• 14.08.2018

Inwestor uratował firmę

Od przejęcia w 1993 roku przez amerykańskiego inwestora wartość sprzedaży bytowskiej spółki FCPK produkującej elementy form wykorzystywanych do produkcji wyrobów z tworzyw sztucznych i blachy wzrosła ponaddwudziestokrotnie.Transformacja ustrojowo-gospodarcza z początku lat 90. dotknęła firmę w Bytowie, podobnie jak wiele innych przedsiębiorstw w kraju. - Aż 75 procent naszej produkcji było przeznaczone dla dziesięciu tzw. kluczowych przedsiębiorstw, takich jak Bumar Łabędy czy WSK Mielec., które miały poważne kłopoty lub wręcz upadały. Nastąpił efekt domina. Ich problemy stały się naszymi problemami. Poza tym przedsiębiorstwo w Bytowie miało przestarzały i zdekapitalizowany majątek, co też nie dawało dobrych perspektyw. Jedyną wartością byli wykwalifikowani pracownicy -wspomina Piotr Matuszewski, dyrektor w FCPK Bytów.Zakładowi będącemu wówczas oddziałem przedsiębiorstwa państwowego w Bydgoszczy groziła upadłość, a 82 pracownikom zwolnienia. I...
Źródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL