fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Media

Minister Sikorski uratował telewizję Biełsat

Fotorzepa, Darek Golik DG Darek Golik
Kanał TV dla Białorusinów. MSZ przekaże stacji 21 mln zł. Ale po dymisji Agnieszki Romaszewskiej-Guzy nie ma nią kto kierować.
21 mln 697 tys. – takie wsparcie otrzyma telewizja Biełsat. Wczoraj Ministerstwo Spraw Zagranicznych przesłał zarządowi TVP aneks do umowy przewidujący zasilenie budżetu Biełsatu w tej właśnie wysokości – poinformował „Rz” rzecznik MSZ Piotr Paszkowski.
Zdymisjonowana we wtorek przez prezesa TVP szefowa kanału Agnieszka Romaszewska-Guzy, która dowiedziała się o decyzji MSZ od „Rz”, nie posiada się z radości. – To wspaniała wiadomość przesądzająca w praktyce o tym, że stacja będzie istnieć – mówiła. Po jej niespodziewanym odwołaniu pojawiły się bowiem pogłoski, że resort dyplomacji może odmówić finansowania projektu. Wsparcie MSZ to lwia część wynoszącego 26 milionów złotych budżetu stacji.
Również TVP poinformowała wczoraj, że nie zamierza likwidować stacji. „Biełsat TV jest przedsięwzięciem programowym finansowanym ze środków niezależnych od telewizji publicznej, w związku z czym w chwili obecnej projekt nie jest zagrożony i będzie realizowany” – napisano w komunikacie zespołu rzecznika TVP. Jednocześnie poinformowano, że stacją kieruje Beata Paklepa. Nie bardzo jednak wiadomo jak, gdyż podróżuje ona właśnie po Argentynie i nie ma z nią kontaktu. W środę Agnieszka Romaszewska-Guzy miała polecieć do Szwecji na spotkanie z przedstawicielami dużej agencji pomocowej. Liczyła, że uda jej się pozyskać z tego źródła dofinansowanie dla Biełsatu. Po wtorkowym zwolnieniu musiała odwołać wylot. – Wyrzucenie mnie z Biełsatu to najlepszy prezent dla Łukaszenki – powiedziała wczoraj „Rz” Romaszewska-Guzy. Przyznaje, że obawia się kolejnych niekorzystnych decyzji nowego zarządu TVP, który już kilkakrotnie blokował jej inicjatywy. Np. nie zezwolił na billboardową kampanię reklamową kanału czy szkolenia dla pracowników stacji. Biełsat musiał też szeroko uzasadniać konieczność przedłużenia umowy o pracę każdego z pracowników. W białoruskich portalach niezależnych sprawa zwolnienia Agnieszki Romaszewskiej-Guzy zajęła bardzo wiele miejsca. Pojawiły się liczne sugestie, że to początek likwidacji Biełsatu. Białoruscy opozycjoniści są zbulwersowani. – O Agnieszce Romaszewskiej mogę mówić tylko dobrze. Cudowna kobieta, znakomity dziennikarz. To wszystko wygląda bardzo podejrzanie – mówił „Rz” były przewodniczący Rady Najwyższej Stanisław Szuszkiewicz. A lider partii BNF Lawon Barszczewski podkreślał, że Romaszewska była „motorem tego projektu”. – Najbardziej obawiałem się likwidacji Biełsatu. Jeśli rzeczywiście istnieje taki plan, byłoby to fatalne dla demokracji na Białorusi – mówi. I z goryczą dodaje, że nikt nie zapytał o zdanie złożonej z Białorusinów rady nadzorczej. masz pytanie, wyślij e-mail do autorów[mail=c.gmyz@rp.pl]c.gmyz@rp.pl[/mail], [mail=p.koscinski@rp.pl]p.koscinski@rp.pl[/mail]
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA

REDAKCJA POLECA

REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA