fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Piłka nożna

Cztery pytania do irlandzkiego selekcjonera

Trener Nigel Worthington ma rozbitą drużynę, a kibice – wielkie apetyty na pierwszy od 1986 roku udział w mundialu
Irlandczykom do końca eliminacji pozostało już tylko pięć spotkań, w tym trzy na własnym boisku. Teraz są na drugim miejscu w tabeli, a zwycięstwo nad Polską ma ich wyraźnie zbliżyć do turnieju w RPA.
Steven Beacom na łamach „Belfast Telegraph” zadaje selekcjonerowi cztery pytania. Czy drużyna dzięki niemu idzie naprzód, czy piłkarze się rozwijają, czy taktyka stoi na wysokim poziomie i jakie mamy szanse na awans do mundialu? Odpowiedzi daje sobie sam: „nie bardzo, niektórzy, nie jestem pewien, okaże się w sobotę wieczór”. Od meczu z Polską zależy przyszłość Worthingtona, bo nikt nie przejmuje się tym, że selekcjoner nie będzie mógł skorzystać z kilku podstawowych zawodników.Kyle Lafferty, George McCartney i Steven Davies wykluczyli się sami, dostając kolejne żółte kartki w wygranym przez Irlandię miesiąc temu meczu z San Marino. Kontuzje zatrzymały napastnika Burnley Martina Patersona i skrzydłowego Pata McCourta, który w tym sezonie w Celticu Glasgow rozegrał dwa mecze. W Irlandii Północnej mieszka mniej ludzi niż w Warszawie, a w zeszłym roku zaostrzono przepisy dotyczące możliwości gry w reprezentacji Ulsteru przez obywateli Zjednoczonego Królestwa (teraz muszą minimum dwa lata tu mieszkać). Worthington został zmuszony do postawienia na dwóch zawodników bez żadnego doświadczenia w dorosłej kadrze.
Największym atutem Andrew Little’a jest to, że znajduje się w składzie kochanego w Belfaście Glasgow Rangers, jednak nie zagrał tam jeszcze ani minuty. Jamie Ward jeszcze w tym roku grał w czwartej lidze, teraz jest rezerwowym w drugiej – w Sheffield United. Nagle na gwiazdę reprezentacji wyrósł Grant McCann, który na łamach dziennika „News Letter” zapowiada, że nadchodzą jego dni. McCann jest zawodnikiem Scunthorpe United, wielki mecz w reprezentacji rozegrał ostatnio – z San Marino. Gazety proszą, by piłkarze zemścili się za „katastrofę 0:3” – wynik ostatniego meczu z Polską w Belfaście w 2004 roku. W ataku Worthington wystawi zapewne Davida Healy’ego, gwiazdę eliminacji Euro 2008, w których strzelił 13 goli, bijąc rekord Davora Sukera. Healy przeszedł do historii także jako ten, który zdobył dotychczas najwięcej goli w reprezentacji, bo aż 35. Jest teraz jednak cieniem samego siebie, w Sunderlandzie najczęściej siedzi na ławce rezerwowych. Dużo ważniejszą rolę w Fulham odgrywa Aaron Hughes, który w tym sezonie jeszcze ani razu nie został zmieniony. W Belfaście atmosfery wielkiego meczu nie ma. Stowarzyszenie Polaków apeluje do miejscowych fanów o poszanowanie zasad fair play. [i]Masz pytanie, wyślij e-mail do autora: [mailto=m.kolodziejczyk@rp.pl]m.kolodziejczyk@rp.pl[/mail][/i]
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA

REDAKCJA POLECA

REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA