Kraj

Dymisja Drzewieckiego. Kiedy kolejne?

Dymisja Mirosława Drzewieckiego to efekt ujawnienia przez
Fotorzepa, Kuba Kamiński Kub Kuba Kamiński
Po publikacji "Rz" minister sportu odszedł z rządu. Ujawniamy szczegóły jego kontaktów z lobbystą
Mirosław Drzewiecki podał się do dymisji w poniedziałek przed południem. O tym, że minister sportu chce zrezygnować ze stanowiska, "Rz" informowała jako pierwsza.
Drzewiecki stwierdził, że odchodzi "z podniesionym czołem". – Jeżeli dojdzie do wyjaśnienia sprawy, będziemy się mogli spotkać ponownie – zapewniał dziennikarzy. Potem był niedostępny – w południe zmarła na serce matka ministra. Dymisja Drzewieckiego to efekt ujawnienia przez "Rz" zapisów jego rozmów z lobbystami z branży hazardowej, którzy próbowali wpłynąć na uchwalenie korzystnych dla siebie zmian w ustawie o grach losowych. Wcześniej za podobne rozmowy premier Tusk ukarał Zbigniewa Chlebowskiego, który stracił funkcję szefa Klubu Parlamentarnego Platformy.
Jak ustaliła "Rz", dymisja Drzewieckiego ma związek z ujawnieniem przez nas nowych, niekorzystnych dla niego szczegółów afery hazardowej. W sobotę na konferencji prasowej Drzewiecki nie powiedział bowiem całej prawdy o swoich kontaktach z biznesmenem od hazardu Ryszardem Sobiesiakiem. Dziennikarze dopytywali ministra, kiedy ostatni raz widział się z Sobiesiakiem. Nie uzyskali konkretnej odpowiedzi. Tymczasem spotkanie 17 maja 2009 r., które miało miejsce w domu prywatnym Drzewieckiego w Łodzi, nie było ostatnim. Z informacji "Rz" wynika, że spotkali się jeszcze w drugiej połowie września. Było to już po tym, jak CBA zaalarmowało Tuska o kontaktach polityków PO z biznesmenami, i po tym, jak Tusk rozmawiał z Drzewieckim o ustawie hazardowej. Nasze informacje potwierdza pismo od CBA, które wpłynęło wczoraj do Kancelarii Premiera. Z sondażu GfK Polonia dla "Rz" wynika, że Polacy chcą kolejnych dymisji. Aż 71 proc. badanych domaga się odwołania wiceministra Adama Szejnfelda, który forsował przepisy korzystne dla firm hazardowych. 66 proc. chce, by odszedł też minister sprawiedliwości Andrzej Czuma, który publicznie mówił, że bohaterowie afery hazardowej są "absolutnie niewinni". 57 proc. Polaków sądzi, że premier Tusk powinien odwołać także wicepremiera i szefa MSWiA Grzegorza Schetynę. – Czuma wyczerpał limit błędów, ale dymisji nie będzie – mówi "Rz" osoba z otoczenia premiera. – Każda kolejna taka decyzja wpisywałaby się w aferę hazardową. To byłby potworny cios w wizerunek rządu – dodają politycy PO z Kancelarii Premiera. [ramka] [b][link=http://www.rp.pl/temat/371375.html] Zobacz raport: AFERA HAZARDOWA[/link] [link=http://www.rp.pl/artykul/371375,373072_O_czym_mowili_politycy_PO__z_biznesmenami.html]"Rz" dotarła do nowych stenogramów i opisów rozmów inwestorów od hazardu z działaczami PO - zobacz[/link][/b][/ramka]
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL