fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Orzecznictwo

Służba w Wehrmachcie nie wyklucza polskości

Fotorzepa, Radek Pasterski RP Radek Pasterski
Wyrok w sprawie obywatelstwa polskiego dla Ulricha von Krockow może mieć kapitalne znaczenie dla osób, które utraciły je po II wojnie światowej.
[b]Orzeczenie Naczelnego Sądu Administracyjnego może otworzyć drogę do żądania zwrotu utraconych majątków (sygn. II OSK 1328/07)[/b]. Chodzi o byłych obywateli polskich zamieszkałych na terenach wcielonych podczas II wojny do hitlerowskiej III Rzeszy. Nadawano im wtedy obywatelstwo niemieckie, a w konsekwencji powoływano do armii i organizacji paramilitarnych. Po wojnie wysiedlano ich za to do Niemiec i tracili polskie obywatelstwo. Wielu już je odzyskało, ale wnioski nadal napływają.
NSA stwierdził, że [b]o utracie obywatelstwa polskiego nie mogło decydować ani samo zgłoszenie podczas wojny przynależności do narodowości niemieckiej, ani służba w armii niemieckiej.[/b] Zgodnie z przepisami dekretów i ustaw wydawanych w latach 1945 – 1950 należało indywidualnie ustalać, w jakich okolicznościach to nastąpiło.
[srodtytul]Powojenne rozliczenia[/srodtytul]
Sąd uchylił decyzje wojewody pomorskiego i prezesa Urzędu ds. Repatriacji i Cudzoziemców o odmowie potwierdzenia obywatelstwa polskiego Ulrichowi von Krockow oraz wyrok wojewódzkiego sądu administracyjnego oddalający jego skargę. Ulrich von Krockow jest inicjatorem założonej w 1990 r. fundacji “Europejskie spotkania” w Krokowej. A także synem Albrechta von Krockow, właściciela majątku ziemskiego koło Pucka, który przed wojną był obywatelem polskim, a w 1945 r. uciekł wraz z rodziną do Niemiec. Wyrok oznacza, że sprawa musi być rozpoznawana od początku, z uwzględnieniem wskazówek NSA zawartych w uzasadnieniu.
[srodtytul]Dekrety wciąż aktualne [/srodtytul]
Powoływane tam akty prawne z lat bezpośrednio powojennych, kiedy Polska rozliczała się z ludźmi, którzy związali się z hitlerowską III Rzeszą, dziś już nie obowiązują. Nie ma ustaw o obywatelstwie polskim z 1920 i 1951 r., a obowiązująca ustawa z 1962 r. była wielokrotnie, i gruntownie, modyfikowana. Niemniej jednak – zwrócił uwagę sąd – wszystkie te akty powinny być brane pod uwagę podczas rozpatrywania obecnie wniosków o potwierdzenie obywatelstwa polskiego.
– Chociaż formalnie aż do zakończenia II wojny obowiązywała ustawa z 1920 r., przewidująca m.in. utratę obywatelstwa polskiego wskutek wstąpienia do obcej armii lub formacji militarnej, nie można jej stosować wprost w odniesieniu do czasów wojny – powiedział sędzia Włodzimierz Ryms.
[b]W dekretach z lat 1945 – 1946 początkowo w ogóle nie zajmowano się kwestią obywatelstwa.[/b] Za wciągnięcie na volkslistę i przynależność do organizacji III Rzeszy karano obozem pracy i przepadkiem majątku. Dopiero potem postanowiono pozbawiać obywatelstwa osoby należące do organizacji III Rzeszy. Były to jednak indywidualne rozstrzygnięcia, w których obowiązywały szczególne procedury. Dopiero ustawa o obywatelstwie z 1951 r. przyjęła, że osoby narodowości niemieckiej zamieszkałe na stałe za granicą nie są obywatelami polskimi.
Z wyroku NSA wynika zatem, że rozpoznając sprawy o potwierdzenie obywatelstwa polskiego, należy uwzględniać również ustawodawstwo z lat 1945 – 1946.
[ramka][b]Opinia: Roman Nowosielski, adwokat[/b]
Wyrok, chociaż wydany w indywidualnej sprawie, może skłonić zainteresowanych do wystąpienia o potwierdzenie posiadania obywatelstwa polskiego. Czy je uzyskają, to już inna sprawa. Ustawa z 1962 r. o obywatelstwie polskim mówi, że obywatelstwo nabywa się m.in. przez urodzenie, gdy oboje rodzice lub jedno z nich są obywatelami polskimi. Gdyby więc takie potwierdzenie uzyskali z racji uznania obywatelstwa polskiego rodziców, może to mieć dalsze skutki. Nie miałby w takim wypadku zastosowania ani dekret o majątkach opuszczonych i poniemieckich, ani dekret o reformie rolnej, pozbawiający własności m.in. osoby narodowości niemieckiej czy odstępujące od narodowości polskiej. Otwierałoby to drogę do żądania zwrotu majątku, którego takie osoby nie powinny utracić, bądź do uzyskania odszkodowania za zabraną własność w sytuacji, w której właścicieli chroni rękojmia ksiąg wieczystych bądź zasiedzenie.[/ramka]
[i]masz pytanie, wyślij e-mail do autorki [mail=d.frey@rp.pl]d.frey@rp.pl[/mail][/i]
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA