fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biznes

Wojna na silosy i elewatory

Fotorzepa, Jak Jakub Dobrzyński
Iwona Trusewicz
Sprzed elewatorów zniknęły kolejki. Chłopi trzymają zboże we własnych przechowalniach
Choć w Polsce zbierze się o ok. 8 proc. mniej zboża niż przed rokiem, jego ceny są niższe nawet o połowę. Skup odbywa się więc bez kolejek, przepychanek czy blokad. Na Podlasiu mówi się nawet o bojkocie firm skupowych przez rolników niezadowolonych z niskich cen. – Elewar Bartoszyce od początku skupu do 19 sierpnia obniżył ceny średnio o 15 proc., np. za pszenicę konsumpcyjną z 620 zł do 540 zł/t. Tymczasem koszt wyprodukowania tony pszenicy sięga 700 zł – mówi Henryk Welc z Warmińsko-Mazurskiej Izby Rolniczej.
W tej sytuacji coraz więcej rolników stawia własne przechowalnie – zboże może w nich czekać na wzrost cen skupu. – Rocznie sprzedawaliśmy 2 – 2,5 tys. silosów o pojemności do 130 ton. Jednak rok i dwa lata temu klienci kupili aż 3500 . Byli to głównie rolnicy płacący pieniędzmi z Unii. W tym roku sprzedaliśmy już 2 tys. silosów – mówi Andrzej Muszyński, szef marketingu spółki BIN. Ta firma z Aleksandrowa Kujawskiego to największy w Polsce producent silosów do zbóż i pasz (w ciągu 18 lat postawiła 45 tys. silosów o łącznej ładowności 3,5 mln ton). Wzrost zainteresowania rolników odczuwają również w spółce Araj spod Wrocławia, produkującej m.in. suszarnie. – Sprzedaż rośnie o ok. 15 proc. rocznie – mówi Tomasz Waluśkiewicz z działu sprzedaży.
Cezary Alchimowicz, rolnik z powiatu lidzbarskiego (67 ha), dwa lata temu postawił dwa silosy na 48 ton pszenicy. – Wydałem ok. 20 tys. zł, ale już na tym zarabiam, bo przechowuję zboże innych gospodarzy – przyznaje. – Rolnicy, którzy postawili silosy, przestali być bezsilni wobec dyktatu firm skupowych – uważa Tomasz Gietek, szef Podlaskiej Izby Rolniczej.
Firmy skupowe grożą, że będą kupować tanie zboże z zagranicy, jeżeli polskiego będzie brakować. – Rosja oferuje swoją najwyższej jakości pszenicę z Kazachstanu po 150 dol./t, a Ukraina po 200 dol. Konkurencyjni cenowo są też Węgrzy – mówi Henryk Łada, prezes Podlaskich Zakładów Zbożowych.
Aby zapobiec wzrostowi importu, resort rolnictwa przygotował wniosek do Brukseli w sprawie wznowienia ochrony celnej rynku zbóż. Procedura jest jednak długa.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA