Dane gospodarcze

Mniejsze miasta przyciągają centra handlowe

Powierzchni przybywa. Więcej inwestycji w średnich miastach. Deweloperzy po nasyceniu największych rynków szukają możliwości rozwoju.
Rzeczpospolita
22 polskie miasta średniej wielkości czeka prawdziwy boom – dzisiaj działa w nich ponad 70 galerii handlowych, jednak do 2012 r. deweloperzy planują oddanie do użytku kolejnych 800 tys. mkw. takich powierzchni.
Jak podaje firma doradcza DTZ, pierwsza faza rozwoju rynku handlowego koncentrowała się głównie w dużych miastach i aglomeracjach, teraz jednak z powodu ich nasycenia przesuwa się do ośrodków mniejszych – raport skupił się na miastach liczących 100 – 200 tys. mieszkańców, jak Elbląg, Olsztyn, Płock czy Włocławek.
Dzisiaj znajduje się w nich ok. 25 proc. całkowitej podaży centrów handlowych, a prawie połowa z nich została wybudowana po 2004 r. Jak dotąd rekordowy był ubiegły rok, kiedy to w miastach średniej wielkości powstało ponad 230 tys. mkw. centrów handlowych – tak nowych, jak i oddanych dzięki rozbudowie działających obiektów. W tym roku planowane jest oddanie kolejnych niemal 200 tys. mkw. Dzisiaj na tysiąc mieszkańców przypada 435 mkw. centrów, gdy w największych polskich ośrodkach to 590 mkw. Jednak średnie miasta szybko odrabiają zaległości i w ciągu najbliższych dwóch lat wskaźnik wzrośnie do 539. Nic dziwnego, skoro 25 proc. nowych inwestycji w tym segmencie rynku nieruchomości przypada właśnie na takie lokalizacje. Plany deweloperów może jednak pokrzyżować kryzys, który szczególnie mocno uderzył w branżę odzieżową. To właśnie te sklepy były do tej pory jednymi z głównych najemców galerii, jednak w czasach spadającej sprzedaży i bankructw firm odzieżowych chętnych na nowe lokale może być dużo mniej.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL