Film

Czy zobaczymy obrazy, które miała przed oczami Irena Sendlerowa?

Irena Sendlerowa
Rzeczpospolita
Kilka godzin rozmów z Ireną Sendlerową wciąż czeka na wykorzystanie. W 1. rocznicę śmierci bohaterki Andrzej Wolf mówi: film będzie. Kiedy? Nie wiadomo.
Pani Irena rozmawiała z Wolfem przed kamerą przez wiele godzin. Pod koniec życia. Nakręcony materiał ma stać się częścią pełnometrażowego dokumentu. Przez rok TVP nie odpowiedziała na oficjalną propozycję współpracy. Wolf zaczął więc szukać pieniędzy za granicą i w innych stacjach telewizyjnych. Finał negocjacji jest ponoć blisko.
Tymczasem na zamówienie Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego być może już na 1 września powstanie krótka wersja filmu – złożona z rozmów uzupełnionych archiwalnymi zdjęciami i filmami. Wolf mówi jednak, że o sednie i istocie projektu stanowią inscenizacje planowane w dłuższej wersji filmu. Pokazałyby one obrazy, które Irena Sendlerowa wciąż miała przed oczami. Marsz przez getto Korczaka i jego podopiecznych. Dziecko, które dostało cukierka, i chwilę później zostało zabite. Matki oddające swoje dzieci. Buty, które podczas aresztowania, już na ulicy, zakładała jej na nogi koleżanka.
W filmie, zatytułowanym dziś „Dzieci Sendlerowej“, sceny te znów by powróciły. Z komentarzem pani Ireny, a więc najbardziej celnym dopełnieniem zdarzeń, które z drobnej kobiety uczyniły bohaterkę. Osobę, która wraz z koleżankami stworzyła system wyprowadzania z getta dzieci i w ten sposób uratowała nie jedno, a dwa i pół tysiąca ludzkich istnień. Wolf zapewnia, że nie chce wystawiać pani Irenie pomnika. – Pokażę zwykłego, skromnego człowieka – mówi. – Kobietę, która – choć osłabiona chorobą, pod kroplówką – z błyskiem w oku mówiła, że jej ulubioną lekturą są „Dzieje grzechu“ Żeromskiego. Kobietę, która na pytanie o wojenną sytuację w getcie odpowiadała: „Bogatych ratowali bogaci, adwokatów – adwokaci, aktorów – aktorzy, a biednych musiałam ratować ja. Tak było trzeba“. [ramka][b]Jej pamięci[/b] O godz. 13 w Domu Spotkań z Historią odbędą się warsztaty dla dzieci ze szkół imienia Ireny Sendlerowej. Poprowadzą je ocaleni przez nią prof. Michał Głowiński, Jadwiga Gawrych i Janeczka Różecka. Po południu na Starych Powązkach każdy będzie mógł złożyć kwiaty na grobie „Jolanty”. Spotkanie przy bramie IV o godz. 16.45. —olap [/ramka]
Źródło: Życie Warszawy

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL