Za błędy w zarządzaniu nie trzeba płacić z własnej kieszeni

Dzięki takiej polisie członek zarządu zapewnia sobie ochronę przed roszczeniami ze strony akcjonariuszy czy kontrahentów przedsiębiorstwa w razie szkód będących rezultatem jego złych decyzji
Składka wynosi średnio 1 proc. wybranej sumy gwarancyjnej. Ubezpieczenie D&O (directors and officers) przeznaczone jest przede wszystkim dla osób zasiadających w zarządach, radach nadzorczych, a także dla prokurentów spółek z ograniczoną odpowiedzialnością lub spółek akcyjnych. Przydać się jednak może także innym menedżerom.[srodtytul]Nie każdemu się opłaca[/srodtytul]Polisa nie jest tania i nie każdemu opłaca się ją kupować. Dotyczy to na przykład osób zarządzających własną spółką; nie odpowiadają one za szkody wyrządzone samym sobie, tylko pracownikom, samej spółce czy kontrahentom.[b]Za swoje błędy pracownik odpowiada do wysokości pensji, akcjonariusz do wysokości wniesionego kapitału, natomiast zarząd ponosi pełną odpowiedzialność do wysokości powstałej szkody.[/b] Polisa D&O chroni przed roszczeniami zarówno ze strony akcjonariuszy i pracowników, jak i kontrahentów przedsiębiorstwa. W grę wchodzą m.in. roszczenia z powodu niegospodar...
Źródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL