Biznes

Dziwne pomysły szefa Ryanaira

Czy w samolotach obok tradycyjnych foteli pojawią się miejsca stojące?
Fotorzepa, Filip Frydrykiewicz F.F. Filip Frydrykiewicz
Pasażerowie stojący obok czegoś na kształt stołka barowego przypięci do niego pasami bezpieczeństwa. To nie jest obrazek z nowego typu autobusu komunikacji miejskiej. To pomysł szefostwa linii lotniczej Ryanair, który miałby przynieść obniżenie ceny biletów lotniczych
Informacja zelektryzowała brytyjską prasę. Dziennik „The Sun” poinformował nawet, że kierownictwo Ryanaira już podjęło rozmowy z amerykańskim koncernem lotniczym Boeing, który miałby stworzyć projekt samolotu z miejscami stojącymi dla pasażerów. Jedyną przeszkodą w rozpoczęciu prac ma być decyzja Irlandzkiego Urzędu Lotniczego, który musi zaakceptować takie rozwiązanie.
Prezes linii lotniczej Michael O’Leary twierdzi, że pomysł zaczerpnął od jednej z chińskich linii lotniczych, która pracuje nad podobnym rozwiązaniem. Ma to pozwolić na przewożenie o 50 procent więcej pasażerów na pokładzie samolotu oraz obcięcie kosztów o 20 procent. Ekspertom lotniczym pomysł wydaje się jednak mało realistyczny. Więcej, zakrawający na zwykłą sztuczkę marketingową. – Miejsca dla pasażerów, czyli fotele lotnicze, muszą spełniać ściśle określone normy. Żadne stołki barowe ich nie spełnią, nawet przypinane pasami bezpieczeństwa – tłumaczy Michał Setlak z „Przeglądu Lotniczego”. – Nie jest to pierwszy kontrowersyjny pomysł prezesa Ryanaira na zwiększenie zysków – dodaje. Michael O’Leary zapowiadał już kiedyś, że będzie na przykład pobierał opłaty za korzystanie z toalety w samolocie. Miał też zlecić zaprojektowanie samolotu z jedną toaletą zamiast trzech, żeby zmieściło się więcej miejsc dla pasażerów.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL