Pracodawca nie musi się godzić na protesty załogi

Fotorzepa, dp Dominik Pisarek
W Polsce nasila się fala niezadowolenia. O podwyżki płac i gwarancje zatrudnienia upominają się coraz to nowe grupy pracowników. Niestety, nie zawsze legalnie
Zamiast rozpoczęcia sporu zbiorowego pracownicy często wybierają inne metody nacisku na pracodawców. Korzystają masowo z urlopów na żądanie, ze zwolnień lekarskich lub stosują tzw. strajk włoski. Nie ma jednego lekarstwa na nielegalną akcję protestacyjną. Pracodawca bowiem nie może zastosować tzw. lokautu, ponieważ ta instytucja nie istnieje w polskim prawie. Nie ma też możliwości zwrócenia się do sądu z powództwem, aby ten zbadał legalność akcji strajkowej prowadzonej w jego firmie.[srodtytul]Oceni szef[/srodtytul]Pracodawca sam musi dokonać oceny legalności strajku. Jeśli uzna, że jest niezgodny z prawem, może nawet zwolnić dyscyplinarnie z pracy protestujących pracowników. Dopiero jeśli wystąpią oni do sądu o przywrócenie do pracy, ten zbada legalność akcji strajkowej.Obecnie też często pracownicy, którzy biorą udział w strajku, pomijają procedury określone w [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr;jsessionid=24E2FBC5F7AD1DB7F5084E76AD...
Źródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL