fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Nieruchomości

Mieszkania za 1 zł - czas się kończy

Fotorzepa, dp Dominik Pisarek
Wnioski o wykup mieszkania za symboliczną opłatą można składać tylko do końca roku. Co potem? Nie wiadomo, bo do dziś nie ma nowych przepisów
U nas wyodrębniło się na własność ponad 200 mieszkań, zostało nieco ponad 100 – mówi prezes warszawskiej spółdzielni Torwar Jacek Sadowski. Przyznaje, że wnioski o uwłaszczenie będzie przyjmował do końca roku. – Potem obecna ustawa nie będzie już działała. Nowej jeszcze nie mamy – dodaje.
[srodtytul]Niezupełnie za złotówkę[/srodtytul]
W stołecznych spółdzielniach mieszkaniowych ruch przy wykupie mieszkań za symboliczną złotówkę nie jest duży. W największej, Warszawskiej Spółdzielni Mieszkaniowej, z ustawy przewłaszczeniowej skorzystało ok. 20 proc. mieszkańców. W spółdzielni Bródno ok. 30 proc.
– Wnioski składają przede wszystkim ci, którzy mają mieszkania lokatorskie – mówi prezes WSM Kazimiera Szerszeniewska. – Ci, którzy mają własnościowe, mogliby się starać o ułamkową część gruntu, ale tu zainteresowanie nie jest duże. – Bo ten grunt nie jest na własność, tylko w użytkowanie wieczyste. To po co się starać? – pyta spółdzielca z Bródna.
Ale prezesi wskazują też na inny powód niewielkiego zainteresowania wykupem mieszkań. – Wprawdzie teoretycznie to kwestia kilkunastu złotych, ale cała operacja, czyli akt notarialny, to już ok. 1,2 – 1,5 tys. zł – mówi Andrzej Ślązak ze spółdzielni PAX. – A nie każdy może od razu takie pieniądze wyjąć z kieszeni – dodaje.
Prezes SM Bródno Krzysztof Szczurowski dodaje, że wielu mieszkańców złożyłoby wniosek o wykup mieszkania, gdyby nie konieczność spłacenia zaległości. – A u nas dłużnicy to już setki spółdzielców – przyznaje prezes.
[srodtytul]Kłopot z ziemią[/srodtytul]
Problemem wielu spółdzielców są też sprawy gruntowe.
– Na pięciotysięcznym osiedlu Wawrzyszew nie możemy nikogo przewłaszczyć, bo są różne stany własności gruntów pod budynkami – mówi prezes Szerszeniewska. – Odprawiamy ludzi z kwitkiem – przyznaje.
[wyimek]30 procent członków spółdzielni mieszkaniowych wystąpiłoo uwłaszczenie[/wyimek]
W wielu spółdzielniach stan gruntów jest w ogóle nieuregulowany. Nie można ich przekazać lokatorom. – Mamy 138 ha ziemi pod naszymi budynkami, a z tego prawnie należy do nas ok. 70 ha – mówi prezes Szczurowski. – Miasto w ciągu ostatnich trzech lat uregulowało status prawny tylko 3 ha. Nie możemy doprosić się reszty – wylicza.
Ratusz tłumaczy, że regulacja stanu gruntów zależy w dużej mierze od spółdzielni.
– Musi złożyć wniosek, przedstawić mapy i plany. To nie należy do miasta – wyjaśnia dyrektor Biura Gospodarki Nieruchomościami Marcin Bajko.
– Miasto sukcesywnie sprawy gruntów reguluje – mówi.
Swoją teorię na mizerną liczbę wykupionych mieszkań mają stowarzyszenia lokatorskie.
– To lobby prezesów, którzy robią wszystko, by do wykupu zniechęcić – mówi Ryszard Strzałkowski z Warszawskiego Forum Uwłaszczeniowego. Dodaje, że bariera finansowa to absurd. – Jak ktoś może uzyskać własność mieszkania wartego kilkaset tysięcy złotych, to te 1,5 tys. znajdzie – zaznacza.
Ustawa o przewłaszczeniu za „złotówkę“ obowiązuje tylko do końca roku. Podobno ma być przedłużona jeszcze o kwartał. Ale Strzałkowski zachęca, by złożyć wniosek przed styczniem. – Nowe rozwiązania będą dla lokatorów bardziej kosztowne – przestrzega.
[ramka]Forum Uwłaszczeniowe udziela porad we wtorki w godz. 16.30 – 19 w kościele Wszystkich Świętych przy pl. Grzybowskim.[/ramka]
[i] Czytaj też w [link=http://www.zyciewarszawy.pl/artykul/1,411508_Mieszkania_za_1_zl__czas_sie_konczy.html]Życiu Warszawy[/link][/i]
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA