Dorosnąć do własnego mitu

Fotorzepa, Marcin Łobaczewski MŁ Marcin Łobaczewski
Zbigniew Zapasiewicz uważał, że życie jest zjawiskiem bardzo serio, więc można je traktować z dystansem, natomiast teatr to z założenia instytucja nie serio, więc trzeba ją traktować potwornie poważnie i odpowiedzialnie
Wydaje się, że na aktorstwo był skazany. Pochodził bowiem z artystycznego rodu Kreczmarów. Zanim zdecydował się na studia aktorskie, złożył papiery na Wydział Chemii Politechniki Warszawskiej.Gdyby w chemii osiągnął to co w aktorstwie, mielibyśmy kolejnego w tej dziedzinie po Marii Skłodowskiej-Curie polskiego noblistę. Z marzeń o karierze naukowej po roku jednak zrezygnował i wybrał studia na warszawskiej PWST. Szybko okazało się, że aktorstwo stało się jego prawdziwym powołaniem.Choć jako aktor doskonale zaistniał w kinie moralnego niepokoju, mocno zaznaczył swą obecność w filmach Kieślowskiego, Żebrowskiego, Zanussiego czy Wajdy, to zawsze podkreślał, że jego żywiołem jest teatr. W tej dziedzinie osiągnął właściwie wszystko, co było do osiągnięcia. No, może nie zagrał jedynie Papkina, o czym zawsze marzył.– Kiedy w 1959 roku przyszedł do mnie do Teatru Współczesnego, zorientowałem się, że do zawodu aktorskiego podchodzi bardzo s...
Źródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL