fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biznes

Agencja pomocy dla firm

Fotorzepa, Seweryn Sołtys Seweryn Sołtys
Adam Woźniak
Agencja Rozwoju Przemysłu może ruszyć z finansowym wsparciem. Wartość poręczeń i kredytów sięga 5 mld zł. Zasady i harmonogram udzielania pomocy zaakceptował wczoraj rząd
Rada Ministrów przyjęła wczoraj – po licznych poprawkach – dokument pod nazwą “Wspieranie przez Agencję Rozwoju Przemysłu inicjatyw pobudzających polską gospodarkę”, do którego dotarła “Rz”. Dzięki niemu ARP będzie mogła zasilać do 2010 r. duże i średnie przedsiębiorstwa z najbardziej dotkniętych recesją branż. Gwarantem tej pomocy – do 5 mld zł – będzie Skarb Państwa.
Jest to kolejny po dokapitalizowaniu Banku Gospodarstwa Krajowego kwotą około 3 mld zł rządowy pomysł wsparcia dla firm. – Agencja uzyska gwarancje państwa na określoną kwotę pod emitowane przez nią obligacje lub poręczenie pod zaciągnięty kredyt – mówi “Rz” Wojciech Dąbrowski, prezes ARP. – Te środki będzie mogła pożyczyć danemu przedsiębiorstwu na zasadach komercyjnych.
Jak podkreśla Dąbrowski, pomoc będą mogły otrzymać firmy w dobrej kondycji, które jednak – z powodu kryzysu – mają kłopot z pozyskaniem finansowania, bo np. banki uznają daną branżę za zbyt ryzykowną. – W każdym przypadku musimy mieć pełną analizę opłacalności przedsięwzięcia, a więc zwrotu pieniędzy – zapewnia szef ARP.
Na razie chodzi głównie o wspieranie w ten sposób branży zbrojeniowej, która ma otrzymać 1,5 mld zł pomocy (w tym 0,5 mld zł w 2009 r.). Nabór wniosków od firm zbrojeniowych ma ruszyć do 30 czerwca. W grę – jak sugerowało wcześniej Ministerstwo Gospodarki – mogą też wchodzić m.in. firmy motoryzacyjne, kolejowe i transportowe.
Preferowaną formą pomocy będą pożyczki i zakup obligacji emitowanych przez spółki. Dokapitalizowanie może wchodzić w grę przy długoterminowych inwestycjach. W tym przypadku ARP chce uzyskać zwrot z kapitału m.in. poprzez wprowadzenie na giełdę firm, w które zainwestuje.
Przedsiębiorcy chwalą wreszcie wypracowany kompromis, ale uważają, że program ten jest mocno spóźniony. – Powinien być gotowy już pół roku temu – uważa dyrektor Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego Jakub Faryś. Najważniejszy dla firm będzie czas dostępu do gotówki. – Jeśli zaczniemy tonąć w papierach i czekać tygodniami na decyzje, z pomocy nic nie wyjdzie – ostrzega. 
Ograniczenie rządowego planu tylko do kilku sektorów może być rozczarowaniem dla firm z innych branż. – ARP nie ma tyle pieniędzy, by zaspokoić wszystkich. Pomoc musi być kierowana do sektorów najbardziej wrażliwych na kryzys – uzasadnia Maciej Grelowski z BCC.
Masz pytanie, wyślij e-mail do autorów: [mail=b.chomatowska@rp.pl]b.chomatowska@rp.pl[/mail]; [mail=a.wozniak@rp.pl]a.wozniak@rp.pl[/mail]
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA