Prawo karne

Nietrzeźwy kierowca nie przestraszy się kary

Fotorzepa, Sławomir Mielnik
Dzisiejsze kary dla pijanych kierowców są wystarczająco surowe – uważa KRS i negatywnie opiniuje projekt ich zaostrzenia
W miniony weekend policyjna drogówka złapała ponad półtora tysiąca pijanych kierowców. To nie pierwszy taki bilans w tym roku.
Kilka dni temu do Sejmu trafił projekt zmian w [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr;jsessionid=9A34B6199DB53FF39F62149A39091DA8?id=74999]kodeksie karnym[/link] zaostrzający odpowiedzialność za jazdę na podwójnym gazie. Krajowa Rada Sądownictwa ocenia go jednak bardzo krytycznie. Zapytaliśmy o powód sędziego Stanisława Dąbrowskiego, przewodniczącego rady.
– Po pierwsze uważamy, że wprowadzanie projektowanych zmian nie ma żadnego uzasadnienia – mówi „Rzeczpospolitej". – Ponadto, jak podkreślają sędziowie, zmuszanie sędziów do orzekania dożywotnich zakazów prowadzenia jest sprzeczne z zasadą indywidualizacji kary i ogranicza (bezpodstawnie) swobodę sędziowskiego uznania w takich sprawach. Rosnąca liczba pijanych kierowców nie musi być zwalczana drakońskimi karami. To naiwność sądzić, że jeśli się je zaostrzy, to problem zniknie – dodaje sędzia Dąbrowski. Rada nie zgadza się także na zaostrzenie sankcji – z maksymalnie dwóch lat więzienia na karę od lat trzech do pięciu – za tzw. recydywę, czyli kolejny wyrok za jazdę po pijanemu. Innego zdania są autorzy projektu – posłowie Prawa i Sprawiedliwości. Uważają, że wprowadzenie obligatoryjnego orzekania przez sąd wobec pijanych kierowców zakazu prowadzenia „na zawsze" bardzo szybko poprawi bezpieczeństwo na drogach. – Pijani kierowcy to jeden z ważniejszych problemów bezpieczeństwa w Polsce – uważają autorzy. I twierdzą, że jest konieczne wprowadzenie mechanizmów prawnych do walki z tą patologią. Innego zdania są nie tylko sędziowie, ale i policjanci. – To wcale nie za łagodne konsekwencje dla pijanych kierowców, lecz społeczne przyzwolenie na jazdę z takim kierowcą są największą przeszkodą w walce z tym zjawiskiem – mówi Jakub Wawrzyniak z krakowskiej drogówki. Inni twierdzą z kolei, że brak prawa jazdy często nie jest przeszkodą w siadaniu za kółkiem. Rzeczywiście policyjne statystyki w tych sprawach mogą napawać przerażeniem – w 2008 r. w porównaniu z rokiem poprzednim ujawniono ponad 9 tysięcy więcej kierujących pod wpływem alkoholu (razem po użyciu alkoholu oraz w stanie nietrzeźwości), czyli o 5,8 proc.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL