Media

Szwedo czy Farfał

Nowa rada nadzorcza TVP w sobotę odwołała p.o. prezesa Piotra Farfała. Od lewej jej członkowie: Bogusław Piwowar, Barbara Misterska- -Dragan, Małgorzata Wiśnicka- -Hińcza
Fotorzepa, Przemek Wierzchowski
Rada nadzorcza za p.o. prezesa Piotra Farfała powołała Bogusława Szwedę. Farfał: – Nie wejdzie do telewizji
Razem z Farfałem rada nadzorcza w sobotę odwołała także zawieszonych w grudniu prezesa Andrzeja Urbańskiego i wiceprezesów: Marcina Bochenka i Sławomira Siwka. Do zarządzania TVP oddelegowała dwóch swoich członków: Bogusława Szwedę (kojarzonego z PiS), na stanowisko p.o. prezesa, i Małgorzatę Wiśnicką-Hińcza (kojarzoną z SLD). To tymczasowe rozwiązanie. Nowe władze w listopadzie ma wyłonić konkurs.
Ale to nie kończy sporu o telewizję. Bogusław Szwedo, który planuje dziś o godz. 10 wejść do budynku TVP, nie zostanie wpuszczony. – Pan Szwedo nie wejdzie do TVP. Tę sprawę rozstrzygnie sąd – zapowiedział Farfał. Dlaczego? Farfał nie uznaje decyzji nowej rady. Od kilku tygodni podkreśla, że nowa rada została wybrana nielegalnie. Teraz ma dodatkowy argument, by walczyć w sądzie przeciw jej ostatniej uchwale. – Jeśli z członkostwa w radzie rezygnuje reprezentant ministra skarbu, właściciela spółki, oznacza to, że rada nie może podejmować żadnych uchwał – stwierdził, powołując się na opinie prawników.
O co chodzi? W piątek wieczorem przed zaplanowanym na sobotę posiedzeniem rady z członkostwa w niej niespodziewanie zrezygnowała prof. Ewa Nowińska, przedstawicielka resortu skarbu. Prof. Nowińska zapewnia, że swoją decyzją nie zamierzała ochronić prezesa Farfała. Tłumaczy, że razem z prof. Ryszardem Markiewiczem (reprezentantem ministra w radzie nadzorczej Polskiego Radia) zrezygnowali ze względu na upolitycznienie tych ciał. To już drugi raz, gdy jej decyzja wywołuje zamieszanie przed obradami rady. W środę nie wzięła udziału w jej posiedzeniu z powodu „wątpliwości prawnych”. – Byłam naiwna, przyjmując tę nominację. Teraz zbieram cięgi za błędną decyzję – mówi Nowińska. Ale od zeszłego tygodnia pojawiały się informacje, że ministerstwo chce, by zrezygnowała. Prof. Nowińska twierdzi jednak, że nie było żadnych nacisków. Czy mimo jej rezygnacji Farfała odwołano legalnie? – Nie mam pojęcia – mówi. Zdaniem prawnika prof. Andrzeja Kidyby z UMCS rada mogła odwołać Farfała. – Nie ma znaczenia, kto jest czyim przedstawicielem. Każdy z członków rady nadzorczej reprezentuje sam siebie – tłumaczy. Podobnego zdania jest prof. Andrzej Szumański z UJ: – Jeśli liczebność rady nie spadła poniżej wymaganego minimum, to może podejmować wszelkie decyzje, które będą wiązały spółkę. Przeciwną opinię wyraził prof. Grzegorz Domański z UW: – Rezygnacja prof. Nowińskiej oznacza paraliż. Decyzje podjęte bez jej udziału są nic niewarte. Zmiany w zarządzie TVP rozgrzały też polityków. – Przedstawiciel Skarbu Państwa po raz kolejny próbował uniemożliwić odwołanie prezesa Farfała – mówi „Rz” Jan Dziedziczak z PiS. – Wycofanie się pani profesor jest dowodem ingerencji ministra skarbu – podkreślał w Radiu Zet Grzegorz Napieralski z SLD. Jego zdaniem oznacza to, że Donald Tusk dogadał się z Romanem Giertychem, by utrzymać kontrolę w mediach publicznych. – Minister Grad nie ma z tym nic wspólnego – zarzekał się Zbigniew Chlebowski z PO. A Franciszek Stefaniuk z PSL powiedział „Rz”: – Negatywnie oceniam to, co się dzieje w TVP. Ale proszę zwrócić uwagę, że dzieje się to bez udziału PSL, nikt nas nie pyta o zdanie. Bogusław Szwedo chce jak najszybciej zanieść wniosek o rejestrację nowego zarządu do KRS. Dopiero decyzja sądu rozstrzygnie ten spór. Prezes Farfał z pewnością będzie się odwoływał.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL