fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Show-biznes

Wybryki znanych i bogatych

Naomi Campbell obrzuciła obelgami policjantów
AFP
Dziedziczka fortuny rodu Guinnessów, który zbił w Irlandii majątek na piwie, stanęła przed londyńskim sądem za skandaliczne zachowanie podczas lotu
Wracając w marcu z dwuletnim synkiem z Indii na Wyspy, 30-letnia Clare Irby wywołała na pokładzie samolotu skandal i zatruła życie współtowarzyszom trwającej 11 godzin podróży. Kobieta upiła się i bezustannie naciskając dzwonek, prosiła stewardesy o kolejne drinki, wyzywając je od najgorszych. Rzucała brudne pieluchy synka na puste siedzenia, pozwoliła półnagiemu dziecku biegać po pokładzie samolotu.
Kiedy oskarżyła personel pokładowy o kradzież diamentów, kapitan Vivek Sondhi zakazał serwowania jej alkoholu. W odpowiedzi Irby pokazała jednej ze stewardes środkowy palec, a inną ordynarnie zwymyślała. Obecność pasażerów ani płacz dziecka nie przeszkodziły jej też w flirtowaniu z jednym z pasażerów, któremu pozwoliła namiętnie się całować i pieścić jej biust, podczas gdy na sąsiednim siedzeniu spała jego narzeczona. Wszyscy mogli też podziwiać jej stringi, bo podczas lotu postanowiła się przebrać. Po wylądowaniu na lotnisku Heathrow zabrała ją policja.
Teraz Clare Irby twierdzi, że była jedynie na lekkim rauszu po wypiciu czterech, może pięciu kieliszków czerwonego wina. Swoje zachowanie tłumaczy zmęczeniem podróżą.
Lotnisko Heathrow zapamięta też modelka Naomi Campbell. Zwymyślała personel, gdy zginęła jej walizka, i obrzuciła obelgami policjantów, którzy próbowali interweniować. Londyński sąd skazał ją na 200 godzin prac społecznych, które spędziła w jadłodajni dla bezdomnych. Linie British Airlines zakazały jej wstępu na pokład swoich samolotów.
Amerykańska gwiazdka i dziedziczka fortuny Paris Hilton nigdy już nie spędzi nocy w żadnym z hoteli sieci Hyatt. Trafiła na czarną listę gości po tym, jak w Moskwie zdewastowała apartament prezydencki, zostawiając na jego ścianie autograf - „Paris Moskwa 2008”. Za ten akt wandalizmu zapłaciła prawie 9 tysięcy dolarów.
O mały włos hotelu na Bahamach nie musiała opuścić księżniczka pop Britney Spears, której synowie zniszczyli apartament. Przed eksmisją uchroniła ją obietnica pokrycia wszystkich kosztów napraw. Mniej szczęścia gwiazda miała w luksusowym hotelu Chateau-Marmont w Los Angeles, skąd wyrzucono ją za urządzenie w restauracji bitwy na dania.
Źródło: Rzeczpospolita OnLine
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA