Media

Farfał zostaje na Woronicza

Piotr Farfał
Fotorzepa, Radek Pasterski RP Radek Pasterski
Rada nadzorcza po raz kolejny nie usunęła szefa TVP. Część członków przyznała mu nagrodę, inni oskarżają go o korupcję
Piotr Farfał zostaje na stanowisku p.o. prezesa TVP. Radzie nadzorczej po raz kolejny nie udało się zawiesić kierującego od pół roku telewizją Farfała.
Trzech kojarzonych z PiS członków rady – Krzysztof Czabański, Janina Goss i Bogusław Szwedo – złożyło zawiadomienie do CBA. Chodzi o przyznanie mieszkania służbowego innemu członkowi rady Piotrowi Wawrzeńskiemu. Przyznał ją Farfał, chociaż Wawrzeński (sekretarz RN) jest formalnie zatrudniony w Polskim Radiu. Trójka członków rady uważa, że Farfał, „kupił” poparcie Wawrzeńskiego podczas głosowań. – Wystąpiłem o mieszkanie, gdy zostałem sekretarzem rady. TVP dopłaca do niego połowę kosztów, czyli 540 zł miesięcznie. To jest bardziej ekonomicznej, bo za dwie noce w hotelu zapłaciłaby 800 zł – tłumaczy „Rz” Wawrzeński.
Ci sami członkowie rady zawiadomili ABW o naruszeniu przez Farfała przepisów ustawy o ochronie informacji niejawnych. W lutym dopuścił on do udziału w posiedzeniu zarządu TVP p.o. dyrektora biura prawnego Tomasza Moniuszkę, który nie powinien mieć dostępu do tajnych dokumentów. Po publikacji „Rz” o kandydaturze Romana Masina na nowego szefa TVP Olsztyn p.o. prezesa wycofał tę propozycję. Roman to brat obecnego prezesa LPR Arnolda Masina. Jego życiorys trafił dzień przed posiedzeniem do wszystkich członków rady. Rada odwołała jednak dotychczasowego szefa TVP Olsztyn Roberta Żłobińskiego. [wyimek]Przy dwóch nazwiskach członków rady nadzorczej TVP ktoś dopisał: „nazi” [/wyimek] Chociaż rada nie odwołała Farfała, zmieniła termin zawieszenia trzech pozostałych członków zarządu z prezesem Andrzejem Urbańskim na czele. Do tej pory zawieszano ich dwukrotnie na trzy miesiące. Tym razem zawieszenie potrwa do zakończenia postępowania prowadzonego przez prokuraturę, która bada możliwość popełnienia przestępstwa przez Urbańskiego i byłych wiceprezesów – Sławomira Siwka i Marcina Bochenka. Chodzi o umowę, jaką zawarli z kancelarią prawniczą. Doniesienie w tej sprawie złożył Farfał. Uznał, że umowa naraziła spółkę na straty. Rada przyznała też nagrody wszystkim członkom zarządu (również tym zawieszonym) za pracę w 2008 r. Mają otrzymać premie w wysokości trzech miesięcznych pensji, czyli po ok. 57 tys. zł (brutto). Ireneusz Fryszkowski, wiceprzewodniczący rady, złożył wniosek o nieprzyznawanie nagród z powodu trudnej sytuacji finansowej TVP. Jego wniosek przepadł jednak większością głosów. Członkowie rady zajmowali się również sprawozdaniem finansowym TVP, które ma być przedstawione ministrowi skarbu na zbliżającym się walnym zgromadzeniu akcjonariuszy. Wówczas wygaśnie trwająca od 2006 roku kadencja rady. Na piątkowym posiedzeniu nie obyło się bez zgrzytów. Na liście nazwisk członków RN przy dwóch osobach (Szymona Czynsza i Ireneusza Fryszkowskiego) ktoś ręcznie dopisał: „nazi”. To aluzja do przegranego przez Farfała procesu z „Gazetą Wyborczą”, która nazwała go byłym neonazistą.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL