Królowa przeciętnych serc

Susan Boyle
AP
Zachwyceni sukcesem Susan Boyle, możemy uwierzyć telewizji, że równanie do dołu wszystkich nas wzbogaca. Przegrywamy w ten sposób ze światem, dla którego pojęcie „ideału” pozostaje celem wymagającym pracy i poświęceń
Susan Boyle ma 48 lat, jest gruba, nosi na głowie coś, co przypomina ptasie gniazdo, a z jej brwi – jak to ujął pewien dziennikarz brytyjski – „można zrobić na drutach sweter”. Mieszka na wsi w Szkocji, nigdy nie była mężatką, „nikt mnie nigdy nie pocałował” – mówi o sobie, a jej najwierniejszym towarzyszem życia jest kot Pebbles.Susan Boyle jest również światową megagwiazdą, jej los – wzruszającą współczesną parabolą, ucieleśnieniem mitu o wewnętrznym pięknie, które kryje się pod powłoką zewnętrznej brzydoty, znakiem danym ludziom przez Boga i dowodem miłości Chrystusa do ludzi, nadzieją kobiet i potwierdzeniem trafności feministycznej wersji świata oraz naszą wspólną szansą na przetrwanie kryzysu gospodarczego.Susan Boyle stała się czymś, co we współczesnej nowomowie ukrywa się pod kryptonimem SIE (Shared International Experience – wspólne globalne doświadczenie) w wersji rzuconej na rynek wiosną 2009 roku. Każdy odnajduj...
Źródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL