Surowce i Chemia

Prywatyzacja Bogdanki jak PKN

Bogdanka jest na gieŁdzie od czerwca. Dzięki ofercie publicznej kopalnia pozyskała 528 mln zł. Pieniądze z emisji Bogdanka wydaje na inwestycje. Zarobili też inwestorzy, którzy zapisywali się na jej akcje po 48 zł.
Rzeczpospolita
Skarb państwa sprzeda większość akcji lubelskiej kopalni, ale mimo to zachowa w niej kontrolę
Lubelski Węgiel Bogdanka (LWB), pierwsza polska kopalnia węgla kamiennego, która debiutowała na Giełdzie Papierów Wartościowych, będzie prywatyzowany dalej. Górnicze związki zawodowe są jednak przeciwne.
Minister skarbu Aleksander Grad zaraz po debiucie spółki (25 czerwca) zapowiedział, że Skarb Państwa chce sprzedać większość swoich udziałów w kopalni w 2010 roku. Jednak do tego konieczna była zmiana strategii dla górnictwa – dokument zakładał, że państwo zachowa pakiet kontrolny w spółkach węglowych. Ale we wrześniu minister gospodarki Waldemar Pawlak powiedział „Rz”, że strategia górnicza w sprawie Bogdanki została zmieniona. Związkowcy dowiedzieli się o tym oficjalnie dopiero wczoraj podczas obrad górniczego zespołu trójstronnego. – To złamanie prawa, bo w tej samej strategii zapisane jest, że każda jej zmiana musi być konsultowana społecznie, a tak się nie stało, więc nie można mówić, że godzimy się na dalszą prywatyzację Bogdanki – mówi „Rz” Wacław Czerkawski, wiceszef Związku Zawodowego Górników w Polsce. – Zaskarżymy to działanie do Międzynarodowej Organizacji Pracy, a potem zobaczymy, jaka będzie dalsza forma protestu. – Ścieżka prywatyzacji Bogdanki była konsultowana z zarządem oraz jest znana związkom zawodowym – dodaje Mirosław Taras, prezes kopalni. – W wersji preferowanej przez rząd, czyli zbycia znaczącego pakietu akcji przy zachowaniu kontroli na zasadach podobnych jak w Orlenie (tam skarb ma ok. 27 proc. – red.), jest akceptowalna przez związki i załogę.
Związkowcy obawiają się jednak, że podobne działania mogą dotknąć śląskie kopalnie. Uspokajał ich jednak wiceminister skarbu Jan Bury, który powiedział, że nie ma na razie planu przejęcia przez resort skarbu nadzoru nad śląskimi kopalniami – zachowa go resort gospodarki. [ramka][b]Kiedy prywatyzacja śląskich kopalń[/b] Jastrzębska Spółka Węglowa (sześć kopalń) ? Resort skarbu ostrożnie mówił o 2011 r. Spółka przed debiutem musi stworzyć grupę węglowo-koksową. Włączono już do niej kopalnię Budryk, teraz rząd ma wnieść do JSW 85 proc. akcji Kombinatu Koksochemicznego Zabrze. JSW musi też poprawić wyniki (ten rok skończy raczej pod kreską). Katowicki Holding Węglowy (pięć kopalń) ? Miał trafić na giełdę już w 2005 r. W 2007 r. załoga KHW powiedziała w referendum „tak” dla wejścia na giełdę. Jednak teraz nie wiadomo nawet, czy dla tej spółki to rynek kapitałowy będzie metodą na prywatyzację. KHW musi poprawić płynność finansową. Dlatego emituje obligacje (planuje do 900 mln zł). Kompania Węglowa (16 kopalń) ? Ta największa spółka górnicza w Europie o prywatyzacji może zapomnieć przez kilka kolejnych lat. Na razie ma do spłacenia jeszcze ok. 1 mld zł długów przejętych po upadłych spółkach węglowych, z których została stworzona w 2003 r. [/ramka]
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL