fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Mniejszości

Spod znaku Rodła

Rzeczpospolita
To były inne czasy i inne Niemcy. Powstały w 1922 r. Związek Polaków w Niemczech jest jednak prekursorem dzisiejszych organizacji polonijnych funkcjonujących w RFN
W Niemczech w granicach ukształtowanych po I wojnie światowej istniały obszary, na których zwarcie zamieszkiwali Polacy (zwłaszcza Mazury i Górny Śląsk). Ale też nasi rodacy żyli na całym terytorium kraju, od Zagłębia Ruhry na zachodzie po Królewiec na wschodzie.
W 1922 roku powstał Związek Polaków w Niemczech. Jego siedzibą był Berlin. Podzielony był na dzielnice, z których Dzielnica I obejmowała Śląsk, Dzielnica IV Prusy Wschodnie, Dzielnica V tzw. pogranicze (Złotów i okolice), a pozostałe dwie – resztę ówczesnych Niemiec.
W 1932 r. symbolem Związku Polaków w Niemczech stało się Rodło – znak opracowany przez Janinę Kłopotowską. Jest to stylizowana Wisła z zaznaczonym Krakowem oznaczająca łączność Polaków w Niemczech z macierzą. Przyjęcie nowego, własnego symbolu było konieczne, bo władze niemieckie nie zgadzały się na używanie przez polskie organizacje Orła Białego. Nazwa Rodło pochodzi od połączenia liter ROdzina i goDŁO (lub, według innej wersji, ROdnica i goDŁO; niewykluczone, że autorem nazwy był Edmund Osmańczyk). Napisano wówczas pieśń Rodła: „Od wieków wszystko zwykli kłaść w ofierze/ Od wieków walczyć co dnia, wciąż na nowo/ O okruch prawa, polskie »w Boga wierzę«/ O polską duszę, każde polskie słowo./ Jesteśmy Polakami! I tego żadna moc nie zmieni/ Bóg z nami! Sprawa z nami! Bóg nam wiarą serca rozpłomienił/ Rodło królewskie mamy! Jesteśmy Polakami!”.
6 marca 1938 roku w Berlinie, w Theater des Volkes, z udziałem kilku tysięcy delegatów, obradował I Kongres Polaków w Niemczech. Przyjęto wówczas rezolucję o głoszeniu „Pięciu prawd Polaków”. „Prawdy nasze nie z rozumu mędrców wielkich się wywodzą, ale z najprostszych serc ludu polskiego wydobyte są. I dziś stąd, z Kongresu Polaków w Niemczech, prawdy te do wszystkich serc polskich w świecie posyłamy” – mówił jeden z polskich działaczy, dr Jan Kaczmarek.
Związek Polaków w Niemczech prowadził bardzo aktywną działalność, miał reprezentantów w Sejmie pruskim, sejmikach krajowych i radach miejskich. Wydawał gazety i czasopisma, m.in. „Gazetę Olsztyńską”, „Dziennik Berliński” oraz „Młodego Polaka w Niemczech”. W latach 1934 – 1939 centralą prasową związku kierował wspomniany już Edmund Osmańczyk.
Pierwszym prezesem ZPN był Stanisław Sierakowski, w 1919 r. – twórca Związku Polaków w Prusach Wschodnich. Był posłem na Sejm pruski. Po przejęciu władzy przez hitlerowców opuścił Niemcy i osiadł w Polsce. W październiku 1939 został aresztowany, a następnie torturowany i zamordowany przez Niemców.
Drugi prezes i jeden z najważniejszych działaczy ZPN to ksiądz Bolesław Domański. W 1928 r. wywalczył u władz niemieckich przyjęcie „Ordynacji dotyczącej uregulowania szkolnictwa dla mniejszości polskiej w Prusach”, a w 1929 r. został patronem rady nadzorczej Związku Spółdzielni Polskich w Niemczech – od tego czasu nazywano go księdzem patronem. W 1931 r. został prezesem Związku Polaków w Niemczech. Zmarł w kwietniu 1939 r. w Berlinie. Tak przed śmiercią pisał do polskich działaczy: „Drogą krzyżową jest życie nasze, zasłaną krzyżami niepowodzeń, utarczek, rozczarowań, przeszkód; bądźmy dzielni, krzyże te dzielnie dźwigajmy, nieustraszeni idziemy dalej”.
Po agresji Niemiec na Polskę związek został zdelegalizowany, a jego majątek skonfiskowano. Ponad 2 tysiące działaczy tej organizacji trafiło do obozów koncentracyjnych. Według różnych szacunków zginęło około 200 osób.
Już po wojnie, w zupełnie nowych warunkach, organizacja się odrodziła w Niemczech Zachodnich.
[ramka]Pięć prawd Polaka
1. Jesteśmy Polakami
2. Wiara ojców naszych jest wiarą naszych dzieci
3. Polak Polakowi bratem!
4. Co dzień Polak narodowi służy
5. Polska matką naszą – nie wolno mówić o matce źle![/ramka]
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA