Polityka

Ile dyplomacji w sporze o dyplomację

Fotorzepa, Raf Rafał Guz
Premier zwrócił się do prezydenta o solidarną współpracę w polityce międzynarodowej. Opozycja: rząd wprowadza opinię publiczną w błąd
- Mogę dziś w imieniu własnym i polskiego rządu prosić pana prezydenta, aby tę współpracę rozumiał jako pomoc, a nie blokowanie - powiedział szef rządu.
- Mam głębokie przekonanie, że rozmowa i serdeczna perswazja wystarczą, żebyśmy tego typu współpracę traktowali jako serdeczny obowiązek każdego z nas - zaznaczył premier. Minister spraw zagranicznych zapewnił, że jest każdym momencie skłonny spotkać się z prezydentem w sprawie nominacji ambasadorskich.
[srodtytul]Kownacki: To czarna propaganda[/srodtytul] Szef prezydenckiej kancelarii Piotr Kownacki zaapelował w sobotę do ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego o "elementarną uczciwość i niewprowadzanie w błąd opinii publicznej" w sprawie nominacji ambasadorskich. Prezydencki minister podkreślał, że to prezydent powołuje i odwołuje ambasadorów. Jak zaznaczył, nastąpiło odejście ze strony MSZ od praktyki konsultowania z prezydentem każdego zamiaru nominacji ambasadorskiej. - Tak się w cywilizowanych krajach nie dzieje - ocenił Kownacki. Minister mówił, że brakuje kilkunastu podpisów prezydenta pod nominacjami ambasadorskimi, ale tylko czterech ambasadorów czeka w kraju na decyzję prezydenta. Dzień wcześniej szef MSZ Radosław Sikorski powiedział, że "nazbierało się trochę niepodpisanych nominacji i postanowień". - Dochodzimy do 100 podpisów brakujących, z tym że to jest po kilka podpisów na placówkę - mówił minister. [srodtytul] Rzecznik MSZ: Sto dokumentów, nie nominacji[/srodtytul] Rzecznik MSZ Piotr Paszkowski wyjaśnił, że minister nie mówił o stu podpisach brakujących pod nominacjami ambasadorskimi, ale o podpisach, których prezydent nie złożył także m.in. pod listami uwierzytelniającymi dla przyszłych ambasadorów czy też odwołaniami ambasadorów. Paszkowski poinformował, że wśród oczekujących na podpis prezydenta dokumentów są także takie, które są niezbędne do prawidłowego funkcjonowania placówek zagranicznych - odwołania ambasadorów i listy uwierzytelniające. Podał również, że niepodpisanych jest 15 nominacji ambasadorów Polski m.in. w Austrii, Argentynie, Nowej Zelandii i przy OBWE. [srodtytul]Chlebowski: To kompromitacja[/srodtytul] Szef klubu PO Zbigniew Chlebowski chce, żeby w przyszłym tygodniu sejmowa Komisja Spraw Zagranicznych zajęła się sprawą decyzji personalnych w dyplomacji czekających na podpis prezydenta Lecha Kaczyńskiego. - Sprawa jest bardzo poważna - powiedział Chlebowski w Radiu ZET. Ocenił, że brak podpisu pod setką decyzji personalnych "jest wielce niepokojący". - To jest naprawdę kompromitujące, bo to nie jest tylko kwestia blokady naszych kandydatów na ambasadorów - mówił polityk Platformy. [srodtytul]Kowal: Szklanka wody dla ministra[/srodtytul] - Sprawa ambasadorów to niekończący się spór, którym w stu procentach obciążam ministra spraw zagranicznych - powiedział w "Poranku TVN24" eurodeputowany PiS Paweł Kowal. Jak uważa Kowal, do tej pory w kwestii ambasadorów obowiązywała "dobra praktyka" pytania prezydenta o wstępną zgodę na obsadzenie stanowiska. - To zabezpieczało przed sporami, bo kiedy minister zgłaszał kandydata do komisji spraw zagranicznych, wiedział, że zostanie on powołany - mówi europoseł PiS. Jego zdaniem, obecna praktyka stawia naszych dyplomatów w kłopotliwej sytuacji. - Minister spraw zagranicznych nie może poddawać pod publiczną debatę nominacji ambasadorskich - ocenia. - Jeśli jest spór, to trzeba wypić przysłowiową szklankę wody - dodaje.

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL