mówi "nie zabijaj", a ten, który kieruje autem po alkoholu, jest potencjalnym mordercą. Popieramy każdą akcję, która zminimalizuje to zagrożenie - tłumaczy ks. Mirosław Sułek, krajowy duszpasterz kierowców.
W kampanię "Alko-Casco - Alkomat w każdym aucie" włączyło się też osiem Wojewódzkich Ośrodków Ruchu Drogowego, które egzaminują przyszłych kierowców m.in. we Wrocławiu, Katowicach, Warszawie, Gdańsku, Poznaniu. Alkotesty wraz z ulotkami otrzyma 8 tys. młodych kierowców, którzy pomyślnie zdadzą egzamin na prawo jazdy. - Chętnie je będziemy rozdawać, bo liczymy na to że przyczynią się do poprawy bezpieczeństwa na drogach - przyznaje Jacek Wójcik z katowickiego WORD. Śląska policja ma do rozdania 5 tys. testerów. - Właśnie trwa ich dystrybucja - przyznaje naczelnik wydziału ruchu drogowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach Tomasz Michalczyk. Policja zaznacza jednak, że darmowe alkotesty nie mają legalizacji. - Mogą posłużyć jako wstępne badanie poziomu alkoholu, ale nie jako dowód w sprawie - zaznacza Michalczyk. Naczelnik przyznaje, że najwięcej zatrzymanych z przekroczonym stężeniem alkoholu we krwi, to "wczorajsi", którzy tłumaczą się, że nie mieli świadomości, że wciąż są pijani. Aż 22 proc. sprawców wypadków drogowych i kolizji to osoby nietrzeźwe. W 2008 r. w województwie śląskim zatrzymano najwięcej, bo ponad 2,5 tys. pijanych kierowców. Kampania "Alko-Casco - Alkomat w każdym aucie" wymyślił producent alkoholu Soplica. Celem tegorocznej, drugiej już akcji jest zwrócenie uwagi na problem nieświadomie nietrzeźwych kierowców oraz popularyzacja alkomatów. Z badań dla Soplicy wynika, że aż 60 proc. respondentów przyznało, że byli namawiani do prowadzenia auta po wypiciu alkoholu, co 10 kierowca wsiadł za kółko bez sprawdzenia czy już wytrzeźwiał. Pomysłodawca akcji nie wyklucza, że w przyszłym roku alkotesty będą rozdawana w klubach i dyskotekach.

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL