Urzędnicy

Następni z administracji bez dodatków za nadgodziny

Fotorzepa, Darek Golik
Pracownik służby cywilnej za dodatkową pracę po godzinach odbierze czas wolny, podczas gdy urzędnik tego korpusu nie dostanie żadnej rekompensaty
Tak stanowi art. 97 [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr;jsessionid=CB76304827AA37E062E9D0055F762E59?id=293420]ustawy z 21 listopada 2008 r. o służbie cywilnej (DzU nr 227, poz. 1505[/link]).
[b]Zatrudnionych w służbie cywilnej dzieli on na dwie grupy: pracowników i urzędników. To rozróżnienie ma diametralne znaczenie, bo każdej z tych grup przysługuje inna rekompensata za pracę nadliczbową[/b]. W sumie nie byłoby w tym nic złego, gdyby nie to, że [b]urzędnicy służby cywilnej tracą finansowo.[/b] Zapytaliśmy Kancelarię Prezesa Rady Ministrów, czy jest to luka w przepisach, czy też celowe działanie. Odpowiedzi jeszcze nie otrzymaliśmy, ale już dziś wskazujemy przyczynę wątpliwości.
[srodtytul]Nie dla wszystkich[/srodtytul] Chodzi o to, że pracownikom służby cywilnej za pracę w nadgodzinach przysługuje czas wolny w tym samym wymiarze, niezależnie od tego, kiedy dodatkowa praca miała miejsce. Tymczasem urzędnikom służby cywilnej rekompensuje się czasem wolnym jedynie nadgodziny przypadające w nocy, a dniem wolnym – pracę w niedzielę lub święto. – A co w sytuacji, gdy urzędnik służby cywilnej świadczy pracę nadliczbową w dniu powszednim bądź w wolną sobotę? O takich nadgodzinach przepisy w ogóle nie wspominają. Wszystko wskazuje zatem na to, że taka praca jest bezpłatna. Niestety, [b]brak uregulowań w tym zakresie może prowadzić do pewnych absurdów. Wyobraźmy sobie urzędnika korpusu, który w poniedziałek pracuje do godziny 22. Za pierwsze osiem godzin dostaje pensję, później nic, a dopiero za godziny przypadające w porze nocnej może odebrać czas wolny.[/b] Czy takie było założenie ustawodawcy? Czekamy na interpretację KPRM w tej sprawie. Uwaga! Jeśli chodzi o niedzielę, dzień wolny powinien zostać udzielony w najbliższym tygodniu, jeśli o święto, nie ma takiego wymogu. W obydwu jednak przypadkach dni wolne i czas wolny udzielany w zamian za nadgodziny można skumulować z urlopem wypoczynkowym. [srodtytul]Maksymalnie osiem godzin[/srodtytul] Członkowie korpusu służby cywilnej pracują maksymalnie osiem godzin dziennie i średnio 40 godzin tygodniowo w okresie rozliczeniowym nie dłuższym niż osiem tygodni. Ustawodawca pozwala wydłużyć dobowy wymiar czasu pracy do 12 godzin, pod warunkiem że w tygodniu czas pracy nadal nie przekroczy 40 godzin, a okres rozliczeniowy nie będzie dłuższy niż 12 tygodni. W tygodniu rozkład czasu pracy oraz jego wymiar w poszczególnych dniach ustala dyrektor generalny urzędu. Takie są ogólne zasady. [srodtytul]Podobny los[/srodtytul] [b]Nie tylko urzędnicy służby cywilnej tracą na pracy nadliczbowej.[/b] Od dłuższego czasu opisujemy w „Rzeczpospolitej” problem pracowników samorządowych. Im za pracę w nadgodzinach przysługuje wynagrodzenie albo czas wolny, który może być udzielony w okresie bezpośrednio poprzedzającym urlop wypoczynkowy lub po jego zakończeniu. Wynika tak z art. 42 ust. 4 [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr;jsessionid=147F26ADDAF6B0A76EB704C61403D664?id=292862]ustawy z 21 listopada 2008 r. o pracownikach samorządowych (DzU nr 223, poz. 1458)[/link]. Według kancelarii premiera ten przepis stanowi lex specialis w stosunku do przepisów [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr;jsessionid=2DD8F6EC6A414AD899E485C7A4689DDB?id=76037]kodeksu pracy[/link] i nie przewiduje dodatków ani 50-, ani 100-proc. za godziny nadliczbowe. Dlatego pracownikowi samorządowemu za pracę w godzinach nadliczbowych należy się wynagrodzenie, a nie dodatek. Według KPRM pracownik samorządowy nie może też jednocześnie otrzymać i wynagrodzenia, i czasu wolnego.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL