fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Mieszkaniowe

Mieszkanie za gotówkę tańsze o 15 procent

Osiedle Korsaka firmy Budimex
Materiały Inwestora
Żywe pieniądze, jakie wykłada klient, najczęściej przekonują deweloperów do obniżania cen mieszkań. Są tacy, którzy w takiej sytuacji dają rabaty do 15 procent. Wielu nadal nie zwraca jednak uwagi na źródło finansowania nieruchomości i na dodatkowe bonusy się nie godzi
Tydzień temu pisaliśmy o kupowaniu mieszkań za gotówkę na rynku wtórnym ([link=http://www.rp.pl/artykul/146028,234163_Z_gotowka_mozesz_miec_wiekszy_rabat_.html]„Z gotówką możesz mieć większy rabat”[/link]). Pośrednicy przyznawali, że klienci, którzy mają w ręku pieniądze, mogą zazwyczaj liczyć na ustępstwa sprzedających. Postanowiliśmy też sprawdzić, jak sytuacja wygląda na rynku pierwotnym.
[srodtytul]Małe i niedrogie[/srodtytul]
Matthew Freney, dyrektor zarządzający MT Development Group, ocenia, że zjawisko kupowania mieszkań za gotówkę jest rzadkie.
– Niewielu naszych klientów decyduje się na takie rozwiązanie. Przyczyną jest ich ograniczona siła nabywcza zmuszająca do sięgania po zewnętrzne źródła finansowania, głównie po kredyty bankowe – przypomina Matthew Freney.
Klienci MT Development Group, którzy są gotowi dokonać pełnej wpłaty już przy podpisywaniu umowy, jak wynika z analiz firmy, wybierają głównie małe i niedrogie lokale.
– Nabywca, który dokonuje pełnej wpłaty w momencie zakupu nieruchomości, może u nas liczyć na upusty cenowe. Ich wysokość ustalana jest indywidualnie i zależy od wartości transakcji – mówi dyrektor.
Klienci gotówkowi rzadko trafiają też do Acciony Nieruchomości. Jak przyznaje Jolanta Matyńska z tej firmy, zdecydowana większość nabywców posiłkuje się kredytem. Ci zaś, którzy od razu wykładają pieniądze na stół, nie mają co liczyć na wyjątkowe ustępstwa.
– Mamy skądinąd bogatą i niestandardową ofertę promocyjną, która nie jest uzależniona od pochodzenia pieniędzy klienta – tłumaczy Jolanta Matyńska.Na kredyt wolą też kupować klienci Pirelli Pekao Real Estate (PPRE). Jak mówi Marcin Wolski z tej firmy, dziś nie ma większej liczby transakcji gotówkowych. PPRE nie nagradza też klientów z pieniędzmi specjalnymi bonusami. – Warunki sprzedaży są ustalane indywidualnie, niezależnie od źródeł finansowania – mówią przedstawiciele dewelopera.
[srodtytul]Na wybrane lokale[/srodtytul]
Agata Wróbel z J.W. Construction zapewnia, że ceny mieszkań w tej firmie są zawsze indywidualnie negocjowane. – Może się zdarzyć, że osoba, która wpłaca na początku powstawania mieszkania 90 proc. jego wartości, dostaje upust w wysokości do 15 procent – mówi Agata Wróbel. Dodaje, że takie rabaty dotyczą jednak tylko części inwestycji tej firmy.
Z danych dewelopera wynika jednocześnie, że w ostatnich trzech miesiącach wzrosła liczba klientów zainteresowanych kupnem lokalu za gotówkę. Ta grupa kupujących decyduje się na większe, ponadpięćdziesięciometrowe, mieszkania.
– Klienci, którzy kupują je dla siebie, wybierają osiedla Górczewska Park czy Ludwinowska Aleja. Coraz częściej zdarzają się też kupujący z zamiarem wynajmu, którzy wybierają Lewandów Park na Białołęce czy osiedle Bursztynowe w Wawrze – mówi Agata Wróbel.
Więcej klientów z pieniędzmi trafia więcej także do firmy Budimex Nieruchomości.
– Zapewne wpływa na to sytuacja na rynku finansowym. Dla takich nabywców przygotowaliśmy specjalne upusty. Jest to nasza stała, już kilkuletnia, praktyka – mówi Ewa Perkowska, dyrektor handlowy w firmie Budimex.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA