fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Media i internet

Bankructwo wiarygodności telewizji CNBC

Od lewej: Jim Cramer ("Mad Money" CNBC, Jon Stewart ( "The Daily Show", Comedy Central)
Archiwum
Grupa polityków i ekonomistów wzywa dziennikarzy stacji CNBC do zachowania większego obiektywizmu i twardszej oceny liderów Wall Street. Telewizja CNBC zasłynęła bezkrytycznym naganianiem na akcje przed pęknięciem bańki spekulacyjnej na rynkach
Grupa ekonomistów i dziennikarzy żąda, aby CNBC zatrudniała dziennikarzy, którzy są obiektywni i potrafią trafnie przewidzieć zachowania rynku. Ich zdaniem na antenie CNBC można obejrzeć wiele komentarzy i porad, które wprowadzają widzów w błąd.
Głosy krytyki wobec CNBC zaczęły pojawiać się częściej po tym, jak Jon Stewart, prowadzący program „The Daily Show” na Comedy Central zaatakował CNBC twierdząc, że stacja utraciła wiarygodność i przedstawia stronnicze analizy. Stewart wytknął bowiem stacji CNBC, że na jej antenie występują osoby, które udzielają mylących porad .[link=http://www.youtube.com/watch?v=Vi6bxKAAHzQ]Uwaga Stewarta skupiła się na Jimie Cramerze[/link], który w opinii wielu obserwatorów rynku zasłynął nieprzyjmowaniem do wiadomości sygnałów przegrzania rynku w trakcie hossy. Przesadnie optymistyczne i nieobiektywne dziennikarstwo Cramera od dawna jest tematem złośliwości bloggerów i komentarzy na forach inwestycyjnych.
Cramer mylił się wiele razy, ale zasłynął w zeszłym roku z błędnej porady odnośnie banku Bear Stearns. Podczas jego programu „Mad Money” widz zadał mu pytanie: - Czy powinienem się martwić kondycją banku Bear Stearns w kontekście jego likwidacji i czy powinienem zabrać stamtąd moje pieniądze? Cramer odpowiedział – Nie! Nie! Nie! Bear Stearn nie ma kłopotów. Jedyne, co może się zdarzyć, to przejęcie banku. Nie zabieraj stamtąd swoich pieniędzy. Niestety w kilka dni później kurs akcji Bear Stearns spadł o 92 proc. w wyniku informacji, że Fed może go przejąć. Cramer tłumaczył się, że chodziło mu nie o wycofanie pieniędzy zainwestowanych w akcje Bear Stearns, a o pieniądze, które widz posiadał na rachunku oddziału brokerskiego banku. Podobna wpadka na wizji przydarzyła się Cramerowi z bankiem Wachovia. Cramer goszcząc prezesa banku 15 września 2008 r. bez zmrużenia oka akceptował jego zapewniania o dobrej kondycji firmy i braku problemów z toksycznymi aktywami. Dwa tygodnie później akcje Wachovii straciły 95 proc. i firma została przejęta.
Źródło: Associated Press
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA

REDAKCJA POLECA

REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA