fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Zygzaki Aleksandra Dubczeka

Rok 1968, przed sowiecką inwazją. Aleksander Dubczek u szczytu popularności. Wtedy jego gest odczytywano jako „Trzymajmy się razem”. Po zawodzie, jaki sprawił, opisywano to zdjęcie słowami „Figa z makiem zamiast reform”.
Forum
Jest bohaterem ze skazą. Jedni nie zamierzają o niej mówić. Drudzy nie chcą zapomnieć
– Cała Polska czeka na swojego Dubczeka – to hasło powtarzali sobie Polacy w 1968 roku. W 40 lat po praskiej wiośnie nazwisko czechosłowackiego przywódcy przypominano przy wielu okazjach. Polacy najlepiej znają Aleksandra Dubczeka tylko z czasów wolnościowej praskiej wiosny. Czesi i Słowacy też najchętniej pamiętają osiem miesięcy dubczekowskiej swobody – ale są i tacy, którzy nie umieją zapomnieć, że zawiódł nadzieje i firmował zaciskanie śruby po sowieckiej interwencji.Pojechałem do Bratysławy i Pragi – miast, z którymi przez większość życia związany był Dubczek, by poznać mniej znane oblicze tego człowieka.[srodtytul]Dwadzieścia lat stalinizmu[/srodtytul]Slavin, czyli Góra Sławy – taką nazwę nadano pomnikowi sowieckiej potęgi, jaki góruje nad Bratysławą. Betonowy moloch zbudowany ku czci sześciu tysięcy poległych i pochowanych tu żołnierzy sowieckich jest widoczny prawie z każdego punktu miasta. Monument uwieńczony 40-metrowym obeliskie...
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA

WIDEO KOMENTARZ

REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA