Sylwetki

Kto zarządza naszymi pieniędzmi w funduszach emerytalnych

Aktywami w wysokości 145 mld zł (ponad 11 proc. polskiego PKB) zarządzają sztaby ludzi w każdym z funduszy emerytalnych. Im większy OFE, tym więcej osób od inwestowania zatrudnia
Staż pracy w departamentach odpowiedzialnych za inwestycje bywa różny. Są tacy, którzy związani są z branżą od jej powstania.
Obok przybliżamy sylwetki szefów departamentów odpowiedzialnych za inwestycje. Niektórzy pracują w jednym OFE od jego powstania, inni dołączyli później. Osobą najdłużej związaną z jednym funduszem jest Grzegorz Chłopek z ING. Niedużo mniejszym stażem może pochwalić się m.in. Rafał Mikusiński z AIG. [ramka][srodtytul]Opinie nadzorców rynku:[/srodtytul]
[srodtytul]Stanisław Kluza, przewodniczący Komisji Nadzoru Finansowego:[/srodtytul] Dziesięć lat to krótki czas jak na horyzont inwestycyjny OFE, ale już można zaobserwować pozytywne strony reformy emerytalnej, a także wskazać na potrzebne zmiany. Z pewnością wzrosła świadomość społeczna dotycząca powiązania indywidualnych oszczędności emerytalnych z wysokością późniejszych świadczeń. Dodatkowo fundusze emerytalne stały się w ciągu ostatniej dekady poważnymi inwestorami instytucjonalnymi, wspierając rozwój polskiego rynku finansowego. Jeśli chodzi o wyzwania, to dotychczasowe doświadczenia pokazały, że potrzebne jest utworzenie subfunduszy o różnych profilach ryzyka i odejście na rynku transferów od systemu opartego na akwizytorach. Zasadne byłoby też powiązanie minimalnych wymogów kapitałowych powszechnych towarzystw emerytalnych z profilem ryzyka zarządzających przez nie funduszy. [srodtytul]Jan Monkiewicz, były przewodniczący Komisji Nadzoru Ubezpieczeń i Funduszy Emerytalnych:[/srodtytul] Dziś trudno jeszcze ocenić, czy wprowadzona w 1999 r. reforma emerytalna jest sukcesem. Emerytury są produktem długookresowym. Oceny będzie można dokonać najwcześniej za dwie generacje. Gdy w latach 30. XX wieku powstawały klasyczne systemy emerytalne, też wydawały się dobrym rozwiązaniem. Demografia zmieniła to myślenie. W Polsce przyjęliśmy system, którego infrastruktura jest dość kosztowna w utrzymaniu. Model szwedzki, którego jestem zwolennikiem i który jest dziś rekomendowany przez Bank Światowy, jest sporo tańszy. Tam działa około 300 funduszy, bo zarządzać pieniędzmi na emeryturę może każdy fundusz inwestycyjny. Klient może zaś zmienić fundusz w każdej chwili i oszczędzać równocześnie w kilku. Szwedzi postawili jednak na to, by system był tani, my z kolei po złych doświadczeniach transformacyjnych, przede wszystkim na bezpieczeństwo. Przyjęta w polskim systemie dywersyfikacja (podział składki na ZUS i OFE – red.) daje możliwość ochrony kapitału. Jednak w kryzysie ta ochrona i tak jest ograniczona, bo dotyka zarówno rynek kapitałowy, jak i całą gospodarkę. Kryzys finansowy wystawił OFE na ciężką próbę. [srodtytul]Cezary Mech, były prezes Urzędu Nadzoru nad Funduszami Emerytalnymi:[/srodtytul] Miliardowe straty otwartych funduszy emerytalnych zmuszają do zdiagnozowania przyczyn braku efektywnej infrastruktury rynku kapitałowego, co odbija się negatywnie na wysokości przyszłych emerytur, alokacji inwestycji w kraju, jak i osłabienia rozwoju gospodarczego. Przyczyny tkwią w zgodach na konsolidację funduszy i braku implementacji prokonkurencyjnych raportów UNFE (urząd zlikwidowany w 2002 r. – red.). Zakres istniejących nieprawidłowości odzwierciedla „sukces” informacji, którą Komisja Nadzoru Finansowego przesłała do zagrożonych dopłatą powszechnych towarzystw emerytalnych, a która skutecznie doprowadziła do tego, że żaden z podmiotów nie musiał dopłacać, czym chwalili się zarówno nadzór, jak i zarządzający, ukazując niekompetencję nadzoru i brak efektywności rynku. Przegraliśmy z procesami globalizacyjnymi i przyczyną kryzysu światowego, jaką jest słabość nadzoru i uleganie lobbingowi instytucji finansowych, ale nie było skandalu na miarę NFI, nie wystąpił syndrom fikcyjnych aktywów Madoffa, a mimo presji nie doszło do wytransferowania środków za granicę oraz zarażenia OFE toksycznymi (pochodnymi) aktywami. [/ramka] [ramka][b]ZARZĄDZAJĄCY[/b] [srodtytul]Marcin Żółtek, Commercial Union PTE (aktywa jego OFE stanowią 25,8 proc. rynku)[/srodtytul] [b]Co może Pan uznać na swój największy sukces w czasie dotychczasowej pracy w PTE i zarządzania OFE?[/b] Największym dotychczasowym sukcesem było osiągnięcie przez nasz zespół najlepszego wyniku inwestycyjnego wśród funduszy emerytalnych w 2007 roku. [b]Co może Pan uznać za swój największy sukces w pracy zawodowej? [/b] Trudno wskazać jedno, konkretne wydarzenie. W swojej pracy zawodowej za najważniejsze uważam kontakty z ludźmi. Czy mogę je uznać za sukces? Mam nadzieję, że tak. Pewnie najlepiej byłoby spytać moich współpracowników - byłych i obecnych, byłych studentów, uczniów. [b]Jak długie jest Pana doświadczenie na rynku kapitałowym i zarządzaniu pieniędzmi?[/b] Przed rozpoczęciem pracy w CU PTE nie miałem właściwie do czynienia z rynkiem kapitałowym. Podczas studiów mówiłem nawet, że będę ostatnim człowiekiem, który zacznie „grać” na giełdzie. Pomiędzy pracą naukową na Uniwersytecie Warszawskim (byłem asystentem na wydziale matematyki) a pracą w CU PTE, przez niecały rok pracowałem co prawda w Banku Pekao. Na dobrą sprawę jednak moja praca na rynku kapitałowym zaczęła się 10 lat temu - wraz z reformą emerytalną i powstaniem OFE. W CU PTE przeszedłem wszystkie szczeble kariery w departamencie inwestycji - od analityka, przez dealera i zarządzającego portfelem do mojego obecnego stanowiska - dyrektora ds. inwestycji. [b]Jakie jest Pana motto zawodowe?[/b] „Ora et labora” — szczególnie dobre na czas kryzysu. Motto zawodowe nie różni się od zasad, którymi kieruje się w życiu osobistym. Uważam, że nie można być innym człowiekiem prywatnie niż w pracy. Nie mógłbym zaakceptować takiego "rozdwojenia jaźni". [b]Jakie jest Pana hobby?[/b] Podróże po „znikającej Europie” zainspirowane książkami Karla-Markusa Gaussa, Ryszarda Kapuścińskiego i Andrzeja Stasiuka. Niszowe kino, dobra książka, zimą – narty. [b]Jak Pan ocenia rozwój sytuacji na rynku kapitałowym w tym roku?[/b] Zgodnie ze starym powiedzeniem: „Prognozowanie (także rynku finansowego) jest bardzo trudne - zwłaszcza, jeżeli dotyczy przyszłości”. Gospodarka światowa przechodzi najpoważniejsze kryzys od 1929 roku. Rynki dyskontują już koniec problemów, jednak nadal pozostają bardzo zmienne i wyjątkowo wrażliwe na wszystkie informacje płynące z gospodarki - dlatego trudno liczyć na wykreowanie silnego, długotrwałego trendu. Liczę, że stopa zwrotu OFE będzie lepsza niż w zeszłym roku. [srodtytul]Grzegorz Chłopek, ING PTE (aktywa funduszu wynoszą 24,1 proc. rynku) [/srodtytul] [b]Co może Pan uznać na swój największy sukces w czasie dotychczasowej pracy w PTE i zarządzania OFE?[/b] Myślę, że największy sukces wciąż jest przede mną i mam nadzieje, że blisko — doprowadzenie do tego by ING PTE zarządzało największym funduszem w Polsce. [b]Co może Pan uznać za swój największy sukces w pracy zawodowej? [/b] Największym sukcesem jest bez wątpienia decyzja o pracy w długim okresie w jednej instytucji. Daje to możliwość rozwoju w szerokim obszarze i ułatwia awans na stanowiska kierownicze. [b]Jak długie jest Pana doświadczenie na rynku kapitałowym i zarządzaniu pieniędzmi?[/b] Na rynku kapitałowym pracuję ponad 16 lat, z czego ponad 13 w zarządzaniu aktywami. [b]Jakie jest Pana motto zawodowe?[/b] Dobry i zgrany zespół jest więcej wart niż wybitne jednostki. [b]Jakie jest Pana hobby?[/b] Lubię nietypowe sporty — bilard i golf. Czasami odrywam się również od bieżących spraw grając na symulatorze F1. [b]Jak Pan ocenia rozwój sytuacji na rynku kapitałowym w tym roku? [/b] Jak zapowiadaliśmy na początku roku rynek jest bardzo zmienny i daje okazje dla inwestorów długoterminowych zakupu akcji po atrakcyjnych cenach. Stopa zwrotu z OFE powinna być dodatnia. [srodtytul]Ewa Radkowska, członek zarządu, dyrektor pionu inwestycyjnego PTE ING [/srodtytul] [b]Co może Pani uznać na swój największy sukces w czasie dotychczasowej pracy w PTE i zarządzania OFE?[/b] W branży funduszy emerytalnych pracuję niecały rok. Mam więc nadzieję, że największe sukcesy w pracy w PTE i zarządzaniu OFE są jeszcze przede mną. Za największy sukces uznałabym nie tylko dobre wyniki inwestycyjne, ale także, a może przede wszystkim, zdobycie zaufania i uznania ludzi, z którymi pracuję. [b]Co może Pani uznać za swój największy sukces w pracy zawodowej? [/b] Największym moim sukcesem jest to, że praca sprawia mi przyjemność i daje możliwość pokonywania coraz to nowych wyzwań oraz spotykania na swojej drodze ciekawych ludzi. Za największy wymierny sukces zawodowy uznaję osiągnięcie najlepszego wyniku w kategorii funduszy papierów dłużnych, co zostało potwierdzone nagrodą Złoty Portfel przyznawaną przez gazetę „Parkiet”. [b]Jak długie jest Pani doświadczenie na rynku kapitałowym i zarządzaniu pieniędzmi?[/b] Na rynku kapitałowym pracuję od 1995 roku, czyli 14 lat, z czego zarządzaniem aktywami zajmuje się ponad 11 lat. [b]Jakie jest Pani motto zawodowe?[/b] Motto zawodowe: Rynek uczy pokory, wymaga odwagi i otwartego umysłu. [b]Jakie jest Pani hobby?[/b] Moje hobby to sport — amatorski i niekoniecznie ekstremalny oraz literatura, przede wszystkim beletrystyka i szeroko rozumiana eseistyka. [b]Jak Pani ocenia rozwój sytuacji na rynku kapitałowym w tym roku? [/b] Myślę, że rynek akcji w tym roku wejdzie, choć nie bez trudności i wahań w nową fazę hossy. Rynek obligacji będzie pod presją obaw o realność budżetu i skalę finansowania deficytu, potencjalne obniżki stóp procentowych powinny ograniczać ryzyko znaczącego spadku cen. Moim zdaniem w tym roku stopy zwrotu z funduszy emerytalnych będą dodatnie. [srodtytul]Arkadiusz Julke, PTE PZU (zarządza OFE, które ma 13,6 proc. rynku)[/srodtytul] [b]Co może pan uznać na swój największy sukces w czasie dotychczasowej pracy w PTE i zarządzania OFE? [/b] Praca w PTE to praca zespołowa, dlatego za sukces można uznać współtworzenie i uczestnictwo w profesjonalnym zespole inwestycyjnym towarzystwa oraz to, że zgodnie z moim mottem zawodowym stopa zwrotu funduszu w okresie mojej pracy w PTE jest wyższa niż średnia rynkowa funduszy za ten okres. [b]Co może pan uznać za swój największy sukces w pracy zawodowej?[/b] Większość mojej aktywności zawodowej przypada pracę w PTE PZU można więc uznać, że sukces w pracy zawodowej jest tożsamy z sukcesem w pracy dla OFE PZU „Złota Jesień”. [b]Jak długie jest Pana doświadczenie na rynku kapitałowym i zarządzaniu pieniędzmi?[/b] Z rynkami finansowymi jestem związany od początku swojej kariery zawodowej, natomiast z rynkiem kapitałowym od 11 lat, z czego 8,5 roku z PTE PZU, gdzie przeszedłem wszystkie szczeble kariery od analityka do zarządzającego funduszem, Dyrektora Biura Inwestycyjnego. [b]Jakie jest pana motto zawodowe?[/b] Zrównoważony wzrost [b]Jakie jest pana hobby?[/b] Tenis, enologia. [b]Jak Pan ocenia rozwój sytuacji na rynku kapitałowym w tym roku? [/b] Zwiększona zmienność na rynkach finansowych prawdopodobnie utrzymywać się będzie przez najbliższych kilka miesięcy. Wydaje się, że najgorszy okres gospodarki rozwinięte mają już za sobą. Prawdopodobnie także krajowy rynek akcji osiągnął dołek bessy w lutym. W miarę jak sytuacja makroekonomiczna na świecie będzie się powoli poprawiać będziemy obserwować coraz więcej pozytywnych niespodzianek w odczytach wskaźników makroekonomicznych zarówno badających sentyment jak i realnych danych. W dużym skrócie stabilizacja i późniejsza poprawa w gospodarce będzie wpływała na chęć zwiększania apetytu na ryzyko, czyli poszukiwania przez inwestorów wyższej stopy zwrotu w relacji do wyższego akceptowanego ryzyka, co faworyzować będzie rynki akcji oraz inwestycje na rynkach wschodzących, w tym także rynek polski. Wydaje się, że stopa zwrotu z krajowego rynku akcji w skali całego roku powinna być dodatnia i wynieść między kilka-kilkanaście punktów procentowych. Także rynek obligacji mimo rosnącego ryzyka wzrostu inflacji w długim terminie w ciągu najbliższych kilku miesięcy powinien przynieść dodatnią kilkuprocentową stopę zwrotu. Wydaje się, że bieżący rok będzie lepszy od bardzo słabego 2008 roku i powinien zakończyć się dodatnią stopą zwrotu całego sektora funduszy emerytalnych. [srodtytul]Rafał Mikusiński, AIG PTE (jego fundusz ma 8 proc. rynku)[/srodtytul] [b]Co może Pani/Pan uznać na swój największy sukces w czasie dotychczasowej pracy w PTE i zarządzania OFE?[/b] Zbudowanie zespołu złożonego z bardzo dobrych zarządzających i analityków, pomimo, że praca dla funduszu emerytalnego z uwagi na ograniczone możliwości inwestycyjne jest szczególnie trudna. Osiąganie regularnie ponadprzeciętnych wyników, nawet w ciężkich warunkach rynkowych. [b]Co może Pani/Pan uznać za swój największy sukces w pracy zawodowej?[/b] Liczę, że największe sukcesy są jeszcze przede mną, natomiast na pewno jest nim kierowanie Departamentem Inwestycyjnym zarządzającym środkami ponad 1,1 mln klientów. Aktywa o wielkości 3,5 mld USD nawet w skali międzynarodowej można uznać za znaczące. [b]Jak długie jest Pana doświadczenie na rynku kapitałowym i zarządzaniu pieniędzmi?[/b] Z rynkiem kapitałowym jestem związany prawie od jego reaktywacji w Polsce w roku 1991. W pierwszych miesiącach funkcjonowania Giełdy Warszawskiej uczyłem się zasad rynkowych jako posiadacz akcji kilku pierwszych sprywatyzowanych spółek. Zawodowo kilka miesięcy później rozpocząłem pracę w jednym z pierwszych biur maklerskich, a po kilku latach, mając na uwadze nadchodzącą reformę emerytalną postanowiłem zdobyć doświadczenie na rynku instrumentów dłużnych w firmie ubezpieczeniowej. Zarządzaniem aktywami zajmuję się zawodowo od 14 lat – zarówno portfelami akcyjnymi jak i dłużnymi. [b]Jakie jest Pani/Pana motto zawodowe?[/b] Jeszcze za wcześnie na wyrobienie sobie motta ale na pewno w pracy zawodowej staram się postrzegać sprawy w szerokim kontekście i nie ograniczać się do szczegółów, czyli w przypadku inwestycji – podnosić głowę znad monitora z kwotowaniami. [b]Jakie jest Pani/Pana hobby? [/b] Przede wszystkim aktywność – zarówno w formie sportów jak i podróży (szczególnie wyprawy bezdrożami). Ostatnio gra na perkusji jako spełnienie młodzieńczych marzeń. [b]Jak Pan ocenia rozwój sytuacji na rynku kapitałowym w tym roku?[/b] Wysoka zmienność będzie dominować na rynkach kapitałowych jeszcze przez długi czas. Nie przesądzałbym, że spadki cen aktywów mamy już za sobą – gospodarki wielu krajów borykają się z problemami i trudno liczyć, że już w tym roku sytuacja ulegnie odwróceniu. Oczywiście rynki dyskontują przyszły rozwój sytuacji natomiast zmiana koniunktury – a w tym przypadku zakończenie trendu spadkowego nie odbywa się szybko i jednoznacznie. Inwestorzy będą wystawieni na ciężką próbę oszacowania czy mamy do czynienia z korektami trendu spadkowego (który trwa wcale nie tak długo bo niecałe 2 lata) czy też z formowaniem się długoterminowych wzrostów. Z pewnością przez pewien czas będzie obowiązywał trend horyzontalny – najtrudniejszy i najbardziej wyczerpujący dla zarządzających. Biorąc pod uwagę ograniczenia inwestycyjne dla OFE można ostrożnie szacować, że stopy zwrotu w 2009 roku będą oscylować na poziomie inflacji. O ile można przyjąć, że stopa zwrotu z obligacji skarbowych powinna oscylować w przedziale +4 do +5 proc. o tyle rynek akcji może z podobnym prawdopodobieństwem przynieść dodatnią jak i ujemną stopę zwrotu na przestrzeni całego roku. W przypadku akcji bardziej niż alokacja, istotny będzie (przy braku jednoznacznego trendu) dobór spółek do portfela. [srodtytul]Adam Kurowski, AXA PTE (aktywa jego funduszu stanowią 4,8 proc. rynku) [/srodtytul] [b]Co może Pan uznać na swój największy sukces w czasie dotychczasowej pracy w PTE i zarządzania OFE? [/b] Zbudowanie profesjonalnego zespołu inwestycyjnego charakteryzującego się otwartością na nowe pomysły oraz przyjazną i motywującą atmosferą pracy. [b]Co może Pan uznać za swój największy sukces w pracy zawodowej? [/b] Wykonywanie pracy, która wydała mi się interesująca już w czasie studiów, a którą lubię do dzisiaj. Jest dla mnie ciągłą inspiracją. Za każdym razem wyszukiwanie spółki, która zaskoczy pozytywnie zarówno pod względem operacyjnym, jak i stopy zwrotu, sprawia mi ogromną satysfakcję. [b]Jak długie jest Pana doświadczenie na rynku kapitałowym i zarządzaniu pieniędzmi?[/b] Giełdą zainteresowałem się - jak większość moich rówieśników - w czasie pierwszej hossy, czyli w latach 1993-94. Zawodowo na rynku kapitałowym funkcjonuję od 1999 roku. Zaraz po studiach pracowałem jako analityk inwestycyjny w funduszach venture capital (najpierw w Niemczech, a potem także w Polsce). Na rynku publicznym rozpocząłem pracę w grupie Axa, gdzie początkowo byłem odpowiedzialny za analizy makroekonomiczne i zarządzanie portfelem instrumentów dłużnych, a następnie także akcyjnych. Od 2006 jestem Dyrektorem Departamentu Zarządzania Aktywami Axa PTE. [b]Jakie jest Pana motto zawodowe?[/b] Owoce rosną na drzewach cierpliwości. A tak poważnie to systematyczna praca, ciągłe doskonalenie warsztatu inwestycyjnego, przemyślane decyzje i odrobina szczęścia. [b]Jakie jest Pana hobby?[/b] Historia, w tym historia gospodarcza, muzyka klasyczna i jazzowa oraz aktywna turystyka, czyli wycieczki rowerowe i górskie, a także narciarstwo. [b]Jak Pan ocenia rozwój sytuacji na rynku kapitałowym w tym roku?[/b] Na rynkach kapitałowych mamy obecnie silne odreagowanie po spadkach z zeszłego roku. Oczekuję dużej zmienności na rynku akcji, ale całorocznego wzrostu tylko w wysokości 5-10 proc. Na rynku obligacji oczekuję stóp zwrotu w wysokości około 5-7 proc. [srodtytul]Robert Woźny, Aegon PTE (fundusz ma aktywa rzędu 4,2 proc. rynku)[/srodtytul] [b]Co może Pan uznać za swój największy sukces w czasie dotychczasowej pracy w PTE i zarządzania OFE? [/b] Wypracowanie doskonałych wyników inwestycyjnych OFE Polsat oraz istotne wzmocnienie pozycji Aegon OFE i OFE Pocztylion po przejęciu przeze mnie zarządzania tymi funduszami. Za swój olbrzymi sukces uznaję stworzenie w każdym z zarządzanych przeze mnie funduszy doskonale funkcjonujący zespół świetnych fachowców, bez których osiąganie dobrych wyników inwestycyjnych nie byłoby możliwe. [b]Co może Pan uznać za swój największy sukces w pracy zawodowej?[/b] Moja historia zawodowa związana jest w głównej mierze z zarządzaniem funduszami emerytalnymi. Za swoje największe sukcesy uznaję osiągnięcia podczas pracy na rzecz OFE. [b]Jak długie jest Pana doświadczenie na rynku kapitałowym i zarządzaniu pieniędzmi?[/b] Moja praca na rynku kapitałowym to już 15 lat (od 1994 roku) z czego ostatnich 10 lat to zarządzanie funduszami emerytalnymi (od ich powstania w 1999 roku). [b]Jakie jest Pana motto zawodowe?[/b] Codzienna, rzetelna praca i solidne rzemiosło, poparte współdziałaniem całego zespołu to podstawa sukcesu. [b]Jakie jest Pana hobby?[/b] Podróże i fotografia, aktywne spędzanie wolnego czasu: żeglarstwo, motocykl, narty. [b]Jak ocenia Pan rozwój sytuacji na rynku kapitałowym w tym roku? [/b] Jeśli przyjmiemy, że obecny wzrost na rynku akcji jest korektą całego trendu spadkowego, to można sobie wyobrazić jeszcze 25-30 proc. wzrostu w najbliższych miesiącach. Dalszy rozwój sytuacji zależeć będzie od danych płynących z realnej gospodarki. W najbliższych miesiącach rynek długu powinien znajdować się pod presją zwiększającego się deficytu finansów publicznych w relacji do PKB, prawdopodobieństwa opóźnienia wejścia Polski do ERM-2 i przesunięcia w czasie konwergencji stóp procentowych. Ewentualnego umocnienia obligacji oczekiwać można w końcówce roku. Biorąc pod uwagę, że obecnie stopa zwrotu OFE w 2009 roku jest w okolicach zera, to za cały rok można się spodziewać ok. 10 proc. wzrostu. Sytuacja jest jednak daleka od stabilnej i występujący na obu rynkach duży poziom zmienności może istotnie zakłócić ten obraz. [srodtytul]Rafał Markiewicz, Generali PTE (4,1 proc., wynosi udział w rynku OFE)[/srodtytul] [b]Co może Pan uznać na swój największy sukces w czasie dotychczasowej pracy w PTE i zarządzania OFE? Co może Pan uznać za swój największy sukces w pracy zawodowej?[/b] Za największy sukces zawodowy, zarówno podczas pracy w PTE, jak również generalnie w całej mojej dotychczasowej karierze zawodowej, uznałbym wyniki, jakie osiąga nasz zespół inwestycyjny w zarządzaniu Otwartym Funduszem Emerytalnym Generali. Potwierdzeniem tego faktu są wysokie pozycje funduszu w licznych rankingach, w tym również w rankingach publikowanych przez redakcję „Rzeczpospolitej”. Po raz drugi z rzędu w zestawieniu „Rz” Generali OFE okazał się najlepszy w dwóch podstawowych kategoriach - na które nasz zespół ma bezpośredni wpływ – hipotetycznej wartości rachunku i ocenie ryzyka inwestycyjnego. Dowodzi to bardzo wysokiej, stabilnej i powtarzalnej oceny OFE dokonywanej przez niezależnych ekspertów rynkowych i daje wiele satysfakcji z wykonywanej pracy. [b]Jak długie jest Pana doświadczenie na rynku kapitałowym i zarządzaniu pieniędzmi?[/b] Z rynkiem kapitałowym jestem związany od 1994 roku, gdy zacząłem pracę jako makler w CDM Pekao. Zawodowym zarządzaniem aktywami zajmuję się natomiast od ponad 12 lat, czyli od 1997 roku. [b]Jakie jest Pana motto zawodowe?[/b] Zarówno chciwość, jak i strach są złym doradcą. [b]Jakie jest Pana hobby?[/b] Od dawna pasjonuję się turystyką górską, która dla mnie jest idealnym sposobem na aktywny wypoczynek w ciekawym miejscu. [b]Jak Pan ocenia rozwój sytuacji na rynku kapitałowym w tym roku?[/b] Uważam, że ten rok będzie pozytywny dla inwestorów na rynku giełdowym. Nie chciałbym jednak prognozować o ile wzrosną poszczególne akcje, rynki czy też jednostki. Po prostu pewne rzeczy trudno jest przewidzieć. Staram się jednak oceniać, które aktywa są atrakcyjne z punktu widzenia inwestora średnio i długoterminowego, jakim powinien być fundusz emerytalny. [srodtytul]Peter Lindegaard, Nordea PTE (zarządza funduszem o 3,8-proc. udziale w rynku)[/srodtytul] [b]Co może Pan uznać na swój największy sukces w czasie dotychczasowej pracy w PTE i zarządzania OFE? [/b] Zarówno dla Nordea, jak i dla mnie osobiście za największy sukces można uznać stworzenie sprawnego zespołu inwestycyjnego. Jest to grupa młodych i utalentowanych ludzi, którzy są w pełni zaangażowani w swoją pracę. [b]Co może Pan uznać za swój największy sukces w pracy zawodowej?[/b] Nie chciałbym wskazywać jednego takiego wydarzenia, czy projektu. Za sukces uważam bowiem systematyczne osiąganie wyników lepszych nich benchmarki. Śledzę te wyniki od kiedy zacząłem pracę zawodową. [b]Jak długie jest Pana doświadczenie na rynku kapitałowym i zarządzaniu pieniędzmi?[/b] Pracuję w tej dziedzinie od 1986. Od roku 1994 zarządzam funduszami. Jakie jest Pana motto zawodowe? „Chuchaj na zimne” (ang. “Better safe than sorry”). Oznacza to, że od czasu do czasu trzeba się liczyć z przegraniem bitwy z osobami, które ignorują ryzyko inwestycyjne. Ale z drugiej strony, jeśli masz wygrać cała wojnę?... [b]Jakie jest Pana hobby?[/b] Pasjonuję się golfem. W zimie uprawiam narciarstwo. [b]Jak Pan ocenia rozwój sytuacji na rynku kapitałowym w tym roku?[/b] W dalszym ciągu działamy w bardzo trudnym środowisku. Moim zdaniem rynek akcji będzie się wahał przez resztę roku, aczkolwiek widzę pewien potencjał wzrostowy. Rynek obligacji z kolei jest miedzy młotem a kowadłem: z jednej strony mamy obniżki stóp procentowych przez bank centralny, z drugiej obawę przed rosnącym deficytem budżetowym. W średniej perspektywie czasowej stopy procentowe pomiędzy 5,5 a 6 proc wydają się być na rozsądnym poziomie. Średnia stopa zwrotu całego sektora OFE za 2009 rok może oscylować miedzy 5 a 6 proc. [srodtytul]Adam Kałdus, Bankowy PTE (jego fundusz ma 2,9-proc. udział w rynku)[/srodtytul] [b]Co może Pan uznać na swój największy sukces w czasie dotychczasowej pracy w PTE i zarządzania OFE?[/b] Pokonanie przez Bankowy OFE średniej ważonej w 2008 roku. [b]Co może Pan uznać za swój największy sukces w pracy zawodowej?[/b] Zdobycie doświadczenia w różnych obszarach rynku finansowego: TFI, OFE, asset management, zakład ubezpieczeń, nadzór nad rynkiem. [b]Jak długie jest Pana doświadczenie na rynku kapitałowym i zarządzaniu pieniędzmi? [/b] Na rynku kapitałowym w różnych jego obszarach 13 lat w tym około 5 bezpośrednio przy zarządzaniu aktywami. [b]Jakie jest Pani/Pana motto zawodowe?[/b] brak [b]Jakie jest Pani/Pana hobby?[/b] Szachy, brydż. [b]Jak Pan ocenia rozwój sytuacji na rynku kapitałowym w tym roku?[/b] Rynek akcji wzrośnie o 15 proc, obligacji o 4,5 proc., a stopa zwrotu OFE wyniesie 5 proc. [srodtytul]Grzegorz Zubrzycki, PTE Allianz (fundusz, którym zarządza, ma 2,7 proc. rynku). [/srodtytul] [b]Co może Pan uznać za swój największy sukces w czasie dotychczasowej pracy w PTE i zarządzania OFE?[/b] Zbudowanie kompetentnego zespołu współpracowników i najlepsze wyniki wśród OFE w ostatnich 3 latach. [b]Co może Pan uznać za swój największy sukces w pracy zawodowej?[/b] Mam nadzieje ze to dopiero przede mną. [b]Jak długie jest Pana doświadczenie na rynku kapitałowym i zarządzaniu pieniędzmi?[/b] 10 lat. [b]Jakie jest Pana motto zawodowe?[/b] Nie ma jednego. [b]Jakie jest Pana hobby?[/b] Musiałbym odpowiedzieć podobnie jak na pytanie o motto. [b]Jak ocenia Pan rozwój sytuacji na rynku kapitałowym w tym roku?[/b] Nie wiem - ale będę się starał wraz z zespołem, aby stopa zwrotu Allianz OFE była jedna z lepszych. [srodtytul]Andrzej Bąk, dyrektor Biura Zarządzania Aktywami Pocztylion-Arka PTE[/srodtytul] [b]Co może Pan uznać na swój największy sukces w czasie dotychczasowej pracy w PTE i zarządzania OFE?[/b] Osiągnięcie przez OFE Pocztylion miejsca w najlepszej trójce w 2008 r. - pierwszym pełnym roku, w którym byłem Dyrektorem Biura Zarządzania Aktywami. [b]Co może Pan uznać za swój największy sukces w pracy zawodowej?[/b] Osiągnięcie przez OFE Pocztylion miejsca w najlepszej trójce w 2008 r. - pierwszym pełnym roku, w którym byłem Dyrektorem Biura Zarządzania Aktywami. [b]Jak długie jest Pana doświadczenie na rynku kapitałowym i zarządzaniu pieniędzmi?[/b] Poprzez prywatne inwestycje jestem związany z rynkiem kapitałowym od 1997 r. Od 2001 r. związek z rynkiem kapitałowym ma charakter zinstytucjonalizowany – najpierw w BM BGŻ w Wydziale Zarządzania Aktywami a od 2004 r. w PTE Pocztylion-Arka w Biurze Zarządzania Aktywami (od lipca 2007 r. jako dyrektor BZA-Zarządzający Funduszem) [b]Jakie jest Pani/Pana motto zawodowe?[/b] Dwa motta: „Gdzie wszyscy myślą tak samo, tam nikt nie myśli zbyt wiele” oraz „Pieniądze rosną na drzewie cierpliwości”. [b]Jakie jest Pani/Pana hobby?[/b] Turystyka górska, piłka nożna, żeglarstwo. [b]Jak Pan ocenia rozwój sytuacji na rynku kapitałowym w tym roku?[/b] Rok 2009 będzie rokiem bez jednoznacznej tendencji na rynku akcji – okresy silnych spadków i wzrostów będą się przeplatały. W skali całego roku bardzo trudno jest coś prognozować. Myślę, że na jesieni w zależności od rozwoju sytuacji makroekonomicznej w gospodarce światowej sytuacja może być bardziej jednoznaczna (obstawiałbym raczej powrót spadków). Co do rynku obligacji - w PTE Pocztylion Zarządzającym Portfelem Papierów Dłużnych jest Jacek Sokołowski (zastępca dyrektora BZA) - nie spodziewamy się istotnych zmian rentowności obligacji w dalszej części roku, gdyż rynek jest obecnie równoważony przez dwa efekty: oczekiwania obniżek stop procentowych i dużą podaż obligacji ze strony Skarbu Państwa. Roczna stopa zwrotu na tym rynku, powinna wynieść około 3-4 proc. Stopa zwrotu OFE w 2009 r. powinna zmieścić się w przedziale 0-5 proc. [srodtytul]Sergiusz Frąckowiak, Pekao Pioneer PTE (fundusz Pekao ma 1,6-proc. udział w rynku)[/srodtytul] [b]Co może Pan uznać na swój największy sukces w czasie dotychczasowej pracy w PTE i zarządzania OFE? [/b] Największym sukcesem dla mnie , do tej pory, jest sam fakt obdarzenia mnie zaufaniem przez zarząd Pekao Pioneer PTE i powierzenia roli zarządzającego funduszem. Jest to ogromne wyzwanie, zwłaszcza, że zarządzanie aktywami ofe przypadło na jeden z najtrudniejszych okresów w historii rynku kapitałowego. Wierzę, że kolejne sukcesy jeszcze przede mną. [b]Jak długie jest Pana doświadczenie na rynku kapitałowym i zarządzaniu pieniędzmi?[/b] Od 5 lat pracuję na rynku kapitałowym. Funduszem zarządzam od półtora roku, wcześniej byłem analitykiem akcji. [b]Jakie jest Pana hobby?[/b] Praca i życie rodzinne jest na tyle absorbujące, że niewiele miejsca pozostaje na własne zainteresowania, ale znajduję czas na wyjazd na narty narty i grę w kosza. Zaległości czytelnicze nadrabiam w warszawskich korkach słuchając audiobooków. [b]Jak Pan ocenia rozwój sytuacji na rynku kapitałowym w tym roku?[/b] W ostatnich tygodniach wróciło dużo optymizmu na rynki kapitałowe, ale byłbym ostrożny z ogłaszaniem definitywnego końca bessy. Prawdziwym testem dla rynków będzie trzeci i czwarty kwartał 2009 roku. Wtedy też powinno okazać się, czy amerykańska gospodarka rzeczywiście wychodzi z kryzysu, a zaaplikowane jej przez FED i rząd lekarska są skuteczne. Jeśli tak, to wzrosty w skali roku będą przynajmniej kilkunastoprocentowe, a stopa zwrotu OFE w całym 2009 dodatnia, ale raczej jednocyfrowa. [srodtytul]Grzegorz Jałtuszyk, PTE Warta aktywa w zarządzaniu dają 1,5-proc. udział[/srodtytul] [b]Co może Pan uznać na swój największy sukces w czasie dotychczasowej pracy w PTE i zarządzania OFE?[/b] Zbudowanie zespołu wysokiej klasy specjalistów. [b]Co może Pan uznać za swój największy sukces w pracy zawodowej?[/b] Bardzo dobry wynik funduszu zrównoważonego, którym zarządzałem. [b]Jak długie jest Pana doświadczenie na rynku kapitałowym i zarządzaniu pieniędzmi?[/b] Zarządzaniem aktywami zajmuję się 9 lat. Przed podjęciem pracy w OFE Warta zarządzałem funduszami i portfelami inwestycyjnymi. [b]Jakie jest Pana motto zawodowe? [/b] Wzrost za rozsądna cenę. [b]Jakie jest Pana hobby? [/b] Historia i sport, przede wszystkim piłka nożna i narciarstwo. [b]Jak Pan ocenia rozwój sytuacji na rynku kapitałowym w tym roku? [/b] Jesteśmy w okresie wysokiej niepewności i dużych zmian prognoz dotyczących gospodarki i rynku kapitałowego. Wiele problemów gospodarczych nie zostało jeszcze rozwiązanych. Z drugiej strony ceny aktywów uwzględniają dużą część tych problemów. Stopy zwrotu z akcji w roku 2009 mogą być ujemne. Obligacje skarbowe pozostaną pod presją dużych podaży ze strony ministerstwa finansów. Stopa zwrotu OFE może więc kolejny rok być poniżej zera. [srodtytul]Wojciech Olszewski, PTE Polsat (udział w rynku funduszy wynosi 1 proc.)[/srodtytul] [b]Co może Pan uznać na swój największy sukces w czasie dotychczasowej pracy w PTE i zarządzania OFE? [/b] Konsekwentna realizacja własnej strategii inwestycyjnej, która pozwoliła utrzymać najwyższą wartość jednostki funduszu wśród wszystkich OFE pomimo ułomności obowiązującego systemu oceny efektywności zarządzania (średnia ważona stopa zwrotu). [b]Co może Pan uznać za swój największy sukces w pracy zawodowej?[/b] Przez blisko 10 lat aktywny udział, jako wykładowca, w przygotowaniu młodych ludzi do pracy w nowych zawodach po upadku PRL-u : maklera papierów wartościowych i doradcy inwestycyjnego. Dyplom GPW w Warszawie przyznany przez Prezesa Zarządu Giełdy „za twórczy wkład w doskonalenie zasad obrotu giełdowego w 1992 r.” Najlepszy zarządzający OFE w rankingu miesięcznika FORBES w 2006 r. [b]Jak długie jest Pana doświadczenie na rynku kapitałowym i zarządzaniu pieniędzmi?[/b] Z rynkiem kapitałowym związany jestem od początku 1992 roku. Pierwsze doświadczenia zdobywałem na GPW w Warszawie jako makler specjalista. W okresie 1995 - 1996 wspomagałem jeden z dużych holdingów w podejmowaniu inwestycji na rynku akcji. Miałem też przyjemność pracować jako dealer w jednym z biur maklerskich. [b]Jakie jest Pana motto zawodowe?[/b] Kupić tanio i sprzedać drogo. [b]Jakie jest Pana hobby?[/b] Pasjonuje mnie moja praca. Podczas urlopu sięgam po dobrą książkę, fotografuję, pływam i jeżdżę na rowerze. [b]Jak Pan ocenia rozwój sytuacji na rynku kapitałowym w tym roku?[/b] Pamiętajmy, że prognozy są tylko prognozami. O stopach zwrotu wypracowanych przez OFE w 2009 r. będziemy mogli powiedzieć po zamknięciu ostatniej sesji giełdowej w grudniu. Uważam jednak, że zarówno rynek akcji jak i obligacji powinien pozwolić uzyskać w bieżącym roku wysokie stopy zwrotu. Moja prognoza dla WIG-u 20 na koniec roku to poziom 2864 pkt. [/ramka]
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL